Canny, inaczej pacioreczniki . Po raz pierwszy kupiłam je w ubiegłym roku. Pod koniec marca( późno) sadziłam do doniczek a po majowych przymrozkach posadziłam do gruntu. Kwitły pięknie, długo, dosłownie jeden kwiat . Przeczytałam, że "tajemnicą" udanych cann jest to, że one potrzebują 6 miesięcy "siedzienia" w ziemi, żeby pięknie kwitły . Nasz klimat nie pozwala nam na stworzenie takich warunków,dlatego canny trzeba pędzisz w doniczkach. .
Mam pod blokiem dwie wsadzone. Nie kwitły, bo późno je wsadziłam. Jeszcze nie zmarzły. Przeczytałam, że Wac napisał, że jeśli nie kwitły to na kompost z nimi. To co? zostawić na zatracenie? czy wykopać?
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Wykopać,przechować do wiosny,potem wcześniej posadzić do donicy,,jak minie zagrożenie przymrozkami wysadzisz do gruntu i na pewno zakwitnie .Też tak miałam.W programie TVR zalecają przechować z całą bryło korzeniową,a dzielić dopiero przed wysadzaniem.Nie stosuje się do tego,bo kto by to dźwigał z działki do piwnicy .
Cierpliwości Ami, u nas wszystko zmrożone to i Ty doczekasz się w najbliższych dniach" wykopków",ale myślę,że nic się nie stanie jak teraz wykopiesz i przeniesiesz do piwnicy,po wcześniejszym obcięciu części nadziemnej
Moje stoją wykopane w garażu w wiaderku - mówicie, że lepiej im będzie w piwnicy? Wsadzić je do jakiejś skrzynki i tak luzem czy obsypać czymś?
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
W TVR "ogrodzie bez tajemnic" zalecali całe karpy,razem z ziemią włożyć do worka foliowego i przechowywać w garażu,ew.piwnicy,aż do wiosny i dopiero wtedy dzielić.Tak samo powinniśmy przechowywać dalie.Ja niestety za późno obejrzałam program i już wcześniej przyniosłam karpy do piwnicy bez ziemi,jak corocznie zresztą ,co nie przeszkadzało im zakwitnąć w następnym roku .
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Ja mam w swojej piwnicy,budynek jest z centr.ogrzewaniem,a rury zabezpieczone "przechodzą" przez naszą piwnicę.Worek musi być otwarty,żeby bulwy nie zgniły.