Kącik miłośników kaktusów

Wszystko o ich pielęgnacji i uprawie

Postautor: amita » pn sty 11, 2010 9:41 pm

Zalałam kaktusa od Bezy ;( zapłaczę się...
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Emmi » śr sty 13, 2010 6:37 pm

amita pisze:Zalałam kaktusa od Bezy ;( zapłaczę się...


Amitko nie wiem w jakim jest stanie. Jeśli po prostu go zalałaś, bądź masz takie odczucie, to przestaw go przy kaloryferze czy innym ciepłym miejscu aby ziemia w doniczce szybko odparowała. Jeśli już zaczyna zmieniać podstawę dolną, to wyjmij go z donicznki, otrzep z ziemi i połóż go na szafie na papierze, albo na koryferze i niech schnie. Ja tak uratowałam swojego :)
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: amita » śr sty 13, 2010 8:19 pm

Obawiam się,że załatwiłam go na amen.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Emmi » czw sty 14, 2010 8:16 am

To tym bardziej udziel mu ,,pierwszej pomocy,, bo rozpaczając nad nim pogorszych jedynie jego sytuację, a tak może jednak coś się z niego uratuje, przytnie, ukorzeni i ruszy na nowo ;)
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Emmi » sob lut 20, 2010 2:29 pm

Saginatko z dedykacją dla Ciebie [tuli]
Jakoś fatalna, ale to takie maleństwo, że aparat nie poradził sobie.

Obrazek
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: beza » sob lut 20, 2010 3:36 pm

amita pisze:Zalałam kaktusa od Bezy ;( zapłaczę się...


Amitko nie płacz [tuli] jak mój przetrwa to będzie z czego robić następne szczepki :)

A tak dla ciekawości napiszę, że dowiedziałam się że ten kaktus, o którym pisze Amitka nazywa się aloes uzbrojony i podobno ma właściwości lecznicze.
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: amita » sob lut 20, 2010 4:59 pm

Bezo,najbardziej mi żal,że urósł mocno.Widocznie na działce miał dobrze, bo mu nie "pomagałam"
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Cebulka » pn lut 22, 2010 9:24 am

Emmi - mnie tez kwitnie [jupi]

Tylko kurczę tarczniki ją oblazły... i nie wiem jak jej pomóc, wyszorować się nie da bo się połamie... [cry]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Emmi » sob lut 27, 2010 2:00 pm

Cebulko [tuli] poszukaj w sklepach ogrodniczych specjalnych płaczek do ziemi na te szkodniki, nie sprawdzałam, ale podobno są, bo ktoś je używał i był zadowolony. Są jeszcze ,,opryski,, ale ja mam jakąś dużą dozę niepwności czy nie szkodzą roślinie, szczególnie takiej młodziutkiej... ale może warto się zastanowić? [skrob] Spróbowałabym z tymi pałeczkami, stosuję na różne problemy i nie zawiodły mnie, więc może i tutaj by zadziałały :)
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Sz_elka » sob lut 27, 2010 6:54 pm

Emmi pisze:Cebulko [tuli] poszukaj w sklepach ogrodniczych specjalnych płaczek do ziemi na te szkodniki ...


... no wiesz Emmi ;> płaczki to ( tam mi się zdaje) zamawia się w krajach basenu morza śródziemnego, po zgonie bliskiej osoby, a z treści postu Cebulki nie wynika, żeby roślinka spieszyła się do rychłego zejścia?!!! [devil]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Cebulka » pn mar 01, 2010 1:38 pm

hihi [haha]
Laur na szczęście jeszcze żyje i się nigdzie nie wybiera, natomiast aloes i hatiora... nie wyglądają najlepiej...
Dzieki Emmi, poszukam [tuli]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Emmi » pn mar 01, 2010 5:19 pm

Co nie zmienia faktu Szeluś kochana [tuli] , że jak sama zauważyłaś, nie zaszkodzi, a pomóc może :D
A kraje z basenem morza śródziemnomorskiego mogą być znane chorowitkom i obyczaje tamtejsze i może nieoczekiwanie podziała? [diabel]
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Cebulka » pt mar 05, 2010 11:07 am

Cebulka pisze:Emmi - mnie tez kwitnie [jupi]


Jakby ktoś potrzebował dowodu... [haha]
Obrazek
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Emmi » pt mar 05, 2010 5:04 pm

[brawo] Taki mały kwiatuszek a jak cieszy, prawda? :D
I udało Ci się coś znaleźć na te szkodniki?
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Emmi » sob kwie 03, 2010 5:53 am

To jeszcze jednego artystę pokażę, obecnie ma 7 kwitnących kwiatów i rzeczywiście wygląda to jakby miał wianek na głowie ;)
Fotka zrobiona jak dopiero się rozkręcał ;)

http://www.garnek.pl/emmi1/9150545/kwitnie
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Roman » pn lis 29, 2010 6:18 pm

Znowu kwitnie i zostałem dobrowolnie wyznaczony na ochotnika, do zrobienia fotki :) :D

Obrazek
pozdrawiam Roman
Awatar użytkownika
Roman
Weterani
 
Posty: 1627
Rejestracja: pt lip 13, 2007 9:03 pm

Postautor: Cebulka » pn lis 29, 2010 6:40 pm

O, jaki ładny [!]
I to taki ani zygokaktus, ani taki jak ten Szelki... [skrob]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: magdziołek » pn lis 29, 2010 6:48 pm

Piękny Cebulko ten żółto kwitnący, co to jest [shock] .
A Tosia to ma jakiegoś giganta [shock] . I widzę, że wieniec adwentowy też na stole leży :)
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: Cebulka » pn lis 29, 2010 6:52 pm

To żółte parę postów temu (zakladam że o to pytasz) to hatiora :)

Dostałam od Sagi [tuli]
Teraz to jest zima, nie wiem jak z ukorzenianiem, ale jak chcesz to ci na wiosnę ukorzenię, jak się tylko przypomnisz :)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Tosia » pn lis 29, 2010 6:55 pm

magdziołek pisze:A Tosia to ma jakiegoś giganta [shock] . I widzę, że wieniec adwentowy też na stole leży :)


To nie gigant, to tylko kaktus [lol] , ale nie wiem ki czort ;> może ktoś zna nazwę [skrob]
Pozdrowienia Tosia.
Awatar użytkownika
Tosia
Weterani
 
Posty: 2131
Rejestracja: ndz lip 06, 2008 10:31 am

Postautor: magdziołek » pn lis 29, 2010 6:58 pm

Cebuleczko kochana :* pewnie już zauważyłaś, że u mnie to tylko storczyki odwdzięczają się kwitnieniem :?
Miałam kiedyś pokaźną kolekcję kaktusików przeróżnych i wszystkie oddałam sąsiadce, bo u mnie umierały, albo chorowały, w każdym razie nie kwitły. Dowodem na to, jest zygokaktus, który ode mnie wzięłaś i u Ciebie zakwitł :) a u mnie tylko porastał kurzem [oops] . Ale dzięki, że o mnie pomyślałaś :*
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: magdziołek » pn lis 29, 2010 7:14 pm

Tosiu ja pamiętam takie kaktusy z lat podstawówki. W każdej klasie na parapecie takie rosły i pięknie kwitły, ale nie wiem, jak się zowią ;) .
Cebuleczka ma segregatory o roślinach domowych to może coś znajdzie.
Tosiu w starej pożółkłej już książce o kwiatach doniczkowych znalazłam ilustrację tej Twojej rośliny i piszą, że to jest "epifilum"
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: Tosia » pn lis 29, 2010 7:32 pm

Magdziołku dzięki :* TO JE TO [lol]

Muszę jeszcze czerwony zakupić :)

A coś takiego znalazłam na ich temat

Opis:

Kaktusy te występują w Meksyku i Ameryce Południowej. Są to epifity rosnące w tropikalnej puszczy, u których łodyga do złudzenia upodobniła się do liścia. Najczęściej spotykane w uprawie domowej to mieszańce. Czyste gatunki botaniczne znaleźć można tylko w kolekcjach bądź stanowiskach naturalnych.
Uprawa:

Powinny zimować w temperaturze 8 - 10 stopni. Wiosną można usunąć starsze części rośliny i zdeformowane pędy. Po przymrozkach możemy roślinę wystawić na powietrze w ciepłe i zaciszne miejsce (osłaniając przed bezpośrednim nasłonecznieniem). Jeżeli pozostaje w mieszkaniu, trzeba jej zapewnić dopływ świeżego powietrza. Po kwitnieniu z zasady wymagają przesadzania, gdyż charakteryzują się bardzo szybkim wzrostem. W okresie od listopada do połowy lutego przechodzą okres spoczynku, trzymamy je w widnym pomieszczeniu. Gdy pojawią się pąki, podlewamy nieco więcej. W lecie podlewamy obfice i nawozimy pożywką dla kaktusów, w okresie spoczynku oszczędnie (wskazana miękka, letnia woda). Podłoże przepuszczalne ale żyzne.Rozmnażanie: Najłatwiej rozmnażamy rośline przez sadzonki pędowe. Przed posadzeniem pozostawiamy je na kilka dn, aby przeschły. Można również rozmnażać z nasion, ale kwiaty pojawią się dopiero po kilku latach.
Kwitnienie:

Rosliny te wyróżniają się bardzo dużymi kwiatami o barwach: białej, żółtej, różowej, pomarańczowej i czerwonej w różnych odcieniach. Obfite kwitnienie przypada zazwyczaj na wiosnę, od marca do czerwca-lipca. Kwiaty są niezwykle piękne.

[skrob] A dlaczego mi zakwitł w listopadzie [?] :)
Pozdrowienia Tosia.
Awatar użytkownika
Tosia
Weterani
 
Posty: 2131
Rejestracja: ndz lip 06, 2008 10:31 am

Postautor: Sz_elka » ndz gru 05, 2010 10:19 pm

Moj piękniś, to też epyphyllum - tylko szlachetniejsze! :)
Epiphyllum oxypetalum – epifyllum ostropłatkowe :) https://toptropicals.com/cgi-bin/garden ... comments=1
Tu na Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Epifyllum
Tosiu, a Twoje to z tych http://www.google.pl/images?q=epiphyllu ... 24&bih=576

Nie chcę zapeszać, więc póki co nie robię zdjęć, ale chyba właśnie szykuje mi większą niespodziankę kwiatową! :D
Ostatnio zmieniony wt maja 10, 2011 7:52 am przez Sz_elka, łącznie zmieniany 2 razy
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: amita » ndz gru 05, 2010 10:22 pm

"Epiphyllum oxypetalum – epifyllum ostropłatkowe"
Ja Cię bardzo Szela proszę,tylko bez łaciny :D
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Sz_elka » ndz gru 05, 2010 10:25 pm

Amita-wybacz! [rol] pozostałość po "języku obcym" w liceum (bo przecież rosyjski, to był swój ;) ) [haha]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: amita » ndz gru 05, 2010 10:37 pm

No,wybaczam.W imię szeroko pojętej miłości bliźniego [hahaha]
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Sz_elka » czw kwie 14, 2011 11:51 am

Teraz mi zakwitnął drugi już raz, taki przygarnięty z "hasioka" nabytek! ;D Obrazek Obrazek
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Tosia » wt kwie 19, 2011 4:44 am

Fajny ten" hasiokowy " nabytek, a kwitnie bo dziękuje za ratunek :D
Pozdrowienia Tosia.
Awatar użytkownika
Tosia
Weterani
 
Posty: 2131
Rejestracja: ndz lip 06, 2008 10:31 am

Postautor: Cebulka » pt sty 13, 2012 9:48 am

Tosiu mój kaktus pozdrawia twojego kaktusa [lol]
Obrazek Obrazek Obrazek
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Baś_22 » pt sty 13, 2012 9:51 am

Jeju jaki śliczny [shock]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Tosia » pt sty 13, 2012 12:32 pm

Ale fajny [skrob] tylko ciekawe czemu pozdrawia mojego kaktusa czyżby to była ta sama rodzina [?] [lol]
Pozdrowienia Tosia.
Awatar użytkownika
Tosia
Weterani
 
Posty: 2131
Rejestracja: ndz lip 06, 2008 10:31 am

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kwiaty w domu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość