![hahaha [hahaha]](./images/smilies/hahaha.gif)
dzięki... ślimaków nie ma, insektów naziemnych też nie, nie wiem jak w korzeniu. Z poszukiwań w necie to być może to od podlewania po liściach i po oberwaniu chorych liści powinno być dobrze. Wątek sprawdzam podlewając od dołu. Otoczyłam murkiem z patyków przed kotami, podrzuciłam kompostu ze ściółki świnek morskich i obserwuję.
Idąc dalej - czy było gradobicie zanim zaczęły rozwijać się kwiaty ?
Było gradobicie w czerwcu, jak ta fala deszczy była. Mam podziurawione liście host na przykład. Dzięki wielkie za odnalezienie źródła problemu bo już miałam jej zagladać w korzenie a to dość niebezpieczne działanie jak już udało jej się zadomowić. Dzięki wielkie
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość