Śliwy wszelkiej maści

Odmiany, cięcie itd.

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: zomarel » pn gru 03, 2012 5:53 pm

Znalazłam zdjęcie w Fotosiku i dorzuciłam do postu wyżej.
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Cebulka » pn gru 03, 2012 10:48 pm

Anamaria pisze:Mały krzaczek pojawił się w tym roku po naszej stronie płota - i już tam zostanie [jupi]

Ale posadziliście? [skrob] Bo jak to jest odrost z korzenia od sąsiada to to będzie ałycza, nie prawdziwa mirabelka, ona jest szczepiona jak inne drzewka owocowe... :(
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: tomicron » śr gru 05, 2012 3:08 pm

zomarel pisze:Znalazłam zdjęcie w Fotosiku i dorzuciłam do postu wyżej.

Wiesz Zosiu, to chyba faktycznie jest mirabelka bo liście takie niezbyt ałyczowate :) ...chociaż ałycza to chwast, który charakteryzuje spora zmienność [skrob] A jak z miąższem tych żółtych owoców - odchodzi od pestki ?
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: zomarel » śr gru 05, 2012 6:24 pm

Miąższ odchodzi od pestki bez problemu,ręcznie je dryluję i smażę do słoików.Zastępują mi śliwki węgierki bo te musiałabym kupić(kupuję tylko jak mam ochotę na bieżące potrzeby).Mam posadzoną śliwkę dąbrowicką i węgierkę zwykłą ale jeszcze nie owocują, [skrob] ale czy ja mam do nich zapylacz?Chyba na działce w ROD nie powinno być z tym problemu?
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Cebulka » czw gru 06, 2012 12:09 am

zomarel pisze:.Mam posadzoną śliwkę dąbrowicką i węgierkę zwykłą ale jeszcze nie owocują, [skrob] ale czy ja mam do nich zapylacz?Chyba na działce w ROD nie powinno być z tym problemu?

Myślę że gdzie jak gdzie ale na działkach ROD powinno by OK :)
Węgierka zwykła jest samopylna, a dąbrowiecka powinna też sobie jakiegoś partnera odpowiedniego znaleźc (z tym że Lucysia mówiła coś, że generalnie ona trochę kapryśna z zapylaniem jest)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: tomicron » czw gru 06, 2012 10:44 pm

Oj mnie Dąbrowicka ostatnio testuje cierpliwość - od kilku lat albo wcale albo śmiszne ilości owoców - na wiosnę piłą łańcuchową ją postraszę [lol]
Z moich obserwacji kwitnie ona ciut wczesniej niż inne śliwy i może to jest problem ?
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Emmi » pt maja 10, 2013 8:43 am

Dam tu w śliwkowym temacie.
To był kiedyś migdałek, padł i ruszyła podkładka. Cebulko to jest właśnie ten krzak, co ja bym chciała aby stał się mirabelką i nie wiem czy wcześniej dawałam fotki kwiatów ale tym razem mam chyba wyrażnie i może uda się rozpoznać.
Obrazek
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: tomicron » ndz maja 12, 2013 9:50 am

Interesujące [mysli] Niezupełnie wygląda to jak ałycza... Zobaczymy jakie zawiąże owoce :)
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: tereklo » ndz maja 12, 2013 9:58 am

Mój migdałek zmarzł i odbiło coś podobnego do śnieguliczki, malutkie, różowe, kwiatuszki (jakby rureczki), tylko liście drobniejsze niż u śnieguliczki.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: tomicron » ndz maja 12, 2013 5:50 pm

Tereska cyknij fotkę jak bedzie kwitło bo to juz o jakieś gieemo zahacza [lol]
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Cebulka » śr maja 15, 2013 10:17 pm

Myślę że to rzeczywiście ałycza, więc jeśli i Ty mówiąc 'mirabelki' masz na myśli owoce ałyczy - no to będziesz je miała tej jesieni :d
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: zomarel » wt cze 25, 2013 11:50 pm

Moja mirabelka w tym roku jest "oblepiona" owocami
Obrazek
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Cebulka » wt lip 02, 2013 9:13 pm

Trzymam kciuki żeby się osy nie dowiedziały ;>
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: zomarel » wt lip 02, 2013 11:19 pm

Jakoś nie zauważyłam do tej pory problemu z osami na mirabelce.Może są za mało słodkie jak na ich gust [lol]
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: rout666 » pt mar 17, 2017 12:22 pm

Czy ktoś się orientuje gdzie można zakupić pędy śliwek do szczepienia?
Posadziłam kilka lat temu śliwkę w ogródku, jest paskudna nie wiem nawet jaka to odmiana, a owoce to jakaś masakra;/ Zaszczepiłabym na niej inne odmiany ale nie wiem gdzie można kupić pędy żeby to zrobić:(
Nic na siłę, wszystko młotkiem :D
Awatar użytkownika
rout666
Weterani
 
Posty: 173
Rejestracja: śr lis 18, 2009 10:29 am

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: Cebulka » sob mar 18, 2017 12:02 pm

Odpowiedź jak w przypadku grusz ;)
Weź Marcelina przyjedź (w terminie co trzeba, najlepiej ze "szczepicielem" żeby sobie wyciął takie gałęzie co trzeba - chyba że sama to ogarniasz i nie wiesz jakie to trzeba?), mam Węgierkę, Renklodę tą żółtą i Mirabelkę z Nancy (tą prawdziwą) jeśli takie cię interesują.

Dlaczego owoce to masakra? Może po prostu to któraś z chorób, atakująca również owoce i drzewko trzeba leczyć a nie przeszczepiać? Chyba że to szarka - to się leczy tylko siekierą :( (Nie żebym negowała potrzeby szczepienia, super będzie mieć na jednym drzewie parę odmian, podobno nawet da się na śliwę wcisnąć morelę - tylko trzeba wiedzieć jak te szczepienia porozmieszczać, żeby wszystkie się rozwijały dobrze)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: rout666 » ndz mar 19, 2017 6:55 am

Nie, odmiana jakaś bardzo kiepska. zakupiłam ją chyba w biedronce...owoce są małe suche jakieś takie i w ogóle od początku takie były, gruszka tak samo.Czereśnie zakupiłam w ogrodach (sklep taki) i brzoskwinie tez i owocki są pycha i dużo, a na tej śliwce i gruszce to jakieś suszki,nie pomaga podlewanie nawożenie, nic:(
Nic na siłę, wszystko młotkiem :D
Awatar użytkownika
rout666
Weterani
 
Posty: 173
Rejestracja: śr lis 18, 2009 10:29 am

Re: Śliwy wszelkiej maści

Postautor: amita » ndz mar 19, 2017 3:38 pm

Ja kupiłam w tym roku czereśnię i brzoskwinię w biedrze. Może one od początku są chore? Mam wiśnie i czereśnię z tesco, późno zaczęły owocować, bo nie nawożone, ale owoce są ok. Co prawda czereśnia to na sztuki wręcz, ale ona chyba pada ofiarą przymrozków gdyż jest wczesna.

Adam chce później naszczepiać inne odmiany. Na czereśni tak się rozpędził w zeszłym roku, że musiał kupić drugą na eksperymenty :D Szczepi starą odmianą z poniemieckiej alei czereśniowej, ale zasmarował jakąś maścią i się nie przyjęły. W tym roku znowu próbuje.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Poprzednia

Wróć do Drzewa i krzewy owocowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość