Wasze ulubione ciasta.

Sprawdzone (i nie tylko) przepisy na smakołyki

Postautor: Samanta » śr mar 17, 2010 8:07 pm

ulotna chwila pisze:Sami dziękuję Ci dobra kobieto [tuli]

mam kilka przepisów na polewy, ale nie takie jak mi podałaś-żadnego dubla-no szok [shock] :D

I bardzo dobrze. A co więcej, są to naprawdę świetne polewy, sama zobaczysz. Ta ostatnia, moja stara polewa, zastyga cienką warstwą i dlatego jest idealna na ciasteczka, pierniczki, mazurki itp. ale jest z alkoholem i ten alkohol ja przynajmniej wyczuwam w smaku więc jak są dzieci to trzeba się zastanowić. A polewa jest wyjątkowo szybka, zresztą sama widzisz z przepisu, no i zastyga prawie natychmiast.
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: knutsel29 » pt mar 19, 2010 7:55 am

Dziewczyny, pytanie: jak gotujecie mleko na kajmak, te w puszce. Wiem ze trzeba to to 4godz gotowac, ale w trakcie gotowania woda wyparowuje, gdy dolewacie wode to tak prosto z kranu zimna? Czy moze najpierw gotujecie, powiedzmy w czajniku i pozniej gotujaca dolewacie? Mam w niedziele gosci i chce ich olsnic przekladancem z ta masa. I jeszcze jedno pytanko: musi byc mleko slodzone czy zwykle skondensowane tez moze byc?
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: ulotna chwila » pt mar 19, 2010 8:56 am

Knutsel...z moich obserwacji wynika, że 3 godziny w zupełności wystarczą, nie ma potrzeby aż tak długiego gotowania :)
co do dolewania wody, to ja dolewałam gorącą z czajnika z tego względu że zimna woda z kranu obniży Ci temperaturę w garnku, a puszka ma się gotować cały czas (chociaż z drugiej strony ponowne doprowadzenie wody do wrzenia zajmie pewnie zaledwie kilka minut, więc jak wolisz)
a MLEKO MUSI BYĆ SŁODZONE, bo inaczej nic Ci z tego nie wyjdzie :-)
i jeszcze moja sugestia-sugeruję ugotować od razu 2-3 puszki, bo ilość zużytego prądu, czy gazu będzie taka sama,a taką ugotowaną( oczywiście zamkniętą puszkę :) ) można przechowywać baaaaaardzo długo

można też iść na łatwiznę( tak jak ja ostatnimi czasy) i kupić gotową masę kajmakową w puszce, ale nie wiem, czy u Ciebie coś takiego jest osiągalne
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: amita » pt mar 19, 2010 9:26 am

I przypadkiem nie zapomnij tej wody jednek dolać,bo jak zapomnisz to będziesz szorować mopem sufit jak Tuurma :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Cebulka » pt mar 19, 2010 10:37 am

Zgadzam się z ulotną - 3 godziny wystarcza :)
I również się zgadzam że warto ugotować więcej - ja z reguły 4 bo tyle mi do garnka wchodzi [lol]

Jak nie zużyjesz do masy, zrób moją nalewkę (tzn mleko zmiksuj na gładko, wymieszaj z wódką i kapką kawy rozpuszczalnej - przepis jest w temacie alkoholowym). Na pewno uda się zagospodarować wszystkie puszki [lol]

Nie zastanawiałam się nad tym jakiej wody dolewam [skrob] Chyba wrzątku z czajnika. Gotuję je na bardzo małym ogniu, z przykrywką, jak rosół :P Nastawiam sobie tego 'pikacza' na kuchni co godzinę, żeby do nich przyjść zaglądnąć ile jest wody ;)

Aha - pod puszki koniecznie warstwa papieru lub jeszcze lepiej szmatka - inaczej mogą gotując się porysować garnek!
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: amita » pt mar 19, 2010 10:43 am

Bayleys-mniam,mniam.Zrób Ulotna, to to jest boskie :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: ewalukas » pt mar 19, 2010 7:23 pm

ulubione mojej rodziny:



Z jabłkami i polewą chałwową

Przepis z „Ciast domowych”

1 kg jabłek
1 szkl i 4 łyżki cukru
250 g margaryny
220 g mąki tortowej
100 g wiorków kokosowych
8 jajek
1 op cukru waniliowego (16 g)
2 łyżeczki pr do pieczenia
2 łyżeczki kakao

Polewa:
200 g chałwy
2 czubate łyżki cukru
10 g masła
1 łyżka mleka

Jabłka obrać, zetrzeć i odcedzić sok.
Margarynę, żółtka i 180 g cukru utrzeć.
Wsypać mąkę z proszkiem, delikatnie połączyć. Dodać pianę z 4 białek, delikatnie wymieszać.
Ciasto podzielić na 2 części. Do jednej wsypać kakao.
Ciasto kakaowe wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem blachę 24 x 39 cm.
Ubić pianę z pozostałych białek, dodać 7 łyżek cukru oraz wiórki, wymieszać.
Pianę wyłożyć na ciasta kakaowe, następnie odciśnięte jabłka wymieszane z cukrem waniliowym i przykryć ciastem białym.

Piec ok 50 min w 180 st.

Polać polewą.

Polewa:
Masło, mleko i cukier oraz pokruszoną chałwę gotować na jednolitą masę, ciągle mieszając.

Obrazek

wafle z galaretką

Przepis BeatySz z forum CC:

Na jedną paczkę wafli:
1/2 szklanki śmietanki
1/2 kostki margaryny
1 szklanka cukru ( można dać trochę mniej)
1 galaretka ( smak i kolor dowolny)

Zagotować wszystko razem na małym ogniu ciągle mieszając. Jeszcze ciepłą masą smarować wafle, jeden po drugim. Zawinąć wafle w folię, obciążyć, zostawić do zastygnięcia.
Ja przeważnie robię z podwójnej porcji

Obrazek

rolada z masą Danio

ciasto na roladę nasze ulubione biszkoptowe


MASA (Przepis Oro z forum CC)
1/2 margaryny Kasi
1 serek waniliowy Danio
1/2 cukru waniliowego

Miksujemy margarynę i pomaleńku dodajemy po łyżeczce serka.
Bardzo lubi się zważyć więc ja dodaję nawet nie po łyżeczce serka, a po 1/4.

Obrazek

c.d.n ;)
ewalukas
Ekoludki
 
Posty: 192
Rejestracja: śr mar 17, 2010 9:35 pm

Postautor: ewalukas » pt mar 19, 2010 7:33 pm

krucho-biszkoptowe ze śliwkami

Przepis z „Ciast domowych”:

Ciasto kruche:
1 szkl mąki tortowej
1/2 szkl cukru pudru
125 g margaryny
1 żółtko
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Z podanych składników zagnieść ciasto.

Ciasto biszkoptowe:
2 szkl mąki
1 szkl cukru
5 jajek
6 łyżek oleju
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubić z cukrem, dodać żółtka, a następnie olej, mąkę z proszkiem do pieczenia.

Ciasto kruche rozwałkować i przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki o wymiarach 25x40 cm. Na ciasto wyłożyć owoce, a następnie zalać je ciastem biszkoptowym.

Piec ok 60 min w 180 st.

W przepisie nie ma nic o podpiekaniu ciasta kruchego, ja jednak podpiekłam przed położeniem śliwek.

Obrazek


keks z chałwą

Przepis znaleziony na http://www.good-cook.ru. Podany przez Daystar.

Składniki na jedną keksówkę, podaję z moim wykonaniem i małymi modyfikacjami:

1 szkl suszonych śliwek (z braku dałam rodzynki)
3 łyżki śmietany 15%
3 jajka
1 szkl cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
skórka otarta z 1 cytryny
3 łyżki brandy (pominęłam)
1 1/2 szkl mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g orzechów (dałam włoskie)
200 g chałwy

Nagrzać piekarnik do 175 st.

Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym, dodać śmietanę i skórkę cytrynową (zamiast skórki dałam 1 łyżkę soku z cytryny). Utrzeć na gładką masę. W misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać orzechy, śliwki pokrojone, drobno pokruszoną chałwę. Dokładnie wymieszać, a następnie połączyć z masą jajeczną. Wyrobić, żeby nie było grudek.
Ciasto przełożyć do keksówki i piec ok 1 godziny.

Obrazek

drożdżówka z brzoskwiniami

Przepis z „Ciast domowych”:

ciasto:

3 szkl mąki pszennej
1/2 szkl cukru
200 ml mleka
50 g drożdży
50 ml oleju
3 żółtka
szczypta soli

ponadto:
brzoskwinie świeże lub z puszki
1 jajko

Mąkę przesiać do miski, zrobić małe wgłębienie.
Drożdże rozetrzeć z 4 łyżkami cukru, wymieszać z ciepłym mlekiem, wlać do mąki i wymieszać. Odstawić na 20 min w ciepłe miejsce.

Do wyrośniętego ciasta dodać resztę cukru, żółtka, olej i sól. Wyrobić gładkie ciasto. (w razie potrzeby dodać mąki lub dolać mleko)
Odstawić na 30 min do wyrośnięcia.

Ciasto wyrobić jeszcze raz i przełożyć do posmarowanej tłuszczem keksówki ( 30x15 cm), odstawić aż ciasto podrośnie.

Brzoskwinie pokroić na plasterki.

Ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i ułożyć brzoskwinie.

kruszonka:

5 łyżek mąki pszennej
3 łyżki cukru
2 łyżki margaryny

składniki połączyć, kruszonką posypać ciasto.

Piec w temp. 180 st przez ok 30 min.

Obrazek

Obrazek

3 bit

to ulubione mojego męża, dla mnie stanowczo za słodkie ;)

Przepis Kasi.B z forum Cincin z moimi zmianami

Składniki:
1 puszka gotowej masy krówkowej
2 budynie śmietankowe ugotowane w 0,5 litra mleka
1/2 kostki masła, śmietana mała 18%,
,,Śnieżka"
1 tabliczka czekolady gorzkiej lub gorzkie kakao
7 paczek herbatników „petitek”

studzone budynie zmiksować z masłem na jednolitą masę.
Warstwami w prostokątnej blaszce układać:
1.Herbatniki
2.Ugotowane mleko ( karmel)
3.Herbatniki
4.Masa budyniowa
5.Herbatniki
6.Śmietana zmiksowana ze ,,Śnieżką"
7.Na wierzch starta na wiórki czekolada mleczna lub posypać gorzkim kakao i delikatnie wcisnąć w masę.

Obrazek

oprócz tego (jak ktoś chętny podam przepis)
- serniki

Obrazek

Obrazek

- cytrynowe z bąbelkami (bez skojarzeń proszę ;) )

Obrazek

Obrazek

- kolorowe z jabłkami

Obrazek

no to takie najczęściej goszczące :)
ewalukas
Ekoludki
 
Posty: 192
Rejestracja: śr mar 17, 2010 9:35 pm

Postautor: Onaela » pt mar 19, 2010 8:12 pm

[shock] [shock] [shock] O matko,ale się uśliniłam ;) To z jabłkami i polewą z chałwą idzie na pierwszy ogień :) I podaj ,proszę przepis na to cytrynowe [tuli]
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: knutsel29 » pt mar 19, 2010 8:13 pm

Ewalukas, czy ty Boga sie nie boisz? Tak kusisz w poscie, gdzie pol topiku na glodowce? :D Dzieki za przepisy :D
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: amita » pt mar 19, 2010 8:31 pm

Ja nie mogę...a kiedyś wydawało mi się,że umiem piec ;>
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: ewalukas » pt mar 19, 2010 8:48 pm

Onaela pisze:[shock] [shock] [shock] O matko,ale się uśliniłam ;) To z jabłkami i polewą z chałwą idzie na pierwszy ogień :) I podaj ,proszę przepis na to cytrynowe [tuli]


Ciasto cytrynowe z bąbelkami

Foto wyżej.

Ciasto wychodzi pysznie cytrynowe. Spodziewałam się ciasta ciężkiego i suchego, a jest wilgotne.
Robiłam w blaszce ok 23 x 34.

150 ml oleju
4 jaja
250 g cukru pudru
3 cytryny
300 g mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
125 ml oranżady cytrynowej lub innego gazowanego napoju cytrynowego

Olej razem z cukrem pudrem utrzeć na pienistą masę.

Z 1 cytryny zetrzeć skórkę, wycisnąć sok i miąższ.

Skórkę cytrynową dodać do utartej masy, dodać również jajka i nadal ucierać. Mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia przesiać (ja nie przesiewałam). Sok cytrynowy i miąższ dodać do oranżady. Na zmianę do utartej masy dodawać po łyżce oranżadę z sokiem oraz mąkę.

Blachę wyłożyć papierem, wylać ciasto.

Pozostałe dwie cytryny dokładnie umyć. Zetrzeć skórkę. Owoce pokroić na cienkie plasterki, ułożyć na cieście. Delikatnie skropić olejem.

Piec ok 20 min w 200 stopniach, lub w 180 z termoobiegiem.

Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem, plasterki cytryny posypać startą skórką.
ewalukas
Ekoludki
 
Posty: 192
Rejestracja: śr mar 17, 2010 9:35 pm

Postautor: ewalukas » pt mar 19, 2010 8:55 pm

to może jeszcze, odkopałam kilka na kompie :D

jabłkowo - orzechowe

Składniki na formę 25x40 cm.

2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
3/4 szklanki oleju
1/2 szklanki zmielonych orzechów (miałam włoskie)
4 jabłka
4 jajka
1 łyżeczka sody

*dodatkowo dałam 2 łyżeczki przyprawy do pierników

jajka utrzeć z cukrem
mąkę wymieszać z sodą i orzechami (+przyprawa) i dodać do jajek
wlać olej i dokładnie wymieszać
blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, przelać ciasto
W ciasto powciskać obrane i pokrojone jabłka.

Piec w temp 180 st. ok 40 min.

Udekorować (polałam polewą czekoladową)

Obrazek

[/b]sernik Neli Rubinstein

Składniki na tortownicę 22 cm:

35 dag białego sera
8 łyżek masła
mała paczka wafli
2 jajka
13 dag cukru
kilka kropli esencji waniliowej
łyżeczka soku z cytryny

lukier:
szklanka gęstej śmietany
4 łyżki cukru
łyżeczka soku z cytryny
1/2 łyżeczki esencji waniliowej

Wafle pokruszyć wałkiem. Masło stopić, wymieszać z waflami. Masą wyłożyć dno i boki tortownicy. Wstawić do lodówki na 30 minut, aż masło stężeje. Piekarnik nagrzać do 180 st.
Ser, jajka, cukier i esencję waniliową oraz sok cytrynowy starannie zmiksować na jednolitą masę. Przełożyć na wafle. Wstawić do piekarnika i piec 30 min. Powierzchnia powinna być jasnozłota, masa serowa zaś zwiększy swą objętość na tyle, że całkiem wypełni "formę" z wafla.
Sernik wystudzić w temperaturze pokojowej.

Śmietanę, cukier, sok z cytryny i esencję waniliową dokładnie wymieszać. Lukier wylać na sernik i wygładzić. Wstawić do piekarnika na 5 minut, by cukier się rozpuścił.
Wyjąć, wystudzić, następnie wstawić do lodówki. Gdy lukier zrobi się twardy i świecący sernik jest gotowy.

Obrazek

ciasto z mikrofali

znalazłam w książce "the complet cookbokk.extended edition - now 800 recipes".

Podaję składniki "moje". Chętnym oryginał

175 g miękkiej margaryny
175 cukru
1 łyżeczka nutelli
3 roztrzepane jaja
175 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 krople aromatu migdałowego
ok 100 g orzechów włoskich
30 ml mleka

Margarynę utrzeć z cukrem na puch. Dodać nutellę i roztrzepane jajka. Zmiksować. Następnie dodać aromat, orzechy, mleko, a na końcu mąkę z proszkiem do pieczenia.
Formę żaroodporną wysmarować tłuszczem, przełożyć ciasto. Piec w mikrofali ok 12-14 min na prawie pełnej mocy Ja piekłam tak pomiędzy 600-700. Po tym czasie dać max moc i piec jeszcze 2 minuty. Wyjąć z mikrofali, wystudzić. Po ostudzeniu powinno samo ładnie wyjść z formy. Lekko posypać cukrem pudrem (moje nie sypane, bo jeszcze ciepłe, chociaż dla mnie i tak słodkie).

Ciasto z tych ciężkich i suchych, bez popitki ani rusz [lol]

Obrazek

Obrazek

[b]z masą i polewą krówkową


na blachę 25x40 cm

biszkopt pieczemy ze swojego przepisu obojętnie czy biały czy kakaowy.

masa budyniowa:
2 szkl mleka
1 szkl cukru
1 op cukru waniliowego
3 łyżki mąki pszennej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
250 g masła / margaryny
30 ml alkoholu

1 1/2 szkl mleka zagotować. Wsypać cukier i cukier waniliowy. W pozostałym mleku rozpuścić obie mąki. Wlać na gotujące sie mleko i ugotować budyń. Ostudzić.
Masło / margarynę utrzeć na puch. Ucierając dodawał po łyżce budyniu i alkohol.

Polewa:
20 dag cukierków krówek
10o g margaryny
2 łyżki wody

Krówki, margarynę i wodę gotować, aż cukierki się rozpuszczą. Lubi się przypalać!

Ponadto:
2 paczki okrągłych biszkoptów

Na ostudzonym biszkopcie rozsmarować masę. Ułożyć biszkopty i polać polewą.

Obrazek[/b]
ewalukas
Ekoludki
 
Posty: 192
Rejestracja: śr mar 17, 2010 9:35 pm

Postautor: ulotna chwila » sob mar 20, 2010 1:50 am

To nam Koleżanka zaszalała :D !

Ewalukas przez Ciebie ślinotoku dostałam :D
same pyszności....mniam mniam!

Amita robię takie likierki, ale że barek jeszcze zapakowany nalewkami i innymi trunkami, to tymczasowo produkcja wstrzymana [lol]
kilka dni temu dostałam likier kawowy i teraz to już zupełnie głupieję jak chcę się czymś podelektować bo wybór za duży [rol]

a ja niedawno wyszłam z kuchni i coś tam w niej znowu zmajstrowałam- tym razem urodzinowy torcik dla prztyjaciółki
Obrazek
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: Samanta » sob mar 20, 2010 12:29 pm

Ulotna, czy Ty wszystkim swoim przyjaciółkom takie torty robisz? Bo jakby co, to ja 6 sierpnia [lol]

No Ewa dałaś czadu, ale tego się właśnie po Tobie spodziewałam.
Dziewczyny, Ewa testuje po kolei ciasta z pisemka "Ciasta domowe" i naprawde ma wyniki, dlatego uznałam,że jest nam tu potrzebna. No i działkę ma, i to jaką, i chyba stawy o ile się nie mylę.

A to jest mój sernik marmurek z przepisu od Ewy, dawno juz robiony ale zdjęcie jakoś się uchowało. Ewa tez pokazała taki powyżej.
Obrazek
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: gruby miś » sob mar 20, 2010 1:08 pm

do 6. sierpnia jeszcze dużo czasu, mam konkretniejszą propozycję ;) 16. maja zosia idzie do I komunii, a ja muszę niestety pilnować kanapy... tak więc... czarodziejki piekarnika, władczynie garnków i patelni, przybywajcie z odsieczą :)
Awatar użytkownika
gruby miś
Weterani
 
Posty: 1701
Rejestracja: czw sty 15, 2009 12:21 am

Postautor: beza » sob mar 20, 2010 1:30 pm

Wpiszę Wam przepis na sernik, który nazwałam Dolistowski :) ponieważ tam właśnie w Dolistowie jadłam go pierwszy raz jakieś trzydzieści lat temu i bardzo mi wtedy smakował. Przypomina mi czasy wakacji, które spędzałam tam właśnie nad Biebrzą w rejonach białostockich. Nie piecze się go, ale gotuje i za ciasto robią herbatniki...

Obrazek

6 paczek herbatników
80 dag sera tłustego
2 żółtka
1 szklanka cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
zapach cytrynowy
1 kostka margaryny

Ser przekręcic przez maszynkę, dodać margarynę (może być roztopiona) zmieszaną z cukrem.
Dodać żółtka, mąkę ziemniaczaną i zapach. Wymieszać.
Włożyć do garnka i podgotować aż będą wychodzić bąble. Mieszać cały czas po można przypalić.
Rozłożyć ser na herbatnikach, wcześniej ułożonych w blaszce. Na to następna warstwa herbatników. Na ostaniej warstwie posmarować polewą.

Polewa:
0,5 margaryny rozpuścić w garnku, wsypać 1 szklankę cukru i 2 łyżki zimnej wody. Gotować i wsypać do tego gotującego się 2 łyżki kakao. Pogotować 5 min. i odstawić do ostygnięcia.

Wszystko się ładnie ścina po włożeniu do lodówki, więc nie ma co się bać że masa wydaje się rzadka.
Polecam bo jest pyszny :D smacznego...
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: Danuta » ndz mar 21, 2010 11:09 am

Przepis warty wypróbowania:).
Bezo...a na jakiej wielkości blaszce go robisz??
Danuta
Ekoraczki
 
Posty: 15
Rejestracja: sob sie 15, 2009 8:26 pm

Postautor: beza » ndz mar 21, 2010 4:52 pm

Danutko, ten serniczek akurat zrobiłam w blaszce tak ok. 25 x 35 cm , ale myślę że z powodzeniem można by go zrobić w bardziej kwadratowej i mniejszej to wtedy będzie więcej sera między herbatnikami.
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: Samanta » ndz mar 21, 2010 11:37 pm

Gruby Misiu , jak tak ,to jasne że masz pierwszeństwo. Swoją drogą szkoda że nas tak porozrzucało, w razie potrzeby możnaby zewrzeć szeregi i faktycznie ruszyć koleżance na pomoc. [lol]
Ciekawe czy dałoby się pocztą...;) rozlezie się? rozlezie jak amen w pacierzu...

Bezo, ten albo podobny sernik robiła przed laty moja Mama ale niestety przepis nie zachował się. Tylko chyba piekła jakies ciasto które przekładała potem tym serem na gorąco i nazywało się toto sernik gotowany. Jak juz będę wystarczająco szczupła to napewno go zrobię, albo może nawet wczesniej - w końcu mam rodzinę! [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: ulotna chwila » ndz mar 21, 2010 11:45 pm

Samanta pisze:Ulotna, czy Ty wszystkim swoim przyjaciółkom takie torty robisz? Bo jakby co, to ja 6 sierpnia [lol]


tak Sami wszystkim przyjaciółkom i rodzince, tyle, że jest jeden warunek - wszyscy muszą być w moim zasięgu, bo inaczej prezent nie byłby na czas dostarczony
następna okazja w kwietniu (torcik dla wędkarza) przydałoby się jakieś jeziorko zmontować, no i rybkę na haczyku :D

Misiu...gdybym tylko mieszkała bliżej to z całą pewnością bym Ci pomogła [tuli]

Bezo...a powiedz, ciacha przekłada się ciepłą masą, czy trzeba ją przestudzić?
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: Samanta » pn mar 22, 2010 9:13 am

ulotna chwila pisze:
Samanta pisze:Ulotna, czy Ty wszystkim swoim przyjaciółkom takie torty robisz? Bo jakby co, to ja 6 sierpnia [lol]


tak Sami wszystkim przyjaciółkom i rodzince, tyle, że jest jeden warunek - wszyscy muszą być w moim zasięgu, bo inaczej prezent nie byłby na czas dostarczony

Wobec powyższego zaczynam się zastanawiać nad przeprowadzką... [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: beza » pn mar 22, 2010 9:31 am

:D Samanto, nad morzem to i ja bym chciała mieszkać.

Ulotna, kładę gorącą tą masę, nie czekam aż ostygnie. Dopiero jak ostygnie na herbatnikach to wkładam do lodówki aby się ścieła.
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: beza » pn mar 22, 2010 9:48 am

Acha, i jeszcze jedno takie pytanko mam [rol] właśnie nastawiłam chlebek i czekam aż urośnie. I nie wiem czy dobrze zrobiłam bo poszłam nieco na skróty, pominęłam rośnięcie ciasta w misce tylko od razu do foremek wylałam i ono jakoś zastygło nieruchomo [skrob]
Samanto według Twojego przepisu zrozumiałam że trzeba tak: nastawić zaczyn na np. całą noc, później dodać mąki i resztę składników i znów zostawić w misce na kilka godzin aż podrośnie, a następnie wylać masę do foremek i znów poczekać aż podrośnie i wtedy do pieca.[skrob]
Samanto, a czy można taki zaczyn po nocy i po dodaniu dodatków od razu do blaszki wylać i pominąć to rośnięcie w misce, a wtedy by od razu w foremce wyrosło ciasto i wtedy do pieca.
Boję się tego chodzenia na skróty i chcę się upewnić czy to dobry pomysł pominąć to rośnięcie w misce. Wydaje mi się że za każdym razem jak ruszam to ciasto, to ulatnia się gaz i że to ciasto przestanie mieć siłę do rośnięcia i w tych blaszkach już nie będzie miało siły urosnąć. Czy to można tak w nieskończoność sobie przelewać ciasto z miski do miski i ono zawsze będzie rosło za każdym razem? czy się wreszcie skończy fermentacja. Chodzi mi o takie poruszanie ciastem bez dodawania mąki, czyli dokarmiania i oczywiście bez drożdży na samym zakwasie.
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: ulotna chwila » pn mar 22, 2010 10:26 am

Samanta pisze:
ulotna chwila pisze:
Samanta pisze:Ulotna, czy Ty wszystkim swoim przyjaciółkom takie torty robisz? Bo jakby co, to ja 6 sierpnia [lol]


tak Sami wszystkim przyjaciółkom i rodzince, tyle, że jest jeden warunek - wszyscy muszą być w moim zasięgu, bo inaczej prezent nie byłby na czas dostarczony

Wobec powyższego zaczynam się zastanawiać nad przeprowadzką... [lol]


Sami tylko weź pod uwagę fakt, że za kilka lat przeprowadzam się na południe (bynajmniej takie mamy plany) :), ale póki co zanim to nastąpi....u nas tak pięknie tyle jezior i lasów....szukać Ci czegoś

beza pisze::D Samanto, nad morzem to i ja bym chciała mieszkać.

Bezo i ja bym chciała :D, ale i tak mam blisko bo tylko 100km, za to brak morza rekompensują mi dwa jeziora które mam dosłownie pod nosem

beza pisze:Acha, i jeszcze jedno takie pytanko mam [rol] właśnie nastawiłam chlebek i czekam aż urośnie. I nie wiem czy dobrze zrobiłam bo poszłam nieco na skróty, pominęłam rośnięcie ciasta w misce tylko od razu do foremek wylałam i ono jakoś zastygło nieruchomo [skrob]


Bezo dokładnie o tym samym pomyślałam robiąc wczoraj w nocy chleb, mój wyrastał w misie ponad 2 godziny i jak go przekładałam do foremek to był super wyrośniety i właśnie w tym momencie pomyślałam o tym samym co Ty, ale powiem Ci, że w foremkach ruszył z kopyta i ponowne urośnięcie zajęło mu tylko jakieś 30 minut , niby wcale nie jakoś drastycznie długo, no, ale też tak jak Ty zaczęłam w myślach kombinować
;)
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: beza » pn mar 22, 2010 11:10 am

Qurcze [oops] dopiero się zorientowałam, że o chlebie napisałam w dziale o ciastach. A już myślałam, że mi posta wcięło, jak szukałam odpowiedzi na swoje pytanie w dziale o chlebach [rol]
Sorry, chyba naprawdę wiosna idzie :D
Ulotna bardzo Ci dziękuję że i tu mi odpowiedziałaś.
Moje chlebki tylko trochę podrosły, ale boję się je ruszać i już takie wstawię do pieca. Zaczynały juz trochę przesychać na górze, więc co będzie to będzie, upiekę takie. Myślałam jeszcze o czyms takim, żeby je wymieszać już w tych foremkach to może ruszą od nowa.

Fajnie masz Ulotna, tak blisko jeziora i morze 100 km. Oj bardzo bym się cieszyła jakbym miała tyle do morza :D
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: ulotna chwila » pn mar 22, 2010 11:40 pm

to może teraz coś na temat :D

Sami zrobiłam właśnie polewę z przepisu od Ciebie (tą miksowaną z jajkiem) i muszę Ci powiedzieć, że REWELACJA!
wygląda jak krem czekoladowy, no SUPER!

jutro jedziemy z dzidziulem w odwiedziny do bliźniaków kuzynowych, więc zmontowałam szybkie ciacho na herbatnikach z masą cytrynową, posmarowałam tą super polewą i posypałam siekanymi prażonymi migdałami, nie wiem jak będzie smakowało, bo nie zamierzam się skusić o co to to nie [diabel]

a na święta zrobię Bezowy serniczek na gorąco
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: Samanta » wt mar 23, 2010 7:55 pm

Bezo , ja nigdy nie pomijam tego etapu wyrastania w misce, chyba ż e przepsi wyrażnie mówi żeod razu lu go do foremki. Są takie przepisy, ale to musi być wyraźnie powiedziane. Np. Borodinsky tak właśnie ma, wymieszać go i do foremki na kilka godzin. nie bój się , trzeba ciasto na chleb odgazować, bo jak nie , to ono może mieć takie wielkie dziury i skórka tez mu może odstać a to feler.

Ulotna, a czy ja tu już pokazałam piernik z polewą i przepis na toto? Ta polewa tez jest bardzo dobra i ma połysk i można trzymać w lodówce, niektóre polewy w lodówce matowieją lub pokrywają się takim czymś. ;)
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: donn » śr mar 31, 2010 11:02 am

czy kruche ciasto da sie przełożyć kremem??
koleżanka chce zrobić.. zamiast szarlotki krem.. tylko niewiemy czy takie ciasto sie niepokruszy.. czy można upiec 2 spody i przełożyć??
"Kiedy wszystko układa się naprawdę źle, aby zyskać spokój ducha należy odnaleźć w swym sercu Najwyższą Formę Akceptacji Stanu Rzeczy, która brzmi " J*bał to pies "

Zapraszam na mojego bloga :) http://glowlifestyle.pl/
Awatar użytkownika
donn
Weterani
 
Posty: 918
Rejestracja: sob kwie 05, 2008 9:58 am

Postautor: ulotna chwila » śr mar 31, 2010 1:04 pm

Sami...wrzucaj ten przepis, bo go tu jeszcze nie ma :D

Donn...pewnie, że się da!
tylko takie ciacho musi ze dwa poleżeć żeby zmiękło, ja zazwyczaj piekę 3 placki i przekładam kremem budyniowym i kwaskowym dżemem, a na wierzch polewa, lub krem jak kto woli :)
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

Postautor: donn » śr mar 31, 2010 1:23 pm

ulotna daj przepis.. a i to sie musi dać zrobić bez miksera bo dziecie sie boi :D
"Kiedy wszystko układa się naprawdę źle, aby zyskać spokój ducha należy odnaleźć w swym sercu Najwyższą Formę Akceptacji Stanu Rzeczy, która brzmi " J*bał to pies "

Zapraszam na mojego bloga :) http://glowlifestyle.pl/
Awatar użytkownika
donn
Weterani
 
Posty: 918
Rejestracja: sob kwie 05, 2008 9:58 am

Postautor: ulotna chwila » śr mar 31, 2010 2:03 pm

donn pisze: a i to sie musi dać zrobić bez miksera bo dziecie sie boi :D

a to ciekawe, bo mój dzidziul z kolei uwielbia wszelkie mechaniczne odgłosy od ryczącej sokowirówki na odkurzaczu skończywszy :D

a przepis mam taki

CIASTO JOJO

3 szkl mąki
1 szkl cukru
1 kostka margaryny / masła
1 łyżka smalcu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
śmietany ile zabierze

wszystkie składniki wymieszać i zagnieść ciasto, podzielić na 3 części- upiec placki ( w 180 stopniach aż się zaczną leciutko rumienić- nie mają być takie ciemne jak na miodownik, tylko jaśniutkie)

KREM

1 szkl mleka
1 szkl cukru
1 żółtko (białka sobie zawsze zamrażam żeby się nie zmarnowało )
3 łyżeczki mąki
1 cukier waniliowy
1 kostka margaryny /masła

mleko zagotować z cukrem, dodać mąkę rozprowadzoną w niewielkiej ilości mleka i połączoną z żółtkiem, ugotować budyń, masę ostudzić i utrzeć z tłuszczem

PRZEKŁADANIE
placek, kwaskowaty dżem ( u mnie zawsze porzeczkowy), placek, krem
na wierzch polewa, lub cieniutka warstwa kremu
odstawić na co najmniej jeden dzień w chłodne miejsce

WAŻNE-nie można pominąć smalcu który daje kruchość

teraz jak sobie o tym ciachu przypomniałam to się zastanawiam, czy go na święta nie zrobić, chociaż mam już tyle opcji, że już sama nie wiem co ostatecznie upiekę [rol]
Mistrzyni w kocham Cię Misiu:-)
Awatar użytkownika
ulotna chwila
Weterani
 
Posty: 1182
Rejestracja: wt sie 04, 2009 5:18 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kulinaria

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron