pietruszka
Posiałem sobie trochę naciowej w doniczki bo zima była długa, a teraz nie wiem jak z tym postępować
Jak chodzi o korzeniową, to nie miałem takiego problemu - się ścina zielone, wkłada do zupy czy gdzie tam człek chce i to sobie odrasta (pewnie z jakąś tam stratą dla korzenia) ale tu gdy mam tylko natkę to jak ją zetnę to już koniec? Odrośnie coś czy trzeba siać nowe?![skrob [skrob]](./images/smilies/icon_scratch.gif)
Jak chodzi o korzeniową, to nie miałem takiego problemu - się ścina zielone, wkłada do zupy czy gdzie tam człek chce i to sobie odrasta (pewnie z jakąś tam stratą dla korzenia) ale tu gdy mam tylko natkę to jak ją zetnę to już koniec? Odrośnie coś czy trzeba siać nowe?

![pech [pech]](./images/smilies/pechowiec.gif)
ale jak znowu nie zapomnę to oczywiście spróbuję ![[lezy_smiech] [ubaw]](./images/smilies/lezy_smiech.gif)
![kiler [kiler]](./images/smilies/killer.gif)
![tuli [tuli]](./images/smilies/przytul.gif)