![buziaki [blowkiss]](./images/smilies/blowkiss.gif)
Onaela pisze: na jednej całej stronie jest zdjęcie z lekka naturalistycznej rabaty z ceglastym mieczykiem w roli głównej + ceglasty rozchodnik wysoki + bodziszki w niebiskościach i fioletach + dużo czegoś niskiego żółtego jak rudbekia,tylko mniejsze kwiaty+ jakieś białe główki ( czosnki? ) No bajka po prostu
![mysli [mysli]](./images/smilies/mysli.gif)
Onaela pisze:Dla mnie mieczyk jest jak zjawisko-cud natury,piękny sam w sobie. Mogę przyglądać się na nie długo[blowkiss]i nie muszą rosnać w jakiejś wyszukanej kompozycji. Uwielbiam ,jak idę rano do ogrodu,a tam właśnie jakaś nowa niespodzianka rozwinęła swoje płatkiI dla takich właśnie niespodzianek jestem skłonna je wykopywać,obcinać,suszyć,dogladać w piwnicy przeż zimę,na wiosnę moczyć sadzić,ewentualnie przywiązywać do kijków z miskanta
Ale widać, że Ci się odwdzięczają... Mnie przyznam szczerze mieczyki przerosły. Przez dwa sezony z kolei sadziłam po 40 i miałam z tego dwa kwiatki na dodatek i tak przewrócone... Najwyraźniej trzeba do nich mieć dobrą rękę albo jakieś specjalne warunki, których nie posiadam. Zgodzę się, że zakomponować je chyba nie powinno być trudno między bylinami, jako taki mocny akcent. Czytałam też poradę, żeby sadzić co dwa tygodnie kolejną partię żeby przedłużyć okres ich kwitnienia.
.Raz zimą przesiedziałam nad fotogalerią prawie całą noc
Moze potrzebują kilka lat,aby się przyzwyczaić do naszych warunków? Chyba też sporo zależy od odmiany-niektóre kwitną niezawodnie,cebule pięknie się mnożą i przyrastają,a inne wręcz przeciwnie . OK, jeszcze ich nie poddałem hibernacjiOnaela pisze:Tomi ,zanim włożysz te cebule do przechowania,najpierw je dobrze wysusz
Onaela pisze: Tomi ,zanim włożysz te cebule do przechowania,najpierw je dobrze wysusz
![[ubaw2] [ubaw2]](./images/smilies/ubaw2.gif)
![[ubaw2] [ubaw2]](./images/smilies/ubaw2.gif)
Onaela pisze:Kochani-cebulek kwiatowych nie suszymy w piekarniku![]()
stały sobie w koszyczku pod daszkiem altanki tylko, że długo. Onaela pisze: Sorry za jakość zdjęć,ale mój aparat był wtedy niedysponowany
![tuli [tuli]](./images/smilies/przytul.gif)
![mysli [mysli]](./images/smilies/mysli.gif)
, o i szparagi jeszcze ![kwiatek [kwiatek]](./images/smilies/kwiatek.gif)
tuurma pisze:Ta "Malika" jakoś szczególnie wdzięcznie wygląda, ale inne też fantastyczne. Co do kompozycji, ja bym poszła w liście ewentualnie drobne kwiatuszki typu gipsówka. Czyli towarzystwo jak w bukiecie kwiaciarnianym
U mnie rosły w różnych miejscach ( miałam ok 300 cebul w tym ok 120 "rasowych"),więc sadziłam tam,gdzie było miejsce. Np na górce przy oczku rosły żółte mieczyki z żółtymi liliami turbanowymi Yellow Tiger ,na innej rabacie miały do towarzystwa lilie różnej maści,lawendę,miodunkę,miniaturową tawułkę chińską,eucomisy a w tyle wielkie hosty
. Nic się nie gryzło ![[lezy_smiech] [ubaw]](./images/smilies/lezy_smiech.gif)
tereklo pisze: A propos mieczyków - moje maja od groma i ciut drobnych cebulek, takich jak groszek. I co ja mam z nimi teraz zrobić?
Anamaria pisze:tereklo pisze: A propos mieczyków - moje maja od groma i ciut drobnych cebulek, takich jak groszek. I co ja mam z nimi teraz zrobić?
Ja wyrzucam na kompost. Za długo bym czekała na kwiaty od nich
![prosi/szacuneczek [prosi]](./images/smilies/prosze.gif)
tereklo pisze:
A propos mieczyków - moje maja od groma i ciut drobnych cebulek, takich jak groszek. I co ja mam z nimi teraz zrobić?
. Ja bardzo lubię mieczyki, przypominają mi Babcię i Mamę. BAbcia je zawsze sadziła a mama za każdym razem jak u niej była to ścinała dla siebie ile się dało. Mogła nie kochać teściowej, ale jej kwiatki już tak Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość