Ospa wietrzna

Od dzisiaj Małgośka jest jak bąbolada. Na szczęście nie jest marudna ani nie gorączkuje. Jak zwykle woła o bajki. Lekarz dał konsultację telefoniczną, nakazał raz dziennie kąpać w nadmanganianie potasu, suszyć a potem smarować pudrem i dawać coś przeciwświądowego np. hydroxyzynę.
Może ktoś z Was wie co jeszcze mogę zrobić...
Może ktoś z Was wie co jeszcze mogę zrobić...