Strona 1 z 3

Grillowanie

Post: pn lut 19, 2007 11:10 am
autor: Emmi
Wiosna tuż tuż, zapraszam do tematu wręcz nierozerwalnego z ogrodem:)

Podzielmy się przepisami, sposobami grillowania, opowieściami z grillowych imprez...
słowem w całej swej krasie grillowy klimacik :)

Post: pn lut 19, 2007 12:30 pm
autor: lucysia
To ja powiem tak: u mnie najlepiej znikają z grilla kromki chleba posmarowane masełkiem czosnkowym.A mięso na talerzch polewamy sosem z naturalnego jogurtu z czosnkiem,solą czosnkową i suszoną miętą.PYCHA!

Post: pn lut 19, 2007 12:33 pm
autor: Baś_22
A u mnie zapiekane banany z czekoladą :-P

Post: pn lut 19, 2007 12:37 pm
autor: lucysia
Poproszę oprzepis. :D

Post: pn lut 19, 2007 12:54 pm
autor: Baś_22
Lucysiu proszę bardzo :)
Obranego banana ułożyć na srebrnej folii. Polać go miodem i obsypać zwiórkowaną czekoladą (może być też w kawałkach). Bardzo dokładnie zawinąć i dobrze podgrzać na grilu. Pycha i bardzo syte.

Na łonie natury fantastycznie smakuję też naleśniki, z różnymi "smarowidłami". Wcześniej przygotowana góra naleśników (wysokość jej zależy od ilości biesiadników :D) a do tego różne smarowidła: miód, nutella, lody, powidła itp. Każdy z uczestników biesiady sam wybiera sobie nadzienie do naleśnika. Przy bardziej uroczystych biesiadach do tego wszystkiego białe wino lub szampan. Prawdziwa rozpusta!!!

Post: pn lut 19, 2007 1:05 pm
autor: lucysia
Ot prawdziwa rozpusta :lol:

Post: pn lut 19, 2007 2:08 pm
autor: Emmi
Ho ho ho :)
Ale ślinotoku dostałam... gdzie ta wiosna!!! :lol:

Czy warto robić taki gotowy grill ogordowy - murowany? Bo my na razie mamy taki zwykły, przenośny, ale jak w Działkowcu czasami dojrzę murowany w zaciszu działki to zastanawiam się czy nie zrobić też u siebie, ale czy nie przereklamowane czasem?

Post: pn lut 19, 2007 4:53 pm
autor: wac
A gdzie ryby?, a gdzie mięsa? - to dopiero uczta i [piwo]

Post: pn lut 19, 2007 5:56 pm
autor: Onaela
Ja z grilla najbardziej lubię ziemniaczki w ziołach z sosem czosnkowym [thumleft]
Najpierw ziemniaki gotuję ok 10 min(żeby szybciej sie upiekły :D ).
Potem lekko solę i nacieram drobniutko posiekanymi ziołami świeżymi lub suszonymi.Dobrze całośc wstawić na trochę do lodówki,aby lepiej się"naaromatyzowało".
Ziemniaczki układam na tacce aluminiowej,na kazdy kropla oliwy lub wiórek masła.Podawac,jak sie zrumienią :) z ulubionym sosem.
Pychotka [!]
Za te ziemniaczki oddam nawet dobrze wysmażoną karkówkę ,albo [ryba]

Post: pn lut 19, 2007 7:05 pm
autor: lucysia
Przepraszam,a te ziemniaki to gotujesz w mundurkach czy normalnie obrane?

Post: pn lut 19, 2007 7:45 pm
autor: Onaela
Obrane,Lucysiu,obrane.Oby nie za długo gotuj,.max 10 min,bo będą się "łuszczyć"na wierzchu :)
Ale może gotowane w mundurkach,to tez dobry pomysł?
Tylko obawiam sie,ze takie niedogotowane nie bedą chciały sie obierac ze skórki :(

Ale narobiłam sobie apetytu [tan]

Post: pn lut 19, 2007 8:40 pm
autor: lucysia
Mnie też,mnie też.Sz_elka mnie rozmarzyła,ty powiałaś zapachem.A tu do grilowania jeszcze daleko [beksa]

Post: pn lut 19, 2007 8:48 pm
autor: Sz_elka
Ty się nie maż, tylko kombinuj jak Nas przyjąć!!! :twisted:

Post: pn lut 19, 2007 8:52 pm
autor: lucysia
Ot wprosiła się i jeszcze popędza :thumleft:

Post: pn lut 19, 2007 8:54 pm
autor: Sz_elka
A Kto naopowiadać o takich różnosciach,że dech w piersiach (co prawda cherlawych!!!:P) ale zapiera?!!! :lol:

Post: pn lut 19, 2007 9:03 pm
autor: lucysia
Z ręką na sercu ,ja.Przyznaję się do dalekosiężnych marzeń.Pięknie się marzy,ale co nam z życia bez nich?

Post: śr lut 21, 2007 7:36 pm
autor: wac
Ziemniaki z sosem koperkowo-czosnkowym

Składniki:
- 2 średniej wielkości ziemniaki na osobę
Sos (na ok. 10 osób):
- 800 ml majonezu
- 50 ml musztardy
- 6 ząbków czosnku
- 2 nacie kopru

Sposób przyrządzania:

Ziemniaki dokładnie umyć, zawinąć po 2 sztuki w folię aluminiową. Majonez zmieszać z musztardą, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i poszatkowany koper. Całość dokładnie wymieszać, przykryć i odstawić. Ziemniaki piec na grillu albo w piekarniku w temp. 220st. ok. 50 minut, sprawdzając widelczykiem czy są miękkie. Po wyciągnięciu przekrawać porcje nożem i podawać polane sosem. [wac]

Post: śr lut 21, 2007 7:56 pm
autor: wac
i dodatek do ziemniaczków
Składniki:
- 8 udek kurczaka
marynata:
- pojemniczek naturalnego
- jogurtu (150 ml)
- 2 zmiażdżone ząbki
- czosnku (niekoniecznie)
- 2 łyżeczki przyprawy curry (niekoniecznie)
- łyżeczka słodkiej papryki
- 2 łyżki oleju
- łyżka keczupu

Sposób przyrządzania:

Wymieszać składniki marynaty, ponakłuwać każde udko i posmarować marynatą. Odstawić co najmniej na pół godziny lub dłużej (można włożyć na całą noc do lodówki). Jeśli zostanie trochę marynaty,można nią polewać mięso podczas pieczenia, włozyć do nagrzanego piekarnika 200 °C. w płytkim żaroodpornym naczyniu lub na blasze. Pieczemy ok.40 minut. Jeśli zamierzamy grillować na świeżym powietrzu, zabieramy ze sobą surowe udka w marynacie. Udka można przyrządzić w domu - są smaczne również na zimno, a jak smakują? [wac]

Post: czw lut 22, 2007 1:17 pm
autor: Emmi
wac//:) Mój mąż Cię ,,ozłoci,, za te przepisy :) dzięki wielkie
Tak zapytam nieśmiało raz jeszcze, ma ktoś grilla czy grillowe palenisko murowane w ogrodzie?

Post: czw lut 22, 2007 1:45 pm
autor: wac
Tak prawdę powiedzieć to ja mam grila zrobionego z... z bębna pralki, siatka na tym o wym. 50x 45cm. i do 4-8 uczestników wystarczy. Gdy kilka lat temu robiłem spotkanie rodzinne na 22 osoby - zrobiłem miskę z blachy o wym. 60x 100cm. na palenisko i siatka na tym 70x120cm. na konstrukcji ramowej z kontownika. Dodam jeszcze. że było to w altanie 4x7m.zwanej (wacóka) stoły 2 w sumie 5,50m, ławek 5 + kilka krzeseł. Termin: powitanie lata. [wac]

Post: czw lut 22, 2007 1:57 pm
autor: Onaela
ech,to musiała być prawdziwa uczta w tej 'wacówce" :) A co "herbatki" tam sie polało....... :D

Post: czw lut 22, 2007 2:01 pm
autor: wac
Przynajmniej jest o czym wspominać. [wac]

Post: pt mar 02, 2007 4:49 pm
autor: saginata
Czyta³am Wac twój przepis na udka-i spodobal mi siê-na niedziele bedê próbowa³a[zrobie jutro]-oczywiscie w piekarniku-a nie na grilu :D
A te ziemniaczki-to w skórkach maja byc?

Post: pt mar 02, 2007 4:55 pm
autor: wac
Obrane i w miarę równej wielkości. [wac]

Post: pt mar 02, 2007 5:02 pm
autor: saginata
Dziêki-a posolone?-niby jestem stara gospodyni-a pytam o takie duperele [lol] -ale jak co¶ robiê nowego to muszê wiedzieæ dok³adnie.
I jeszcze pieczenie-blaszka czy naczynie ¿aroodporne??
A gdyby tak u³o¿yæ ziemniaki w naczyniu-i ca³e naczynie okryæ foli± aluminiowa-czy to by³oby dobrze??Mam mieæ gosci-i jak zacznê zawijaæ te ziemniaczki-to obiad mo¿e wyj¶æ trochê pó¼nawo [lol]
ale je¿eli smaczniejsze bed± owijane po dwa-to napisz-tak zrobie :D

Post: pt mar 02, 2007 7:48 pm
autor: wac
Ziemniaki na grilu lub na blaszczce zawinięte w alufolię, a w naczyniu żaroodpornym natłuszczonym, bez zawijania, można przedtem obgotować i zapiekać, a co do solenia też można chociaż przyprawianie sosu to już sprawa smaku, np, (w Zepterach gotuje się bez soli.) [wac]

Post: pt mar 02, 2007 10:10 pm
autor: Anamaria
Podobnie robione i bardzo dobre są "kartofle walicowskie" według przepisu Agnieszki Fitkau-Perepeczko. Przeczytałam kiedyś w jej książce i parę razy je robiłam. Musze odszukać w zapiskach...
Mniej więcej było to tak: Obrane i wypłukane kartofle wrzucało się do plastikowej torby w której była przygotowana "panierka" czyli różne zioła + sól + mąka. Ziemniaki "miąchało się" w tej torbie aż wszystkie równo się obtoczyły w panierce. Kładło sie je potem na blachę i do gorącego pieca! Miały chrupiącą skórkę i były pyszne!

A oto kawałek wywiadu z aktorką znaleziony w necie, w którym wspomina ten przepis:
"Zapraszałam wtedy gości i robiłam swoje słynne kartofle walicowskie (przepis w książce „Śniadanie w łóżku…”) Były to kartofle z majerankiem, czosnkiem, wkładało się do pieca taki mokry kartofel i on oblepiony aromatycznymi ziołami i mąką smakował wyśmienicie. Nikt nie umiał takich zrobić jak ja, bo cała tajemnica polegała na tym, ze musiał być bardzo rozgrzany piekarnik. Jadło się je rękoma, nie można byli ich kroić, bo wówczas uciekał z nich cały aromat."

Post: sob mar 03, 2007 1:28 pm
autor: Baś_22
Alu, ponieważ mam tą książkę to pozwoliłam sobie odnaleźć ten przepis i podać niniejszym szczegóły :D

Kartofle „Walicowskie” ( A. Fitkau-Perepeczko - "Śniadanie w łóżku i inne rozkosze ...kulinarne"))

2 kg kartofli
250 g zwykłej mąki
1 łyżeczka sproszkowanego czosnku
1 łyżka soli
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka bazylii
2 łyżeczki nasion kminku

Obrane ziemniaki wkładamy do naczynia z wodą. Mąkę i wszystkie inne składniki wsypujemy do plastikowej torby i potrząsamy. Piekarnik rozgrzewamy do 200o C. Surowe kartofle wyjęte z wody wrzucamy do torby, aby się obtoczyły w przyprawowym pudrze i ostrożnie, po kolei wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Używamy blachy żeberkowej. Pieczemy ok. 45 minut.
Wyjąć jeden kartofel i sprawdzić, czy skórka jest chrupiąca a środek miękki.
Zjadać zaraz po wyjęciu. Można podać do nich masło roztarte z czosnkiem.

Post: sob mar 03, 2007 6:58 pm
autor: Anamaria
Basiu jesteś niezawodna! I w ten sposób nie muszę już szukać w swoim bałaganie tego przepisu. Dziękuję. [lol]
Obrazek

Post: sob mar 03, 2007 9:03 pm
autor: Baś_22
Nie ma za co Alu :) Służę w razie potrzeby innymi przepisami :D

Post: ndz mar 04, 2007 12:11 am
autor: Onaela
Pyszniutkie muszą być te ziemniaczki :) Nie mam czosnku w proszku [cry] ,bo juz jutro wypróbowałabym na obiad :)

Post: ndz mar 04, 2007 8:33 pm
autor: Sz_elka
wac! [wac] Gotujesz i pieczesz w Zepterze???