Czy sprzątacie codziennie pod łóżkiem?
Mijającej właśnie zimy wzięłam się jak może pamiętacie za generalne porządki w mieszkaniu bo już wiem że latem mam tyle innych rzeczy do zrobienia że olewam rosnącą warstwę kurzu - więc albo zimą albo nigdy ![Laughing [lol]](./images/smilies/icon_lol.gif)
Poza przetrząsaniem mebli do góry nogami starałam się też przy okazji utrzymywać bieżący porządek - ale co przy okazji ogarniania podłogi zaglądałam pod kanapę w salonie - to tam kurz
Doszło do tego, że dostałam jakiejś obsesji i sprawdzałam dwa razy dziennie 
Nie wiem, może to ja mam braki w wykształceniu, ale do głowy mi nie przyszło że kurz może się zbierać w takim tempie
Chcecie dowodów?![Laughing [lol]](./images/smilies/icon_lol.gif)
To 24.02 przed eksperymentem (pomyślicie nie sprzątała pół roku, podczas gdy uwierzcie to było zmywane tydzień wcześniej
)

24.02 - świeżo zmywane:

25.02 - pierwszy dzień, już nie jest idealnie:

26.02 - drugi dzień, kotów przybywa:

27.02 - trzeci dzień no i syf już jest konkretny, wkurzyłam się i koniec eksperymentu![Evil or Very Mad [zly]](./images/smilies/icon_evil.gif)

Teraz kto nie wierzył ten uwierzył, że to na górze jest po tygodniu.
Ludzie - czy u Was też się w takim strasznym tempie kurzy??? Czy to wina nie wiem - Śląska / paneli / suszenia prania w mieszkaniu / wina Tuska?![skrob [skrob]](./images/smilies/icon_scratch.gif)
Dobrze że alergii na kurz nie mamy
I to akurat przyuważyłam, że tak jest pod łóżkiem, i jest na tyle wysokie że mogę tam umyć - ale przecież pod szafkami dzieje się to samo, bo niby czemu nie ![skrob [skrob]](./images/smilies/icon_scratch.gif)
I taka jeszcze refleksja - a co jakbym miała w pokoju wykładzinę? Czy tak by się kurz nie zbierał...
czy po prostu by go nie było widać? 
Poza przetrząsaniem mebli do góry nogami starałam się też przy okazji utrzymywać bieżący porządek - ale co przy okazji ogarniania podłogi zaglądałam pod kanapę w salonie - to tam kurz
Doszło do tego, że dostałam jakiejś obsesji i sprawdzałam dwa razy dziennie 
Nie wiem, może to ja mam braki w wykształceniu, ale do głowy mi nie przyszło że kurz może się zbierać w takim tempie
Chcecie dowodów?
To 24.02 przed eksperymentem (pomyślicie nie sprzątała pół roku, podczas gdy uwierzcie to było zmywane tydzień wcześniej

24.02 - świeżo zmywane:

25.02 - pierwszy dzień, już nie jest idealnie:

26.02 - drugi dzień, kotów przybywa:

27.02 - trzeci dzień no i syf już jest konkretny, wkurzyłam się i koniec eksperymentu

Teraz kto nie wierzył ten uwierzył, że to na górze jest po tygodniu.
Ludzie - czy u Was też się w takim strasznym tempie kurzy??? Czy to wina nie wiem - Śląska / paneli / suszenia prania w mieszkaniu / wina Tuska?
Dobrze że alergii na kurz nie mamy
I taka jeszcze refleksja - a co jakbym miała w pokoju wykładzinę? Czy tak by się kurz nie zbierał...
![[ubaw2] [ubaw2]](./images/smilies/ubaw2.gif)
![[strach] [strach]](./images/smilies/scared.gif)
. Jak miałam możliwość to meble kuchenne na miarę zrobiłam do samego sufitu a dół z nóżkami, tak aby dobrze się ścierką tam sprzątało. Plus tego był taki, że przedmioty rzadziej używane lądowały na górnej półce szafki i też się nie kurzyły przy okazji.![[lezy_smiech] [ubaw]](./images/smilies/lezy_smiech.gif)
kamienie??![radocha [radocha]](./images/smilies/509.gif)
![glupek [glupek]](./images/smilies/glupek2.gif)