No to się zalogowałam i troszkę Was poczytałam
i od razu mówię Dzień Dobry wszystkim topikowym rezydentom, żeby nie było, że wpadłam tu do was jak burza
farmereczka poruszyła mój problem i sobie poczytałam co mi napisałyście i...kobietki ja wszystko robię tak, jak wy!
piekę w 180, otwieram przed końcem pieczenia by zwilżyć wodą , piekę przeważnie 1 godzinę i ok 20 minut, stygnie zawsze na kratce, nigdy nie chowam go jeszcze ciepłego
aha..ja to ciasto chlebowe mieszam tylko łyżką(takie rachu ciachu i gotowe), ma luźną konsystencję, ale nie jest lejące tylko gęste
jak mi się uda to pozwolę sobie tu wkleić fotki z wczorajszego pieczenia, tylko, że wczoraj skubaniec mi wyszedł, więc skali problemu nie widać
no to życzcie mi powodzenia!
i jak?udało się?