Czy wiemy co jemy?

Sprawdzone (i nie tylko) przepisy na smakołyki

Postautor: koliberek » śr gru 10, 2008 8:47 pm

No pewnie, ze chcę :) ja o moździerzu marzę od dawna i nawet zmawiałam u niektórych osób, które 4 lata temu nie wiedziały co kupić na parapetówę, ale jakoś nikt żadnego moździerza nie mógł dostać i nie mam do dziś :(
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Cebulka » śr gru 10, 2008 10:01 pm

Dobra - spróbujemy skontaktować się ze Świętym Mikołajem w tej sprawie, zobaczymy co da się zrobić [lol] [lol] [lol]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: koliberek » czw gru 11, 2008 1:20 pm

o Super Cebulko oczywiscie oddam pieniążki :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: mietek » pt gru 12, 2008 6:54 pm

Chciałbym włączyć się do dyskusji na temat: moździerz.
Ja od lat używam z b. dobrym skutkiem czegoś co wygląda jak ręczna maszynka do mięsa, a jest rodzajem młynka z regulacją grubości mielenia. Do wyrobu własnych wędlin potrzeba tego dość sporo, a urządzenie sprawdza się znakomicie...
Co raz słyszę,że moździerz jest lepszy, ale w czym?? potrzeba użyć dużo siły i czasu, a i często rozdrobnienie nie jest równe.
Chętnie poznałbym te cudowne zalety moździerza - może zmienię swe przyzwyczajenia
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: Cebulka » pt gru 12, 2008 9:04 pm

Mietku - ja pozwolę sobie zaserwować ci przykład logiki z którą lepiej jako mężczyzna nie próbuj dyskutować - Moździerz jest ładny! [devil] [haha]

Użyłam go jak dotychczas raz, żeby pognieść kolendrę. Fajnie było, tylko trochę na początku ziarenka póki były okrągłe to pryskały - ale zabawa super [lol]

Jesli jednak prowadzi się zwiększoną produkcję domowych wędlin, a nie jak ja, od przypadku do przypadku, to myślę że nie ma jak młynek mechaniczny... [skrob]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: mietek » pt gru 12, 2008 9:09 pm

Teraz doskonale wiem o co chodzi i też sobie kupję jak zobaczę coś ładnego.
pozdrawiam M.
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: koliberek » ndz gru 14, 2008 6:49 am

Podam barzdiej praktyczny przykład plusów moździerza :)

Polędwiczki wieprzowe obtoczone w kolorowym pieprzu. Po prostu ten pieprz musi byc własnie potłuczony moździerzem, żeby nie był zbyt drobny :) Mam młynek, który mieli na rózne grubosci, ale i tak nawet ta najgrubsza jest zbyt drobna i równa :)
O argumencie Cebulki nie wspominając :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Cebulka » ndz gru 14, 2008 11:59 am

Koli - będziesz mogła już to wypróbowac w praktyce niedługo [lol] [tuli]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: koliberek » ndz gru 14, 2008 12:56 pm

o dzieki serdeczne :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Onaela » śr sty 07, 2009 6:54 pm

http://zarloki.blox.pl/2007/04/Panga.html

Nie mogę znależć bardziej naukowej publikacji z netu,którą ktoś podsunął mi ostatnio i zarazem obrzydził skutecznie pangę :?
Ta z linku wyżej też juz "przemawia",choc nie tak. Zapamiętałam to,że panga nie ma w składzie kwasów Omega3,dla których głównie jadamy ryby.

W każdym razie,ja juz pangi nie kupię :?
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Tosia » śr sty 07, 2009 7:20 pm

Onaelu, w ubiegłym roku kupiłam pangę i była tak niedobra że cala wylądowała w piecu bo nawet psy nie chciały,teraz już nie kupuje.O tym co w tym artykule, słyszałam już dawno,ale nie zwróciłam na to uwagi, dopiero jak była taka niedobra to przypomniał mi się ten artykuł.Więc stwierdziłam że nie kupie już więcej żadnej PANGI,bo nie dość że nie dobra to bez wartościowa.
Pozdrowienia Tosia.
Awatar użytkownika
Tosia
Weterani
 
Posty: 2131
Rejestracja: ndz lip 06, 2008 10:31 am

Postautor: Cebulka » śr sty 07, 2009 7:28 pm

Mój kot który uwielbia surowe ryby i niedługo zamieni się w morszczuka [lol] raz zjadł pangę bo mama mu dała...... chorował po tym ciężko przez trzy dni [strach] Teraz już jej nie tknie jak mu damy przez pomyłkę :F

Ja słyszałam o pangach tyle że w życiu bym jej nie kupiła - chociaż nigdy nie jadłam, to nawet nie wiem jak smakuje... [skrob]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: saginata » śr sty 07, 2009 8:25 pm

Ja raz kupi³am-a potem poczyta³am o hodowli-do dzi¶ robi mi siê niedobrze,gdy pomy¶lê,¿e j± zjadlam .
saginata
 

Postautor: Anamaria » śr sty 07, 2009 8:38 pm

[strach] Fuj! Już nie kupię pangi więcej, [niee] w życiu!!!
Awatar użytkownika
Anamaria
Weterani
 
Posty: 3178
Rejestracja: ndz sty 28, 2007 2:36 pm

Postautor: Baś_22 » śr sty 07, 2009 9:25 pm

[strach] no to Pango żegnaj [!]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: amita » śr sty 07, 2009 10:14 pm

Czy to samo jest z tilapią?Bo o pandze to już słyszałam.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Andrzej » czw sty 08, 2009 4:35 pm

Ooo... Tilapia jest pycha!!! :D
Ale nic poza tym o niej nie wiem [lol]
Pozdrawiam - Andrzej
Andrzej
Administrator
 
Posty: 2088
Rejestracja: pt sty 26, 2007 9:01 am

Postautor: Nina » czw sty 08, 2009 10:19 pm

To teraz wiem dlaczego nikt nie chciał jesc pangi we święta i musiałam wywalic :D
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: Onaela » czw sty 08, 2009 11:10 pm

Nina pisze:To teraz wiem dlaczego nikt nie chciał jesc pangi we święta i musiałam wywalic :D


Hihihi-ja też wyrzuciłam część ;)
Czytałam jeszcze,że w małych rodzinnych hodowlach pangi żyją w ściekach i karmione są odpadkami [zly]
Pewnie Tosi i Cebulkowemu kotu trafiły sie rybki z takich właśnie hodowli [diabel]
Fuj,fuj,nigdy wiecej [!] [zly]
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Nina » pt sty 09, 2009 9:51 pm

To ja wam kleje ciekowostke o Tilapi
Ryba powodująca alergię - tilapia
2008-07-14 18:03:23 Żródło: POLSKA The Times



Zdaniem naukowców może zawierać szkodliwe substancje, wywołujące reakcje alergiczne.


Tilapia to ryba słodkowodna występująca m.in. we Wschodniej Afryce, Izraelu, Japonii, Chinach i w Brazylii. Ryby te są u nas dostępne zarówno w sklepach, jak i w restauracjach.

Według amerykańskich naukowców tilapie zawierają taką kombinację kwasów omega-6 i omega-3, która może być groźna w przypadku chorób serca, stawów, astmy i alergii.
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: Sz_elka » sob sty 10, 2009 7:50 pm

Czyli znowu sprawdza się powiedzenie,że należy żywić się tym, co w naszym otoczeniu żyje i rośnie, bo do spożywania tego zostaliśmy przez wieki ukształtowani! :?
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Onaela » sob sty 10, 2009 10:28 pm

Słuszna uwaga Szelko :)
Słyszałam też,ze nasze ryby morskie są niezdrowe,bo mają w swoim składzie dużo rtęci i metali ciężkich pochodzących ze scieków [cry]
Niektóre gatunki chłoną ich więcej ,inne mniej.Makrela chyba należy do rekordzistek,natomiast sledź jest w miarę bezpieczny.
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Nina » ndz sty 11, 2009 2:18 pm

No i co tu jeść?
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: Sz_elka » ndz sty 11, 2009 9:08 pm

Kiedyś się mówiło ... zęby w ścianę .... ale dzisiaj , to i ściana niezdrowa! [diabel]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Cebulka » ndz sty 11, 2009 9:17 pm

Sz_elka pisze:Kiedyś się mówiło ... zęby w ścianę .... ale dzisiaj , to i ściana niezdrowa! [diabel]


Na pewno niezdrowa! Te farby!
Ostatnio malowaliśmy kaloryfer - farba w kolorze kawowym - i zamiast śmierdziec obrzydliwie jak zwykle pachniało... [shock] kawą...
Co to się wyprawia... [rotfl]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Onaela » pn sty 12, 2009 11:09 am

Cebulka pisze:
Sz_elka pisze:Kiedyś się mówiło ... zęby w ścianę .... ale dzisiaj , to i ściana niezdrowa! [diabel]


Na pewno niezdrowa! Te farby!
Ostatnio malowaliśmy kaloryfer - farba w kolorze kawowym - i zamiast śmierdziec obrzydliwie jak zwykle pachniało... [shock] kawą...
Co to się wyprawia... [rotfl]


Skoro już "wynaleziono" obornik o zapachu wanilii,to tas farba pachnąca kawą juz nie powinna tak bardzo zaskakiwać ;)
Aczkolwiek ciekawe [skrob].Zawsze lepiej kupić farbę o przyjemnym zapachu niż narażać się na wąchanie ostrych chemikaliów ;)
Ciekawe,czy producent zamieścił stosowna uwagę na opakowaniu,dla zachęcenia potencjalnych klientów [?] :)
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Baś_22 » pn sty 12, 2009 4:21 pm

Ja tam uwielbiam zapachy chemikaliów, benzyny itp. Zupełnie mi nie przeszkadzają :) a jak obornik pachnie wanilią (używałam już taki) to jest to dla mnie takie sobie trochę dziwne :-D
Natura to natura a nie jakieś "zastępstwa".
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wac » wt lut 17, 2009 7:01 am

Awatar użytkownika
wac
Weterani
 
Posty: 2058
Rejestracja: wt sty 30, 2007 11:56 am

Postautor: Sz_elka » wt lut 17, 2009 3:05 pm

Wac .... dobiłeś mnie! :?
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Cebulka » śr lut 18, 2009 6:58 pm

Suuuper [super]

Kawałek o orzeszkach jest niezły :F
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: wac » ndz mar 29, 2009 4:01 pm

Awatar użytkownika
wac
Weterani
 
Posty: 2058
Rejestracja: wt sty 30, 2007 11:56 am

Postautor: Onaela » ndz mar 29, 2009 8:47 pm

[shock] [shock] [shock]

"Najczęściej sprzedawane dodatki dla przemysłu mięsnego to: chlorek sodu, azotyny i azotany - sodu, potasu, fosforany, przeciwutleniacze - izoaskorbinian i askorbinian sodu, wzmacniacze smaku i zapachu - glutaminian sodu, regulatory kwasowości - cytrynian sodu, dwuoctan i octan sodu, mleczan sodu, kwas cytrynowy, także glukono- delta-lakton i konserwanty - sole kwasu sorbowego oraz kwas sorbowy "

Normalnie skóra cierpnie od tych 'polepszaczy" [!] [zly]
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kulinaria

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości