Strona 1 z 1

Prośba do Koliberka o przepis na pieczonkę :)

Post: ndz sty 27, 2008 7:03 pm
autor: Baś_22
Koliberku mam wielką prośbę o podanie dokładnego przepisu na pieczonkę tą, którą jedliśmy u Ciebie na zlocie :D :D :D

Post: wt sty 29, 2008 9:45 am
autor: koliberek
Basiu skopiowałam Ci przepis z naszego archiwum :)

Jeśli w potrawie, która jadłas był boczek to mogło to być to. Podaje przepis z tym, że ja po prostu wizualnie wiem ile czego, a Tobie podam proporcjonalnie.
ziemniaki surowe - ilość zależna od wielkości naczynia, na garnek 6 l ok. 3 kg
kiełbasa zwyczajna (lub inna z tych tańszych) ok. 1/3 porcji ziemniaków
boczek wędzony, ale nie parzony ilość podobna jak kiełbasy
cebula - 1/3 porcji ziemniaków
kapusta biała- kilka liści, ale jeśli chce sie podawać tradycyjnie to więcej (o tym napiszę dalej)
zielona pietruszka-pęczek
2 marchewki
smalec
przyparway:
jeśli tradycyjnie to sól i pieprz , ja daje zamiast soli vegetę lub kucharek
Ziemniaki obrać, opłukać i pokroić w plastry, ale niezbyt cienkie (ok. 3 mm grubości ), lepiej grubiej niz za cienko, bo zrobi się miazga.
kiełbase pokroić w plastry (można obrać ze skórki-w zależności od jelita ) ; boczek pokroić w kostkę ok. 0,5 cm. marchewki pokroić w plasterki.
W kociołku układać:
na spodzie skórki z boczku i troche smalcu, potem warstwa ziemniaków posypana przyprawami, potem warstwa wędlin (boczek z kiełbasą), potem cebula z marchewką i ziel. pietruszką (tradycyjnie pietruszke dawało się nie siekaną, tylko po prostu kilka gałązek na warstwe się kładło, ale obecnie większość osób sieka). Warstwy powtarza się tak, aby ostatnią stanowiły ziemniaki posypane przyprawami. Kolejne warstwy należy ugniatać! Na górę jeszcze troche smalcu (niezbyt dużo, bo wędliny też puszczą tłuszcz) i przykryć liśćmi kapusty. Tradycyjnie na to dawało się darń z trawy wyciętą na wielkość obwodu garnka, ale dziś nikt już tak nie robi tylko przykrywa się pokrywą.
Tak przygotowany kociołek stawiamy na odpowednio rozstawionych cegłach lub innych podstawach ( np.płaskie kamienie) w srodku których uprzednio rozpalilismy ogień. Piec aż ziemniaki będą miękkie, ale nie rozmiękłe. Kociołek 6 l ok. 2 godz.
Teraz trochę o tradycji i nie tylko:
tradycyjne kociołki były odlewane ręcznie i koniecznie żeliwne, teraz można dostać żeliwne, ale cena jest dość wysoka. Osobiście używam emaliowanego (ok. 3 razy tańszy od żeliwnego) sprawuje się też dobrze. Poadto dawniej podawano tą potrawe na liściach kapusty z wystruganymi patyczkami.
I jeszcze jedno: jest to też swietrne danie jednogarnkowe, które można przyrządzać w domu na normalnym piecu gazowym czy elektrycznym. Oczywiście nie smakuje tak samo, ale zimą często je robimy.
Jeeli nie chcesz zdradzać przepisu to musisz niestety przygotowac to sama, a trochę czasu to wymaga. Natomiast jeśli nie zależy Ci na tajemnicy to zaproś do siekania i krojenia przyjaciół, których chcesz ugościć. Nie zapomnij o piwku i miłej zabawy oraz smacznego życzę.

Post: wt sty 29, 2008 7:12 pm
autor: Baś_22
Beatko [śle_całusy] [śle_całusy] [śle_całusy]

Post: wt sty 29, 2008 8:45 pm
autor: dadi
W moich stronach do pieczonych /tak u nas się nazywają/ dodaje się jeszcze buraka

Post: ndz lut 03, 2008 2:10 am
autor: Sz_elka
Mniam i jeszcze koniecznie kozaki-brzozaki! ;) -jak mi pamięć podpowiada! [lol] Obrazek

Post: ndz lut 03, 2008 10:34 am
autor: Onaela
Mniam [shock] .W takim razie od dziś szukam garnka żeliwnego na sezon letni i obiadki pod chmurką :D

Post: ndz lut 03, 2008 10:48 am
autor: Baś_22
Wspomnień czar :P :D :D :D

Obrazek