Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Sprawdzone (i nie tylko) przepisy na smakołyki

Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:11 pm

Chciałabym zebrać te przepisy w jedno miejsce, żeby nie szukać po necie. Kiedyś znajdę czas żeby wypróbować :)

U Koli Sz_ela częstowała nas tamaryndowcem. Znalazłam stronkę z opisem i zastosowaniem pasty tamaryndowej w kuchni.
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... ajska.html

Zupa tajska z tamaryndowcem

1,5 l wody lub wywaru z warzyw, 3 posiekane ząbki czosnku, 3 łyżki oleju, 2 łyżki pasty z tamaryndowca, 2 papryczki chili, 2 cm utartego korzenia imbiru, rozgnieciona gałązka trawy cytrynowej, garść poćwiartowanych pieczarek, garść kiełków fasoli, garść ziaren kukurydzy, 100 g groszku cukrowego, 2 marchewki pokrojone na krajalnicy w spaghetti, cukier, sól, mleko kokosowe

Na dnie garnka rozgrzać olej, dodać czosnek, chili, imbir, trawę cytrynową, a gdy przyprawy zaczną pachnieć, dodać tamaryndowiec i zamieszać. Dodać warzywa, chwilę podsmażać, zalać bulionem. Gotować powoli, aż warzywa będą miękkie; posolić. Dodać mleko kokosowe, doprawić cukrem, dodać kilka kropli sosu rybnego.

Sos meksykański z tamaryndowcem

1 szklanka rozrzedzonej pasty z tamaryndowca, 1-2 łyżki chile chipotle adobado z puszki, 1 główka grubo posiekanych ząbków czosnku, 6 łyżek oliwy, 5-6 łyżek brązowego cukru, sól, nać kolendry do smaku

Pastę z tamaryndowca rozrzedzić wodą, tak by otrzymać 1 szklankę płynu gęstości śmietanki. Rozgrzać olej, dodać czosnek i smażyć powoli, aż się delikatnie zezłoci. Dodać płyn z tamaryndowca, cukier i chile chipotle. Zamieszać, zagotować, przez chwilę zostawić na ogniu. Uzupełnić cukier i sól według smaku. Posypać posiekaną nacią kolendry.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:14 pm

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... monu_.html

Warzywne curry

2 łyżki oleju rzepakowego, 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę, 4 średnie ząbki czosnku posiekane, 1 kawałek świeżego imbiru (5 cm) obrany i drobno starty (ok. 1 łyżki), 1 łyżka mielonej kolendry, 1 i 1/2 łyżeczki mielonego kminku, 3/4 łyżeczki mielonej kurkumy, 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne, 1 łyżka pasty pomidorowej, 0,5 litra wywaru warzywnego (lub wody), 250 ml mleka kokosowego, 1 laska cynamonu (7 cm), sól morska, świeżo mielony czarny pieprz, 1 mały kalafior połamany na 4-cm różyczki (ok. 4 szkl.), 0,5 kg ziemniaków obranych, pokrojonych w 2,5-cm kostkę (ok. 3 szkl.), 2 średnie pomidory obrane, bez rdzenia i pestek, grubo posiekane (ok. 1,5 szkl.), 2 duże marchewki obrane i pokrojone w plasterki o grubości 1-2 cm (ok. 1 szkl.), 1 puszka ciecierzycy (240 g) odsączonej i opłukanej, 120 g szpinaku ''baby'', 2 łyżki świeżego soku z limonki, 1 łyżeczka drobno startej skórki z limonki, listki świeżej kolendry

Na średnim ogniu rozgrzać oliwę w płaskim, ciężkim rondlu. Dodać cebulę i smażyć, co jakiś czas mieszając, aż zacznie brązowieć, 5-7 min. Dodać czosnek, imbir, kolendrę, kminek, kurkumę i pieprz cayenne, podgrzewać przez pół minuty, mieszając. Dodać pastę pomidorową i mieszać, aby składniki się połączyły z aromatycznymi przyprawami (ok. 1 min). Wlać bulion, mleko kokosowe, dodać laskę cynamonu, 1 łyżeczkę soli i 1/4 łyżeczki pieprzu. Doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować przez 10 min. Dodać kalafiora, ziemniaki, pomidory i marchewkę. Gotować na wolnym ogniu, aż warzywa będą al dente, 20-25 min. Wyjąć laskę cynamonu. Wsypać ciecierzycę, szpinak. Wlać sok, dodać skórkę z limonki, gotować ok. 3 min, aż szpinak zmięknie. Podawać ze świeżymi listkami kolendry.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:17 pm

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... mysly.html

Sałata z pigwy w modzie z migdałami (dla 4 osób)

2 średniej wielkości pigwy, 2 łyżki miodu, 2 paski skórki cytrynowej, 2 garści rukoli lub roszponki, 8 plastrów cienko pokrojonej szynki parmeńskiej lub serrano, 4 łyżki grubo posiekanych solonych migdałów, 40 g sera pecorino albo manchego pokrojonego w płatki, 2 łyżki oliwy z oliwek, 4 łyżeczki octu balsamicznego, sól morska, świeżo zmielony pieprz

Pigwę umyć, obrać ze skórki. Przekroić na ćwiartki. Wydrążyć pestki i rdzeń.

Do garnka włożyć pigwę, skórkę cytrynową. Wlać tyle wody, aby przykryć owoce powyżej 3 cm. Dodać miód. Zagotować. Przycisnąć pigwę ciężkim naczyniem, aby była zanurzona, i gotować na średnim ogniu ok. 45 min. Kiedy będzie miękka, zdjąć garnek z ognia i pozostawić owoce w miodowo-cytrynowej zalewie do ostygnięcia. Tak przygotowana pigwa może być przechowywana do dwóch tygodni, można też ją zamrozić w zalewie. W misce wymieszać rukolę z szynką, oliwą z oliwek. Doprawić solą i pieprzem. Na talerzu kłaść rukolę. Układać na niej pigwę pokrojoną w dowolnej grubości plasterki. Posypać migdałami i płatkami sera. Skropić łyżką octu balsamicznego.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:22 pm

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... ziolo.html

Jaka jest w daniu rola stewii, do czego dodać werbenę, jak smakuje rukiew?

Zapach werbeny znacie doskonale. W perfumach, płynach do kąpieli, szamponach dają się rozpoznać charakterystyczne kwiatowo-cytrusowe nuty. We Francji obok herbat często oferowane są tisane, napary ziołowe, m.in. z werbeny, rumianku, mięty. Napar parzony ze świeżych listków pachnie bardzo apetycznie. Werbena wciąż budzi kosmetyczne skojarzenia, ale mniej jednoznaczne niż lawenda. Dodana do owocowych deserów działa najlepiej tam, gdzie sukces odniosłaby też skórka cytrynowa. Listki można wrzucać do gotowania brzoskwiń w syropie i w słodkim winie, do sałatek z sezonowej mieszanki, do kompotów, przecieranych sosów coulis, dżemów. Można ożywić werbenową nutą napoje chłodzące. W daniach wytrawnych lepiej, by werbena była nieoczywista. Niech odrobina połączona z koperkiem, estragonem nie narzuca się, ale intryguje. Zupę z marchewek i kurek, rybę w śmietankowym sosie z pomidorami, gulasz z indyka z suszonymi morelami można podkręcić takim bukietem.

O stewii usłyszeliśmy kilka lat temu. Była owiana mitem drugiego obiegu - jej promocję utrudniali właściciele patentów na syntetyczne słodziki. Słodka roślina z Paragwaju, którą każdy może mieć w doniczce, pozbawiona wad cukru, budziła pożądanie. Zero kalorii, reakcji insulinowej i pożywki dla próchnicy czy drożdżycy. Używałam przez jakiś czas naparów z suszonych liści, ale ponieważ cukru używamy w domu niewiele, uznałam, że nie ma co zawracać sobie głowy. W przypadku zdrowotnego zakazu sięgania po cukier wybrałabym świeżą stewię zamiast aspartamu, więc zobaczywszy na targu sadzonki, ku-piłam je z ochotą. Stewia sprawdza się do dosładzania zup, sosów, gulaszów - lekko ziołowa, wpisuje się w wytrawne smaki. Można dodać listek do napojów, niezła jest ze świeżą werbeną i melisą. W ciastach cukru nie zastąpi, bo się nie karmelizuje i nie rumieni. Ale uprawa jest bezstresowa, rośnie bujnie, zielono, bez specjalnych zabiegów. Warto mieć pod ręką na wszelki wypadek lub planując odchudzanie.

Rukiew wodną z widzenia zna każdy, kto oglądał programy lub czytał książki Jamiego, Nigelii, Ramsaya, Staina. Mięsiste, okrągłe, ciemnozielone listki na cienkich łodyżkach regularnie zdobią dania Brytyjczyków. W smaku są ostre, rzeżuchowo-chrzanowo--musztardowe. Świetnie jest wmieszać je w misę pełną sałaty, sypnąć na upieczoną rybę albo wołowinę, na majonezową sałatkę ziemniaczaną lub kanapkę z białym serem i pomidorem. Wrzucona na patelnię rukiew traci ostrość, ale zachowuje mięsistość. Dobra obok steka, jako składnik stir-fry na woku czy nadzienia do pierogów lub canelloni, zamiast szpinaku. Byłoby świetnie, gdyby rukiew podbiła nasze stragany, podobnie jak rukola. Pamiętacie, że jeszcze kilkanaście lat temu nasiona rukoli krążyły między działkowcami jako nowość?
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:25 pm

Oszczędzanie czy rozsądek? Co zrobić z obierkami?

"Pozostałe z nich (z pomidorów) skórki rozkładam na pergaminie, suszę w piekarniku, mielę lub rozcieram w moździerzu z oliwą. Tak uzyskany proszek dodaję do ciasta makaronowego, naleśnikowego, ryżu, a nawet placków ziemniaczanych dla koloru. Zabawa trwa. "

I kilka innych pomysłów na obierki.

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... ierki.html
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:34 pm

Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:36 pm

A to ciekawe!!

Keczup z dzikiej róży, zupa z jasnoty, placki z pokrzywy, curry z żółciaka i wyki, czyli obiad z tego, co znajdziesz w lesie i na łące

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... yscca.html
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 7:43 pm

Tabbouleh. Wieczorem robię miskę sałaty. Wprawiłam się w odkrawaniu nożem skórki z pomidora. Ogórki po obraniu i usunięciu pestek łyżeczką kroję w równą, małą kostkę. Pietruszkę osuszam, a potem ostrym nożem drobno siekam. Dymkę - też w kostkę. Sok z cytryny, listki mięty, oliwa i sól. Jedzenie gotowe. Na kolację. Resztę pakuję do pudełka na śniadanie.


Zielona

150 g kuskusu

160 ml wrzącej wody

1 mała cebula pokrojona w piórka

1 łyżka oliwy z oliwek

1/4 łyżeczki mielonego kuminu

50 g pistacji niesolonych, podpieczonych i posiekanych

90 ml oliwy z oliwek

sól

Zielone składniki:

1 pęczek szczypiorku

1 zielona papryczka chili

30 g rukoli

20 g natki pietruszki

20 g kolendry

2 łyżki estragonu (pokrojonego)

2 łyżki koperku (pokrojonego)

2 łyżki mięty (pokrojonej)

Wsypać kuskus do dużej miski i zalać wrzątkiem. Zakryć miskę folią, odstawić na 10 min. Cebulę podsmażyć na średnim ogniu, aż będzie brązowa i miękka. Dodać sól i kminek, dokładnie wymieszać. Odstawić do ostygnięcia. Zielone składniki drobno pokroić i razem z oliwą dodać do kuskusu. Dokładnie wymieszać. Dodać podsmażoną cebulę, pistacje i chili. Wszystko jeszcze raz delikatnie wymieszać. Podawać w temperaturze pokojowej. Można przed podaniem posypać pokruszoną fetą. Dobra jako dodatek do pieczonej ryby.

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... ouleh.html
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Cebulka » ndz lut 24, 2013 9:23 pm

Świetny sposób na wytrawny zdrowy czerwony barwnik spożywczy [brawo]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 10:07 pm

Jakoś nie byłam przekonana do świeżej szałwii w kuchni, ale to mnie zainspirowało do prób. Mam nadzieję, że na działce szałwia nie zmarzła tej zimy.

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... alwia.html

"Te dwa składniki, jeden pospolity - masło, drugi - szałwia (pomijany, bo meszek jej liści gryzie w język, za czym nie przepadam), razem okazały się połączeniem doskonałym. Powolne smażenie na maśle wydobywa z szałwii zapach łąki i słodycz orzechów, łagodzi ostre nuty lekarskie i dominującą naturę. Liście stają się chrupiące, kruche, zaś masło nabiera nowych aromatów i ze zwykłego tłuszczu staje się bogatym w smaku sosem. Wysiłek włożony w przygotowanie tego sosu podważa sens pracochłonnych ewolucji francuskich sosjerów czy kosmicznych technik kuchni molekularnej. Masło roztapiamy powoli na patelni i dorzucamy listki szałwii. Mogą być porwane, by melanż aromatów następował szybciej, lub w całości - dla dekoracji. Trzeba doprowadzić do stanu, gdy staną się szkliste. Po osuszeniu będą dobre do chrupania lub razem z masłem jako sos."

"Do omszałej, agresywnej w smaku surowej szałwii wciąż nie mam przekonania, ale w daniach gorących sięgam po nią regularnie. Dodawanie zioła do garnka z gotującą się białą fasolą stało się w naszym domu obowiązkowe. Powodem nie jest ułatwienie trawienia roślin strączkowych, w czym szałwia jest dobra, ale aromaty wzbogacające jasia."

No i jest tu coś o dodatku gotowanych kasztanów

"Masło roztapiamy powoli na patelni i dorzucamy listki szałwii. Mogą być porwane, by melanż aromatów następował szybciej, lub w całości - dla dekoracji. Trzeba doprowadzić do stanu, gdy staną się szkliste. Po osuszeniu będą dobre do chrupania lub razem z masłem jako sos.

Klasycznie tym sosem okrasza się ravioli z ricottą i szpinakiem, nudi, czyli golaski - pozbawione koszulek ciasta bardzo delikatne kluski z samego serowo-szpinakowego nadzienia - oraz ziemniaczane gnocchi. Ponieważ ich domowe przygotowanie wymaga sporo czasu, a żal byłoby smażoną szałwią delektować się tylko czasami w weekend, wypróbowałam kilka kombinacji z gotowym makaronem. Do masła prócz szałwii dodałam pokruszone gotowane kasztany, paseczki suszonej szynki i sporo pieprzu. Inny pomysł to szałwia, włoskie orzechy i kilka posiekanych namoczonych grzybów suszonych. Rewelacją okazała się szałwia usmażona na oliwie, z czosnkiem, chili i ciecierzycą z puszki."
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 10:08 pm

Gnocchi burro salvia

400 g ziemniaków

80 g mąki (plus do wysypania stolnicy)

1 żółtko

łyżka świeżo tartego parmezanu

gałka muszkatołowa

sól

100 g masła

20 listków szałwii

Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać i przepuścić przez praskę lub maszynkę do mięsa. Im będą bardziej suche, tym lepiej. Zagnieść elastyczne ciasto z żółtkiem, mąką i przyprawami. Uformować wałek, obficie podsypując mąką. Pokroić małe kluseczki i ugotować w osolonym wrzątku. Połowę masła rozgrzać na patelni, wrzucić listki i smażyć, aż będą kruche, dodać resztę masła, zamieszać. Gorącym masłem szałwiowym polać odcedzone kluski, posypać parmezanem i pieprzem.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz lut 24, 2013 10:33 pm

Kasztany jadalne

"Wieki temu dziko rosnące jadalne kasztany pomagały przetrwać chude lata. Skrobi mają więcej niż ziemniaki, ponadto liczne minerały, witaminy, tłuszcze. Suszone mielono na mąkę. Z mąki robiono placki, chleb, naleśniki. Gotowane podawano jak polentę lub ziemniaki. Nadawały się też na paszę. "

Kasztany duszone: 250 g obranych, podgotowanych kasztanów, 1 obrana i posiekana łodyga selera, 2 posiekane szalotki, 1 listek laurowy, 3 łyżki masła, 100 ml białego wina, 100 ml rosołu, sól, pieprz

Na rozgrzanym maśle zeszklić szalotkę i seler naciowy. Dodać kasztany, listek, przyprawy, chwilę posmażyć. Zalać winem, zagotować. Po chwili zalać rosołem i dusić, aż płyn mocno się zredukuje, a kasztany będą miękkie. Opcją smakową może być zastąpienie białego wina porto lub dodanie do smażonych warzyw pokrojonego w kostkę wędzonego boczku.

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... 20884.html
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Uwaga - nowość!!!

Postautor: tereklo » czw mar 21, 2013 6:56 pm

A tu klilka słów o przepękli w kuchni
http://magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchn ... gorek.html

Skopiuję, jakby coś się stało z linkiem:

Balsamka ogórkowata, czyli gorzki ogórek
Czym jest balsamka i jak ją przyrządzać tłumaczy Olga Badowska
Balsamka ma zieloną brodawkowatą skórę (ta jest najbardziej gorzka), a w środku łagodniejszy w smaku, gąbczasty miąższ i pestki. Używana jest głównie w potrawach azjatyckich i lubiana przez Azjatów, europejskie podniebienia trudno znoszą intensywną gorycz.


Kupicie ją w niektórych sklepach z azjatycką żywnością. Wytrzyma 5 dni w lodówce, w foliowej torebce lub plastikowym pudełku.


Można ją jeść po obgotowaniu lub na surowo. Aby pozbyć się goryczy, namoczcie kawałki ogórka w słonej zalewie (100 g soli na 1/2 l wody). Można też natrzeć je solą, odstawić na godzinę, a przed użyciem opłukać i odcisnąć. Najmniej skuteczne, ale też stosowane, jest krótkie blanszowanie w osolonej wodzie.


Tak przygotowane ogórki można smażyć z warzywami i mięsem, dodawać do curry, pikantnych zup oraz sałatek (z umiarem!).


Marynowane ogórki świetnie pasują do wieprzowiny. Usuńcie miąższ ze sporego ogórka, skórę pokrójcie w cienkie krążki. Natrzyjcie solą lub namoczcie w zalewie. Na łyżce oleju sezamowego podsmażcie szczyptę gorczycy, ząbek czosnku, kilka liści curry i suszonych papryczek chilli. Dodajcie kawałki ogórka i smażcie na złoty kolor. Podgrzejcie 1/2 szklanki jasnego octu z 1 łyżką cukru i 1 łyżeczką soli. Wystudźcie wszystko, potem połączcie i przelejcie do słoika.


Gorzki smak balsamki przełamuje łagodne jajko. Podsmażcie przygotowane plastry ogórka, zalejcie 2 jajkami roztrzepanymi z?1?łyżką sosu sojowego. Gdy?się zetną, przemieszajcie i smażcie jeszcze chwilę. Doprawcie pieprzem.

Pokrójcie 4 balsamki na kawałki o długości 2,5 cm. Wydłubcie miąższ, ale nie do końca - zostawcie w każdym kawałku cienkie dno, tak aby powstały „koszyczki”. Wymoczcie je w solance. Posiekajcie i rozetrzyjcie łodygę trawy cytrynowej, wymieszajcie ze zmiażdżonym ząbkiem czosnku, z posiekanymi szalotkami i 1/4 kg mielonej wieprzowiny. Doprawcie sosem sojowym. Nadziejcie farszem kawałki ogórka, podsmażcie na patelni od strony mięsa, odwróćcie, zalejcie kilkoma łyżkami sake. Gdy odparuje, dodajcie szklankę bulionu i gotujcie pod przykryciem pół godziny.

Dobrze łagodzą gorycz ogórka: jogurt, sok z cytryny, mleczko kokosowe.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Uwaga - nowość!!!

Postautor: tereklo » czw mar 21, 2013 7:02 pm

Wrzucę tu jeszcze link do wasabi, żeby nie zgubić, szczególnie ostatni przepis :)

http://magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchn ... asabi.html

Wasabi, nazywane chrzanem japońskim, tak naprawdę chrzanem nie jest. Prawdziwa pasta wasabi to surowy utarty korzeń rośliny o nazwie wasabia.

To drogi interes, dlatego prawdziwe wasabi rzadko dostępne jest poza Azją. Sprzedawane u nas pasty w tubkach lub sproszkowane wasabi (do połączenia z wodą) to mieszanka zwykłego chrzanu, gorczycy, przypraw i barwników. Czasem w tubkach można znaleźć domieszkę prawdziwego korzenia.

Naturalne wasabi jest pikantne, ale ma słodkawy posmak. Nasza imitacja, tzw. western wasabi, jest zdecydowanie ostrzejsza.

Japończycy, robiąc nigiri, wkładają odrobinę pasty pomiędzy rybę a ryż. Albo maczają sashimi w mieszance sosu sojowego i pasty.

Wasabi w proszku działa jak środek zagęszczający. Dodawajcie je więc do sosów, ale niezbyt dużo, bo wyjdzie wam papka.

Rozpuśćcie 3 łyżki wasabi w proszku w 3 łyżkach wody. Połączcie z 4 łyżkami sosu sojowego i 120 ml wywaru dashi. Podgrzejcie i wrzućcie łyżeczkę masła. Taki sos podawajcie do małży lub surowego tuńczyka.

Wymieszajcie drobno posiekaną szalotkę, z 1 łyżeczką startego imbiru, 4 łyżkami soku z limonki i 1 łyżeczką pasty wasabi. Podawajcie do przegrzebków.

Do krewetek zróbcie majonezowy sos. Wymieszajcie 230 g dobrego majonezu, garść posiekanej kolendry,
1-2 łyżki wasabi z tubki
i 1 łyżkę soku z limonki. Możecie pominąć kolendrę i limonkę, zamiast tego dodać do sosu 3 łyżki posiekanych kaparów i podać sos do jajek ugotowanych na półtwardo.


Zróbcie glazurę do grillowanego łososia, łącząc po 1 łyżce płynnego miodu, sosu sojowego i pasty wasabi.

Pasta świetnie pasuje do wołowiny. Do domowych burgerów podajcie ostry keczup: 1/2 szklanki keczupu połączcie z 2 łyżkami sosu sojowego i 1 łyżką wasabi.

Połączcie odrobinę wasabi ze śmietaną i podawajcie do kremowej zupy z buraków. Szczyptę wasabi w proszku możecie dodać do chłodnika z ogórków lub purée ziemniaczanego.

Do placków ziemniaczanych (z 600 g ziemniaków) dodajcie 1 łyżkę chrzanu i 1 łyżkę wasabi w proszku (rozrobionego z kapką wody). Możecie zastąpić cebulę dymką. Smażcie jak zwykle.


Pokrójcie 2 małe ogórki w cienkie plasterki. Marynujcie przez godzinę w lodówce w takiej zalewie: 4 łyżki octu ryżowego, 1 łyżeczka wody, 1/2 łyżeczki sosu sojowego, 1 łyżeczka proszku wasabi, 2 łyżki cukru.

Zróbcie dip: zmiksujcie miąższ z 1 awokado
z kilkoma kroplami soku z cytryny i łyżeczką proszku wasabi roztartego z 1 łyżeczką wody.

Ciekawostka - wasabi na słodko! 1/4 szklanki kremówki zagotujcie z 1 łyżeczką pasty, dodajcie stopioną białą czekoladę (100 g). Mieszajcie, aż powstanie gładka masa, dodajcie łyżkę masła. Kremem przełóżcie np. makaroniki.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Uwaga - nowość!!!

Postautor: tereklo » czw mar 21, 2013 7:03 pm

I jeszcze okra - bardzo ją lubię

http://magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchn ... ropna.html

Okra - nie taka okropna

Owoce okry (czyli ketmii) są długie, zielone i pokryte delikatnym meszkiem. Kształtem trochę przypominają chilli, ale spokrewnione są z hibiskusem. Do gotowania używa się niedojrzałych sztuk.


W Polsce dostaniecie najczęściej puszkowaną lub mrożoną okrę. Świeżej szukajcie w sklepach z azjatycką żywnością.


Smakiem przypomina mieszankę bakłażana i fasolki szparagowej. Najwięcej potraw z okrą jest w kuchniach azjatyckich i z południa USA. W tej ostatniej często pojawia się w gumbo, gęstej zupie z warzywami i mięsem.


Można ją smażyć, gotować i marynować. Po ugotowaniu staje się kleista. Nie zmienia to smaku dania, jedynie je zagęszcza. Jeśli nie odpowiada wam taka konsystencja, najlepiej okrę obtoczyć w mące kukurydzianej i usmażyć w głębokim tłuszczu – tak przygotowana nie będzie lepka. Japończycy smażą ją w tempurze i podają z sosem sojowym.


Jeśli chcecie ograniczyć lepkość okry, nie krójcie jej, tylko lekko natnijcie (łatwiej się udusi). Małe strąki można gotować w całości. Pomaga również dodanie do potrawy odrobiny octu lub soku z cytryny.

Świeżą okrę możecie trzymać w lodówce w papierowej torbie do 3 dni. Okra dobrze znosi zamrażanie. Trzeba ją zblanszować przez minutę, ostudzić pod zimną wodą, osuszyć, lekko naciąć każdy strąk wzdłuż i wrzucić do foliowej torebki. Powinna wytrzymać rok.

Może Francuz by się oburzył – ale spróbujcie dodać plasterki okry do ratatouille. Długo gotowana, świetnie komponuje się z duszonymi warzywami.

W sezonie zróbcie szaszłyki z pomidorów i okry. Zgrillują się w 8-10 minut. Pyszne z klasycznym winegretem.

Pikle z okry świetnie nadają się na przekąskę lub jako dodatek do sałatek.
Zagotujcie razem: 3 szklanki octu jabłkowego, szklankę wody, trochę płatków chilli, nasion kopru i gorczycy, 1,5 łyżki soli i łyżkę cukru. 1/2 kg strąków okry upchajcie do słoików, do każdego włóżcie po ząbku czosnku i zalejcie marynatą. Po 3 dniach pikle gotowe!


Dla oszczędnych: jeśli zostało wam 1/2 szklanki pestek okry, można je podprażyć na patelni (10 minut), zemleć w młynku do kawy i... zaparzyć! Smakiem prawie nie odbiega od prawdziwej kawy.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » wt mar 26, 2013 6:59 am

Przy okazji Wielkanocy zainspirowałam się smakiem batoników - masa serowa w czekoladzie, spróbowałam tego smakołyku przywiezionego z Niemiec.
No i proszę, przepis ciekawy do spróbowania:

Trufle paschowe z cointreau
Składniki: 1/2 kg tłustego twarogu, 100 g masła, 50 g cukru, 100 ml śmietany 36 proc., 4 żółtka, 50 g rodzynek, 50 g orzechów włoskich, 20 g skórki pomarańczowej, 50 ml cointreau, 2 tabliczki czekolady mlecznej dobrej jakości
Przełóż twaróg na gazę. Odciśnij wodę i dwa razy przepuść go przez maszynkę do mielenia. Żółtka, cukier i lekko podgrzane masło ubij w kąpieli wodnej, trzymając miskę nad parującym garnkiem - całość musi lekko zgęstnieć. Następnie ubij śmietanę. Połącz wszystkie składniki w misce, razem z posiekanymi orzechami, rodzynkami, skórką i cointreau. Wstaw na godzinę do lodówki.
Formuj kulki wielkości śliwki. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej do bardzo płynnej konsystencji. Kulki paschy wkładaj do czekolady za pomocą widelca. Obtocz je z każdej strony, przełóż na pergamin. Odstaw na godzinę w chłodne miejsce.


Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/show/news-wie ... ign=chrome
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz kwie 07, 2013 7:54 am

Żeby nie zgubić ciekawych stron kulinarnych:

brazylijskie
http://www.cucabrazuca.com/

rosyjskie
http://elenka2012.com/recepti/retsept-s ... midor.html
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Sz_elka » ndz kwie 07, 2013 7:59 am

tereklo pisze:... 50 ml cointreau ...

Jakby ktoś nie wiedział - tak jak ja! [bezradny]
http://www.we-dwoje.pl/cointreau-wersyj ... 11270.html
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Baś_22 » ndz kwie 07, 2013 11:48 am

Dzięki Szela, bo też nie wiedziałam [haha]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz kwie 07, 2013 11:56 am

A to nie piłyście u mnie? [skrob]
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Sz_elka » ndz kwie 07, 2013 12:27 pm

no chyba nie byłam aż tak pijana, żeby nie pamiętac? [szok]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Baś_22 » ndz kwie 07, 2013 12:46 pm

Sz_elka pisze:no chyba nie byłam aż tak pijana, żeby nie pamiętac? [szok]

...ja także [haha], ale możemy to nadrobić przy najbliższej okazji :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » ndz kwie 07, 2013 1:11 pm

Tapenada. Czytałam przy okazji jakiegos konkursu nalewkowego i przetworów domowych. Nigdy nie próbowałam.

Jeden z przepisów, a może ktoś ma wypróbowany?

* 1 słoik czarnych oliwek, wybieram gatunek kalamata
* około 50 ml oliwy
* 1 ostra papryczka
* 1 łyżka pietruszki
* 1 ząbek czosnku
* 1 łyżka octu balsamicznego
* sól
Przygotowanie jest proste. Oliwki pozbawione pestek mielę malakserem na jednolitą masę. Dodaję pociętą bardzo drobno papryczkę (opcjonalnie), pietruszkę, sól, oliwę, roztarty ząbek czosnku i ocet. Wszystko mieszam bardzo dokładnie i odstawiam na 24 godziny. Wtedy pasta oliwkowa jest najsmaczniejsza! Taką gotową tapenadę trzymam oczywiście w słoiku w lodówce zalaną oliwą. Z powodzeniem można przechowywać ją nawet kilka tygodni, więc jest gotowa do użycia w każdej chwili, gdy zajdzie taka potrzeba i wpadną nieoczekiwani goście.

A tu z dodatkiem suszonych pomidorów
http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/prze ... _3572.html

składniki
1 szklanka suszonych pomidorów, najlepiej z oleju
1 szklanka oliwek Kazamata, bez pestek
3 ząbki czosnku
2 łyżki kaparów
sok i skórka starta z 1 cytryny
3 fileciki anchois (jeśli chcesz możesz dodać więcej)
2 garści świeżych liści mięty

przygotowanie
Tapenada to po prostu pasta z oliwek. W tej wersji ich oleistość świetnie dopełniają słone anchois, intensywne w smaku suszone pomidory i orzeźwiająca mięta. Wrzuć wszystkie składniki do blendera lub malaksera i miksuj, aż składniki się połączą, ale pasta nie będzie jeszcze gładka. Przechowuj w słoiku w lodówce.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » śr kwie 10, 2013 10:49 pm

Batoniki serowe
Wzięłam się i zrobiłam, chodziło za mną coś fajnego na ząb ale nie słodkie ani nie słone :)
Ot, wymyśliłam batoniki z białego sera w gorzkiej czekoladzie. Dodatki smakowe: kardamon, kilka kropli octu balsamicznego, zielony pieprz i płatki ostrej papryki a to wszystko ubrane miodowym smakiem.
Następnym razem zmielę ser a nie tylko podziabię widelcem a batoniki będę kształtować namoczoną łyżką, żeby były gładkie.

IMAG0478.jpg
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Cebulka » śr kwie 10, 2013 11:54 pm

Fajna ta tapenada - ale zawsze jak zrobię cosik takiego to potem lezy w lodówce, bo nie mam pomysłu do czego to dodawać [haha]

A te batoniki to tak po prostu ugniecione i polane czekoladą, czy jakąś obróbkę termiczną też zaliczyły? [haha]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » czw kwie 11, 2013 5:45 am

Miód rozgrzany i do tego zmielony biały ser (próba była ze zwykłego półtłustego).
Chciałabym pojechać na Litwę, żeby spróbować tam popularnych batoników i nie tylko takich wyrobów z sera.
Ciekawy blog, czytając o Litwie zakopałam się tez w innych wpisach:
http://everycakeyoubake.blogspot.com/20 ... -moja.html

Nie wiem co dodać, żeby w smaku pojawił się taki posmak serwatki, sera typu ricotta, taka "cierpkość" dojrzewającego sera. A może użyc po prostu ricotty albo wmieszać bryndzę? [skrob]
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » wt kwie 16, 2013 8:44 pm

Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » sob lip 06, 2013 9:51 pm

Czy ktoś z Was tu bywających ma doświadczenie w uprawie pieprzu syczuańskiego? Ewentualnie pieprzu japońskiego albo żółtodrzewu pieprzowego?

Trochę znalazłam tutaj http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=19&t=24727
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Cebulka » ndz lip 07, 2013 9:54 pm

Żółtodrzew pieprzowy? Kto te nazwy wymyśla [rotfl]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » czw lip 11, 2013 7:11 pm

Pieprz syczuański stracił czubek przy transporcie, zobaczymy jak sobie bez niego da radę.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: tereklo » pn wrz 02, 2013 6:33 am

Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Wymyślne potrawy albo wymyślne przyprawy

Postautor: Baś_22 » pt sty 17, 2014 4:09 pm

tereklo pisze:Jakoś nie byłam przekonana do świeżej szałwii w kuchni, ale to mnie zainspirowało do prób. Mam nadzieję, że na działce szałwia nie zmarzła tej zimy.
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... alwia.html

"Te dwa składniki, jeden pospolity - masło, drugi - szałwia (pomijany, bo meszek jej liści gryzie w język, za czym nie przepadam), razem okazały się połączeniem doskonałym. Powolne smażenie na maśle wydobywa z szałwii zapach łąki i słodycz orzechów, łagodzi ostre nuty lekarskie i dominującą naturę. Liście stają się chrupiące, kruche, zaś masło nabiera nowych aromatów ."


Tak przygotowanymi listkami szałwii udekorowałam moją Zupę krem z dyni, którą pokazałam w temacie "DYNIA".
Smak zabójczy...po prostu poezja [mniam]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Następna

Wróć do Kulinaria

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości