Strona 21 z 23

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: śr lis 21, 2012 5:17 pm
autor: lucysia
Na dolegliwości żołądkowe mam orzechówkę,ale aloesówkę zrobię [jezyk2]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt mar 26, 2013 11:29 pm
autor: Cebulka
Magdziołku, mam prośbę [tuli]
Przekopałam pilnie cały temat i owszem kokosówkę znalazłam, ale nie podawałas przepisu na tą nalewkę na skórkach pomarańczy którą to raczyłaś mnie ostatnio jak pamiętasz ;>

Napisz prosze przynajmniej na szybko, jakie tam powinny byc proporcje, bo wprawdzie oczywiście mówiłas, ale nie pamiętam, a to ostatnia chwila na pomarańcze [!]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: śr kwie 03, 2013 4:29 pm
autor: magdziołek
Zapomniałam o tym przepisie Cebulko, ale już to robię...
Nalewka ze skórek pomarańczy lub cytryn...:
szklanka skórek obranych z tego czegoś białego pomarańczy lub cytryn. Zbieramy sobie sukcesywnie zjadając owocki ;) Każdą warstwę, przesypujemy troszkę cukrem. Ostatecznie na szkl. skórek powinno być na oko 3 łyżki stołowe cukru. Jak już nazbieramy szklankę skórek, (można je rozdrobnić, ale nie koniecznie) zalewamy to 1l. wódki ( robimy to np. w słoiku) Mieszamy, zakręcamy i zostawiamy na 3 dni. Po tym terminie filtrujemy. I gotowe. Najlepiej smakuje schłodzone. Jeśli mamy spirytus to robimy tak, że najpierw skórki zalewamy 1/2l. gorącej wody, gdy ostygnie, dolewamy 1/2 spirytusu, lub mniej, wg uznania. Reszta j/w.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: śr kwie 03, 2013 9:07 pm
autor: Cebulka
Dzięki wielkie, juz sypię cukrem :d

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt kwie 09, 2013 4:24 pm
autor: tereklo
CIOCIOSAN – DOMOWE WINO

Przepis na butel o poj. 30 litrów

20 l przegotowanej, chłodnej wody
9 kg cukru
3 kg ryżu suchego
6 cytryn
3 czubate łyżki tymianku
6 gałek muszkatołowych
30 szt. rodzynek
szczypta piołunu
10 dag drożdży piekarniczych

Ryż płukać tak długo, aż woda będzie zupełnie czysta. Cytryny wyszorować i wyparzyć, wycisnąć sok a skórkę pokroić w kostkę. Gałkę zetrzeć, rodzynki przekroić na pół. Wszystko wsypać do butla, założyć rurkę. Wino powinno pracować ok. 56 dni. Wino spożywać młode, nie nadaje się do przechowywania latami.

Uwaga: mimo, że dodaje się drożdże zwykłe piekarnicze o wcale ich później nie czuć. Przepis pochodzi z czasów gdy w sklepach stał tylko ocet na półkach więc o drożdżach winiarskich można było pomarzyć, nie próbowałam nigdy z drożdżami winnymi.
Co się dzieje, gdy postoi dłużej (rok) - traci aromat ziół, smakuje jak dobrze pocukrowana woda smakowa. Kolor z lekkiej słomki zmienia się w bardziej żółtawy.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: śr kwie 10, 2013 11:59 pm
autor: Cebulka
Pierwsze widze żeby tak ktoś słowo 'butla' odmieniał [haha]
A o winku ryżowym owszem słyszałam, same superlatywy [haha]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: czw kwie 11, 2013 5:34 am
autor: tereklo
Cebulka pisze:Pierwsze widze żeby tak ktoś słowo 'butla' odmieniał [haha]

To jest kopia oryginalnego wpisu gdzieś tam zanotowanego ze 30 lat temu. Zostawiłam, bo mi się podoba :D
Nawiasem mówiąc na takie balony czy gąsiory w koszyku u nas mówiło się butel.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: sob maja 25, 2013 8:07 pm
autor: tereklo
Nalewka zielona
Składniki:
1 szklanka spirytusu
1 szklanka cukru
1 szklanka wody, ugotować syrop (15 minut)
1 pęczek mięty
1 pęczek melisy
2 anyże gwiaździste lub ok. łyżeczki zwykłego
1 łyżeczka (płaska) nasion kolendry
1 laska wanilii (opcjonalnie)
Sposób wykonania:
Zioła i przyprawy zalać alkoholem. Odstawić na 4 dni. Syrop ostudzić, dolać do alkoholu. Odstawić na tydzień. Po tygodniu przecedzić, przechowywać w ciemnym miejscu, inaczej straci zielony kolor. Można utrwalić kolor kilkoma kroplami curacao.

Miętowa (od Magdziołka)
15dag mięty +1/2l. alkoholu 45%= zalać i odstawić na 3 tygodnie.
Po tym czasie, zagotować 1l.wody+1łyżeczka kwasku cytrynowego+3szkl. cukru. Wystudzić. Dodać do odcedzonej mięty.

Likier miętowy
1l spirytusu, dużo świeżej mięty, 1,5 kg cukru, 1l wody
Wlać 1l spirytusu do dużej butelki, np. dwulitrowej. Następnie do spirytusu wrzucić świeżą mięte, jak najwięcej żeby zakryć całą zawartość butelki (jak mamy bardzo dużo mięty to mogą być tylko same liście - są bardziej aromatyczne). I odstawiamy butelkę na 10 dni, codziennie wstrząsając. Po 10 dniach powinniśmy uzyskać taki bardzo ciemno zielony kolor (prawie czarny). Przecedzamy zawartość butelki przez sitko z gazą. Miętę możemy spożytkować na herbatki :-) Do dużego garnka wlewamy 1l wody i 1,5 kg cukru i rozpuszczamy podgrzewając,np na ogniu. Nie wolno dupuścić tego syropu do wrzenia. Następnie studzimy syrop. Jak już będzie zimny to wlewamy do niego przesączony spirytus i mieszamy. Rozlewamy do mniejszych butelek i możemy popijać. Chociaż ja polecam co najmniej dopiero na drugi dzień, a najlepiej odczekać jeszcze ze dwa, niech się spirytus "przegryzie" z syropem.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: sob maja 25, 2013 8:22 pm
autor: ulotna chwila
Dziękuję [tuli]

Nalewki - likiery miętowe

Post: ndz maja 26, 2013 10:39 am
autor: Sz_elka
Powyższy wpis jest wynikiem wymiany zdań na czacie! :D

ARCHIWUM MINI-CHAT 25 maja 2013

ulotna chwila - robiła może któraś z Was likier miętowy?
Baś_22 - nie wiem, czy Tereklo przypadkiem go nie popełniła :)
ulotna chwila - ciekawi mnie czy bez barwników da się uzyskać taki piękny zielony kolor [skrob]
tereklo - Ulotna, ten piękny kolor jest tylko przez jakiś czas, utrwalić go można kilkoma kroplami curacao - tego prawdziwego. Dosłownie 4-5 kropli na litr nalewki
ulotna chwila - ale jak to? niebieski będzie utrwalaczem?
tereklo - tak, niebieskie kropelki powodują, że ta zieleń jest trwała
ulotna chwila - dziękuję za patent, nigdy bym na to nie wpadła
tereklo - robiłam miętowy, miętowy z cytryną i mięta-melisa plus dodatki (coś w stylu beherowki)
ulotna chwila - Teresko, a czy mogę prosić o przepis? - szukałam przez szukaj, ale tutaj nie znalazłam
tereklo - przepis na? czysta mięta czy z dodatkami?
ulotna chwila - i to i to jeśli można
- ale ta mięta to bardziej będzie likier czy nalewka?bo mi zależy na likierze
tereklo - to zależy ile cukru uzyjesz - w oryginale jest bardziej likier, ja robię nalewkę
ulotna chwila - to ja poproszę o przepis na likier, bo znowu za mną chodzi tarta pasikonika, a z własnym likierem to by było coś - tarta przepysznie orzeźwiająca
tereklo - tarta pasikonika? a co to? ja znam nalewkę pasikonik
ulotna chwila - to tarta na czekoladowym spodzie z masą z rozpuszczonych pianek i likieru miętowego pyszna - ale dawno jej nie robiłam
tereklo - to ja poproszę przepis [prosi]
ulotna chwila - nie ma sprawy, ale to dopiero jak będe już u siebie, bo przepis mam w książce - czyli za kilka dni
tereklo - zobacz - tu miętowo-melisowa, zielona bez dodatku http://www.garnek.pl/borka63/21490103 a obok listówka (żółtawa) właśnie jest pora na zrywanie liści do nalewki - pyszna i jedyna w smaku - gdyby wzbogacić kolorek do zieleni to też fajna
ulotna chwila - dzięki Tereniu [tuli]
tereklo - jak chcesz mocny aromat miętówki to warto dobrać odpowiednią odmianę mięty
ulotna chwila - a gdzie przepis? - bo link jest tylko do zdjęcia - a ja na Garnku się nie znam i trzeba mi łopatologicznie
tereklo - eee przepis to u mnie na kompie, odszukam i wkleję i wyślę Ci PMem
ulotna chwila - dziękuję
tereklo - polecam też curacao do robienia drinka - zdechły motylek (nazwa moja) - orzeźwiający na letnie upały
- wódka+sok jabłkowy+odrobina likieru ziołowego (beherowka)+ odrobina curacao+gałązka (listek) mięty
- zamiast likieru ziołowego może być wermut (biały)
ulotna chwila - a ja na takiego drinka mówię sok z żaby :D
tereklo - taki skład, Ulotna?
ulotna chwila - aaa nie zupełnie, bo zamiast soku jabłkowego sok pomarańczowy
tereklo - Ulotna, wysłałam przepisy i są w Kulinariach
ulotna chwila - dzięki Teresko
tereklo - na zdrowie!

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: ndz maja 26, 2013 11:20 am
autor: tereklo
Sz_ela, jak zwykle czuwa [prosi] :*

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn maja 27, 2013 11:44 am
autor: Samanta
Magdziołku, zacznę chyba zbierać skórki z pomarańczy :)

Ja kiedys robiłam i to nie raz nalewkę czy likier mietowy a patrzcie no, nie pamietam składu. Co nie oznacza, ze nie znajde w potrzebie :)
Pamietam natomiast, ze toto traciło kolor z czasem, czyli trzeba go było szybko zużyć :)

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt cze 18, 2013 7:51 pm
autor: magdziołek
Likier różany.
0,5kg płatków róży jadalnej
1kg cukru
60ml. soku z cytryny
1l spirytusu
0,5l wódki
0,5l wody
Płatki sparzyć na sicie i jeszcze gorące przełożyć do słoja i zalać spirytusem i sokiem cytrynowym. Wymieszać, zamknąć naczynie i odstawić w ciemne, ciepłe miejsce na tydzień. Natępnie nastój ( czyli to zielsko) przecedzić na sicie wyłożonym ręcznikiem papierowym, wlać wódkę, dodać wystudzony syrop zrobiony z cukru i wody. Wymieszać i odstawić na 5 tygodni. Na koniec ponownie przecedzić przez sito wyłożone ręcznikiem papierowym. Można pić od zaraz.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt cze 18, 2013 7:54 pm
autor: Baś_22
magdziołek pisze:Likier różany.
0,5kg płatków róży jadalnej .

Pół kg płatków to musi być chyba jakiś olbrzymi kosz [shock] [skrob]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt cze 18, 2013 7:55 pm
autor: tereklo
Magdziołku, dziękuję.
Pół kilo płatków róży to duuużo zbierania :) Ciekawe jak będzie smakować [drink]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn cze 24, 2013 7:46 pm
autor: tereklo
Wprawdzie to nie owocki ale warto zerknąć (dla smaku czy dla odwyku? [shock]

koreanskie_wodki.pps
(738 KiB) Pobrany 592 razy

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt cze 25, 2013 6:47 pm
autor: Samanta
Tereniu, jak dla mnie, to napewno odwyk.... [szok]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: sob sie 03, 2013 6:09 pm
autor: tereklo
Nalewki aroniowe

Nalewka1
Na 1 kg aronii dam 1/2 l spirytusu i 1/2 l wódki-zaleję owoce na 4-5 tyg.Potem odleję i przesypię je cukrem-tak 30 dag-do 1/2 kg.I niech stoi tyle aż cukier się rozpuści.Potem zleję i połączę oba płyny-i niech się przegryzają jak najdłużej.
Do owoców aronii dorzuciłam kilka śliwek węgierek-bez pestek i garść wiśni z pestkami.


Nalewka 2 (lecznicza)
1 litr spirytusu
½ litra wódki 45%
30 dag owoców aronii (daję prawie kilo)
szklanka cukru (można więcej dla smaku, szczególnie jak da się więcej aronii)
laska wanilii
skórka z połowy pomarańczy (bez albedo)
3-4 goździki
kawałek kory cynamonowej
½ szkl płynnego miodu

Aronię opłukać, przelać zimną wodę, osączyć i w misce lekko rozgnieść drewnianą łyżką. Tak przygotowane owoce przełożyć do naczynia żaroodpornego i wstawić do piekarnika (bez przykrycia) nagrzanego do temp 180 st C. Po 15 min piekarnik wyłączyć ale owoce pozostawić jeszcze na 45 min. Przywiędną, stracą goryczkę. Przełożyć aronię do słoja, przesypać cukrem i zostawić na noc. Następnego dnia zalewamy je czystą wódką, dodajemy wanilię (rozcięta i pocięta na kawałki), goździki, cynamon, skórkę z pomarańczy (pokrojoną drobno) i miód. Po tygodniu dolewamy spirytus. Odstawiamy na 3 tygodnie w ciemne miejsce. Nalew ze słoja filtrujemy i rozlewamy do czystych butelek. Odstawiamy na okres 6 miesięcy w ciemne miejsce.

Nalewka 3
Do słoja wsypujemy 1 kg umytych owoców aronii, dodajemy laskę wanilii, kilka goździków i kawałek świeżego imbiru. Zasypać 0,5 kg cukru i zalać 1 litrem dobrej wódki. Słój zamknąć szczelnie i ustawić na parapecie okna na wrześniowe słoneczko. Po dwóch tygodniach odcedzić, przefiltrować do butelek. Odstawić na 6 miesięcy.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: sob sie 03, 2013 10:16 pm
autor: zomarel
Wszystko "ładnie,pięknie" jak to mówiła moja mam,ale czemu ten spiryt jest taki drogi [wnerw]

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: ndz sie 04, 2013 7:15 am
autor: annorl1
to prawda :/
nam może znajomy załatwi coś taniej, pewny spirytus bo on bierze od kilku lat, czysty 96%
mam nadzieję ze sie uda, bo z nalewkami stoję, co się dało pomroziłam i czekam na lepsze czasy :P

a nalewka z aronii jak dla mnie nr.1 najlepsza, bo tak też myślałam swoją zrobić :D tylko nie myślałam o połączeniu wódki ze spirytusem, ale zrobię wg. tego przepisu :)

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: ndz sie 04, 2013 7:33 am
autor: tereklo
Mi najbardziej smakuje nr 2, z pieczonej aronii.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: śr sie 07, 2013 11:20 pm
autor: zomarel
A,mnie malinowa"superaśna "do herbatki w długie zimowe wieczory :D

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 5:23 pm
autor: Samanta
Szukam intensywnie przepisu na śliwowicę. Miałam, ale zgubiłam i teraz siostra mnie ściga! Zdaje mi się że Cebulka robiła? Help! :D

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 5:34 pm
autor: tereklo
Śliwowica? To taki destylat ze śliwek? :>

Z nalewek śliwkowych robiłam Tajemnicę Milanówka.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 6:25 pm
autor: Samanta
tereklo pisze:Śliwowica? To taki destylat ze śliwek? :>

Z nalewek śliwkowych robiłam Tajemnicę Milanówka.

Tajemnica?! To napewno dobre! A podzielisz sie przepisem Tereniu?

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 6:46 pm
autor: tereklo
Oczywiście, tylko poszukam w czeluściach komputera :)

Śliwkowa wytrawna

To jedna z najsmaczniejszych wódek domowych.
Robi się ją z najprzeróżniejszych śliwek - poczynając od małych lubaszek, na późnych węgierkach kończąc.
Dojrzałe, umyte i osuszone śliwki z pestkami wrzucić do dużego gąsiora, zalać 90% spirytusem, bardzo szczelnie zakorkować, zostawić na słońcu i cieple.
Można zlać śliwowicę już po 2 miesiącach, ale najsmaczniejsza jest gdy postoi z owocami przez co najmniej rok.
Wódkę po zlaniu przefiltrować przez gazę lub bibułę, rozlać do butelek i szczelnie je zakręcić.
Pozostałe w gąsiorze owoce obficie posypać cukrem i szczelnie zakorkowane zostawić w cieple na 2 - 3 miesiące (od czasu do czasu gąsiorem trzeba potrząsać).
Następnie syrop zlać, a owoce lekko przecisnąć przez płótno.
Otrzymany w ten sposób trunek ma smak delikatnego likieru.


Tajemnica Milanówka

3 kg dojrzałych śliwek węgierek bez pestek
15 pestek śliwkowych
2 szklanki lipcowego miodu
4 szklanki spirytusu
3 litry wódki
50 g rodzynek
250 g słodkich winogron
250 g suszonych śliwek bez pestek w najlepszym gatunku
3 litry winiaku

Roztłuc pestki, wyjąć nasionka i razem z połówkami węgierek włożyć do słoja, zalać miodem , przykryć kilkakrotnie złożoną gazą , zostawic na słońcu 3 tygodnie, po czym wlać spirytus i litr wódki, szczelnie przykryć , zostawić na 4 tygodnie. Wówczas dodać rodzynki, słodkie winogrona i znowu litr wódki i zakorkować, zostawić w cieple do Bożego Narodzenia .. hehe Do słoja z węgierkami włożyć winogrona, a do mniejszego suszone śliwki bez pestek, zalać litrem wódki , szczelnie zakryć i także zostawić do Bożego Narodzenia. Zaraz po świętach obie nalewki zlać, przefiltrować, wlać do gąsiora, wlać winiak, zakorkować i zostawić na 3 tygodnie, potem rozlać do butelek, zakorkować i zostawić na ....co najmniej rok... Ta ciemnozłota nalewka ma znakomity smak i aromat ale jak widać mogą ją wykonywać tylko najwytrwalsi.

Wiem, wiem, przepis przeraża ale warto poświęcić czas i pracę, bo w efekcie wyśmienita nalewka.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 7:30 pm
autor: Samanta
Tajemnica będzie zrobiona.... oj bedzie !
A ta pierwsza sliwowica to oryginalny przepis pani Ćwierczakiewiczowej której przedwojenną książke posiadam! i to nawet chyba niejedną ale 3.A sliwowica wg tego przepisu wychodzi faktycznie znakomita!
Dziękuję Tereniu! ;D

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 7:40 pm
autor: tereklo
Samanta pisze:A ta pierwsza sliwowica to oryginalny przepis pani Ćwierczakiewiczowej której przedwojenną książke posiadam! i to nawet chyba niejedną ale 3.A sliwowica wg tego przepisu wychodzi faktycznie znakomita!


Tak, tak, to przepis z jej książki.
A Tajemnicę robiłam z części tych ilości składników.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 7:51 pm
autor: Cebulka
To nalewka z gotowego alkoholu za śliwkami też się nazywa śliwowica? Myślałam że to nazwa zarezerwowana dla destylatu na śliwkach [skrob]

A ja nie robiłam ani jednego ani drugiego ;)

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 8:28 pm
autor: Samanta
tereklo pisze:Oczywiście, tylko poszukam w czeluściach komputera :
Tajemnica Milanówka

3 kg dojrzałych śliwek węgierek bez pestek
15 pestek śliwkowych
2 szklanki lipcowego miodu
4 szklanki spirytusu
3 litry wódki
50 g rodzynek
250 g słodkich winogron
250 g suszonych śliwek bez pestek w najlepszym gatunku
3 litry winiaku

Roztłuc pestki, wyjąć nasionka i razem z połówkami węgierek włożyć do słoja, zalać miodem , przykryć kilkakrotnie złożoną gazą , zostawic na słońcu 3 tygodnie, po czym wlać spirytus i litr wódki, szczelnie przykryć , zostawić na 4 tygodnie. Wówczas dodać rodzynki, słodkie winogrona i znowu litr wódki i zakorkować, zostawić w cieple do Bożego Narodzenia .. hehe Do słoja z węgierkami włożyć winogrona, a do mniejszego suszone śliwki bez pestek, zalać litrem wódki , szczelnie zakryć i także zostawić do Bożego Narodzenia. Zaraz po świętach obie nalewki zlać, przefiltrować, wlać do gąsiora, wlać winiak, zakorkować i zostawić na 3 tygodnie, potem rozlać do butelek, zakorkować i zostawić na ....co najmniej rok... Ta ciemnozłota nalewka ma znakomity smak i aromat ale jak widać mogą ją wykonywać tylko najwytrwalsi.

Wiem, wiem, przepis przeraża ale warto poświęcić czas i pracę, bo w efekcie wyśmienita nalewka.



Ja chyba jednak nie jestem tego godna! Nie rozumiem, kiedy mam kłaść te cholerne winogrona, dwa razy? I kiedy Ci sie te słoje rozmnozyły? [shock]
Tak łopatologicznie poproszę :D

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: pn sie 19, 2013 8:33 pm
autor: tereklo
Winogrona dodajesz do słoja po 4 tygodniach od nastawienia śliwek z miodem. Wtedy też drugi słój (pusty) napełniasz suszonymi śliwkami i zalewasz wódką.
Tak więc winogrona potrzebne są za miesiąc od nastawienia śliwek.
Przyznam, że ja wrzuciłam winogrona i śliwki w tym samym czasie do dużego słoja, nie bawiłam się w dwa słoiki. Ale pierwszym razem robiłam dokładnie, i chyba nie widzę różnicy w napoju końcowym.

Re: Przerabiamy owocki na przysmak waca! - wina i nalewki

Post: wt sie 20, 2013 8:18 pm
autor: Samanta
Dobra Tereniu, narazie napuściłam siostrę na ten przepis :D
Ja zaczne od zdegustowania, chociaż daleka droga do tego napitku [ubaw]
Ale brzmi naprawdę przepysznie!
Dzieki wielkie za przepisik!