Strona 7 z 11

Post: sob sty 01, 2011 10:41 pm
autor: tomicron
Niezłe ujęcie [kciuk1]

Post: sob mar 12, 2011 1:47 pm
autor: belva
U nas sa takie sojki. Jedna z nich ze zlamanym skrzydlem oddalam do pewnej ornitolozki pod opieke.. Uderzyla w szybe i padla.. Musialam ja jakos zlowic bo uciekala dosc szybko krzyczac w nieboglosy. W koncu zlapal ja moj pies i delikatnie trzymajac w pysku oddal mi.... :)

Nawalysmy ja "Niebo" :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Modros%C3% ... C4%99kitna

Post: sob mar 12, 2011 10:31 pm
autor: kra1013
;) A wiesz Belwo, mnie się zawsze sójka kojarzy z „piekielnym” ptakiem!
Dawno to było i już "jej" wybaczyłem, ale gdy nasz „Generał” (lata osiemdziesiąte), chciał mnie „przerobić” na „warzyworzernego”, to ja z „flintą” (strzelbą ) po lesie, w poszukiwaniu łatwo przyswajalnego białka ganiałem. „Rzucałem ołowiem” gdzie popadło, byle by to racice na nogach posiadało!
"Traper" - wypisz, wymaluj jak za "Pana Generała Jurka Waszyngtona", choć czas i południk geograficzny nie ten!
A te sójki pierwsze mój układ pokarmowy „wyczuły” i choć pozbawione racic, zawsze moje poczynania „w przyrodzie” obserwowały i natychmiast swym wrzaskiem w lesie, stan mojego żołądka zdradzały...
Ja „flintę” na grzbiet, by dzieci i żona się pożywiły, a i ja przy okazji ("niejako") przekąsiłbym małe, rogate, „co nieco”, a one od samego mego domu, larum wniebogłosy podnosiły! I to o czwartej nad ranem!
Nie masz pojęcia w tym "usa", jak „czwarta nad ranem” wyglądała, gdy „lodówka pusta”!
Sójka to ptak, który otoczenie obserwuje i po swojemu głosem, innym swe myśli „sprzedaje”.
„Całemu światu” i to chyba pod każdym "południkiem"!
Podobnie robi kruk, ale ten się „lufy” boi, a sójka „z Jaruzelskim”, czy co, trzymała?
Ale jest sobą i w dodatku taka odważna! Wszak często szydziła sobie z mojego układu pokarmowego.
Belwo :) :*

Post: pn mar 14, 2011 12:15 pm
autor: Emmi
O ptakach i samych ptaków mogę słuchać godzinami... :) A jeszcze podane w taki sposób to już miód na moją duszę.
U mnie też sporo sójek z niebieskimi piórkami i pod dachem mamy gniazdo szpaków. Wprowadzili się zaraz po nas, pierwszej wiosny i tak już z nami mieszkają. Pięknie trekuje pan szpak siedząc na szczycie dachu, ale nie pamiętam czy pisałam o tym na forum, ujął mnie swą ptasią mądrością. Zeszłego roku mięliśmy problem z gołębiami sąsiada, już tak zadomowiły się na naszym dachu, że mało im było i obsiadały mi jeszcze balkon. Aby pranie wywiesić czy cokolwiek to absolutnie. I małżonek gonił ich ile mógł i na ile rzucana piłka do niego wracała ;) Być może i szpakowej rodzinie przeszkadzało to szuru piłką po jak by nie było i ich dachu? W każdym razie, mąż raz słyszy dżwięk jastrzębia, zadziera głowę do góry... nie ma. Następnego dnia to samo... niebo puste. Wsłuchał się... a tu jastrząb pod postacią naszego szpaka siedzi sobie na naszym dachu i trzyma w ryzach gołębie :)
I od paru dni już są, pan szpak nawet akrobację wykonał wczoraj lądując na zewnętrznym parapecie kuchennym aby się z nami przywitać... to już wiosna!

Post: czw mar 17, 2011 1:39 am
autor: belva
Nie masz pojęcia w tym ."usa", jak „czwarta nad ranem” wyglądała, gdy „lodówka pusta

Moze faktycznie o 4 rano nie.... :D :D

Post: czw mar 17, 2011 4:01 pm
autor: cicho_borowska
A jaki ptak lata nad lasem i tak "kląka", jakby językiem człowiek "kląkał"?

Post: czw mar 17, 2011 4:41 pm
autor: Cebulka
Czajka? [skrob]

Post: czw mar 17, 2011 5:27 pm
autor: cicho_borowska
No właśnie nie wiem, nie mogę ich wypatrzeć, ale czasem słychać taki dziwny głos ptasi, nie potrafię go określić, trochę jakby korek z butelki wyciągać. [haha]

Post: czw mar 17, 2011 10:49 pm
autor: Sz_elka

Post: pt mar 18, 2011 10:13 pm
autor: kra1013
cicho_borowska pisze:...nie potrafię go określić, trochę jakby korek z butelki wyciągać. [haha]

:) ;) Jak słyszę, że ptak i głos jak odkorkowanie butelki, to mówię, że głuszec.
Głuszec, to ptak, który wiosną jest tak nabuzowany sterydami płciowymi, że „tuman” nie zawsze wie gdzie znajduje się jego „rynek małżeński”! Tu masz tego próbkę, a ofiarą zdaje się miał być nawet sam David Attenborough:
http://www.youtube.com/watch?v=owGK8oOHbSE
Dlatego stąpaj po swych włościach z rozwagą, bo nie wiadomo jaka przygoda może Cię spotkać!
Nie no, krzywdy raczej Ci nie zrobi! Najwyżej „garderobę” podrapie, ale nie chcesz chyba „PO” z zagadkowym uśmiechem na twarzy, otrzepywać się z piasku, w myślach swych czytając:
- Szatan, nie kogut! Zna się na rzeczy i piwa, jak „byle facet” nie popija…
No, dobra, to żartem - nie obraź się tylko! Nie sądzę, by u Ciebie głuszce tokowały (są u nas na Pomorzu i w Białowieży ).
Może to kruk. On też wydaje dźwięki podobne do odkorkowywania butelki.
W sumie jest sporo ptaków które to potrafią. Musisz „gościa” „wyczaić” i obejrzeć.
Emmi wspaniale o tym szpaku napisałaś. Przypomniała mnie się książka, którą czytałem jako „podstarzałe dziecko”. Napisał ją Jan Żabiński (dyrektor ZOO w Warszawie – zajrzyj do Wikipedi), a przeznaczona była dla młodzieży. Opisywał tam szpaka, którego od pisklaka hodował i który podobnie jak papuga potrafił „mówić”. Na pewno szpaki potrafią naśladować dźwięki otoczenia, a i sprytu im nie brakuje! U Ciebie tak zwyczajnie jakiś szpak się „zcwanił” i prawdopodobnie lokalnie wszystkie szpaki nauczył. Zwierzęta łatwo uczą się od swoich „ziomów” i to „perfidnie” wykorzystują.
Ja kiedyś zafascynowany zespołem Pink Floyd (lata 70-te) tak często zwykłym papużką falistym „Czas” serwowałem, że młode zaczęły naśladować bicie serca (utwór „Czas” ma to dość przydługawo na początku ). Doszło do tego, że Babcia mnie op… , bo o poranku za głośno swej muzyki słuchałem. Trochę trwało nim Babcia uwierzyła w moje tłumaczenie, że sypiam długo i dobrze, bo one (papużki faliste) to tylko o brzasku serwowały! Jednak jak sama się przekonała, to polubiła Pink Floyd’ów ;) . Później (niestety popołudniami) sąsiadki zapraszała, ale papugi to nie magnetofon, przekorne bydlęta z nich były i sama się tylko nawkurzała, bo one to "nadawały tylko brzaskiem! Niemniej, ona nie miała wątpliwości – umiały naśladować ten kawałek muzyki. Później sama im „Drei weise Birken” notorycznie śpiewała, ale wybór jej padł na stare ptaki, a te już „głupawe” były i za Boga nic im do łbów nie szło!
Tam u Was po prostu pisklęta szpaków zauważyły, że „stara i stary” się tego głosu jastrzębia boją, wiec dalej wkurzać rodziców! Nauczyły się… Czyli, jak z ludźmi! Ja też coś takiego za młodu miałem…
Aha – Borusiu jest jeszcze jeden ptak niezwykle niebezpieczny… Ale to później, choć już właśnie przyleciały :) !
Spróbujesz zgadnąć?

Post: sob mar 19, 2011 5:55 am
autor: cicho_borowska
Zdecydowanie to nie głuszec. [haha] "Moja butelka" odkorkowuje się bardziej tubalnie, jakby była większą butlą. No i lasek przy mojej działce jest niewielki. Jak mawiał tata mojej koleżanki "chłopski lasek". Dopiero w odległości około 2 km, rozciąga się kompleks lasów spalsko rogowskich, które są znacznie rozleglejsze i starsze.

Dziękuję za filmik poglądowy. [onajego]

Co do kruków to całkiem możliwe, bo skojarzyłam teraz, że często nad polem leci para czarnych ptaków, a jak nadlatuje nad las, słychać właśnie owo kląskanie, czy tam odkorkowywanie. Przyjrzę się temu bliżej. Nie myślałam, że kruki, prócz krakania potrafią inne dźwięki wydawać. [rol]

Jaki ptak może niespodziewanie nabroić wiosną? [skrob] Może ten z obrazka znalezionego w internecie [skrob]

Post: sob mar 19, 2011 9:57 am
autor: Emmi
Borosia :) , podpytywałam małżonka ... to [ale nie z latających] taki dżwięk jeszcze wydaje Cietrzew, a latało na przykład co innego ;)
A z latających i wydający zbliżony dżwięk do tego co piszesz, wydaje w okresie godów Batalion.

Kra :) Dzięki wielkie, wyszukam :) Poddałeś mi dobrą myśl aby przejść się do gminnej biblioteki i tam czegoś nie poszukać i poczytać dzieciakom i młodzieńcowi. Tak bardzo bym chciała aby przejęli po nas miłość do ptaków :)

Post: pn cze 06, 2011 6:19 pm
autor: Cebulka
Szpaczy łobuz w karmniku zasmakował w (niesłonych oczywiście) orzeszkach ziemnych [lol]
Obrazek

Post: pn cze 06, 2011 8:46 pm
autor: tomicron
Chińczycy chcą swoim szpakom zafundować bardzo monotonną dietę: na śniadanie szarańcza, na obiad szarańcza, na kolację... itd. [haha]

Post: pt paź 28, 2011 6:15 pm
autor: Cebulka
W karmniku u dziadka ruch jak na Marszałkowskiej - chyba ptaki chcą nabrac sadła na zimę :)
Z reguły panuje względna harmonia - ale dzwońce nieraz pokazują kły i pazury [lol]
Obrazek

Post: pt lis 18, 2011 9:59 pm
autor: magdziołek
W Paryżu pod Katedrą N.D. wróble jadły mi z ręki bagietkę :)
Obrazek Obrazek Obrazek

Post: sob lis 19, 2011 8:29 am
autor: Cebulka
Ale oswojone [shock]

Wygodniejsze to (lżejsze) niż gołębie jak na krakowskim rynku [haha]

Post: ndz lis 20, 2011 10:55 am
autor: Emmi
Coś pięknego :)

Post: ndz gru 18, 2011 2:27 pm
autor: Tadek
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Post: ndz gru 18, 2011 2:42 pm
autor: Tadek
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek ptaszki na Mioduszynie

Post: pn gru 19, 2011 9:13 am
autor: Cebulka
Zielony dzięcioł [shock]
Nie widziałam żadnego już kilkanaście lat!

Czym przywabiliście grubodzioba? Bardzo je lubię :) Chyba słonecznik?

A macie może gile? Tych to nie widziałam już chyba ze 20 lat - wyginęły czy co... :( Czy zimy są łagodniejsze? [skrob]

Post: wt gru 20, 2011 3:47 pm
autor: Tadek
Ptaszki CD.Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Post: wt gru 20, 2011 7:39 pm
autor: Cebulka
A co to to na pierwszym zdjęciu? Jakieś małe drapieżne? [skrob]

Post: wt gru 20, 2011 10:36 pm
autor: Sz_elka
To na pierwszy zdjęciu, to chyba to samo co na drugim - tylko zlazło ze słupka, ale też nie wiem co to - wiem, ze mi się podoba! ;D

Post: śr gru 21, 2011 1:54 pm
autor: Baś_22
Sz_elka pisze:To na pierwszy zdjęciu, to chyba to samo co na drugim - tylko zlazło ze słupka, ale też nie wiem co to - wiem, ze mi się podoba! ;D

..czyli Złazosłupek [haha]

Post: śr gru 21, 2011 3:45 pm
autor: Cebulka
Baś_22 pisze:..czyli Złazosłupek [haha]

Super [lol]
A jak to jest po łacinie? ;>

Post: śr gru 21, 2011 6:46 pm
autor: Tadek
Gile dla Cebulki Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Post: czw gru 22, 2011 8:29 am
autor: Cebulka
Hurra! [jupi]
Tadek [onajego]

Post: pt gru 23, 2011 6:43 pm
autor: Tadek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Post: wt lut 21, 2012 10:02 am
autor: lucysia
U mnie bez zdjęć ,ale się pochwalę że do mojej stołówki zawitały:dzwońce,zięby,mazurki,sójki o wróblach i sikorkach to juz się nie mówi bo to juz stali bywalcy [lol] .Przychodzi jeszcze niezidentyfikowany ptaszek:pod gardłem ma pomarańczowe,brzuch biały,jest wielkości zięby,na ciemnych skrzydełkach ma białe nieregularne kropki.Patrzyłam na rudzika ,ale to nie to,patrzyłam na drozda rdzawogardłego ale on mam inne skrzydła.Może uda się go sfotografować to wkleję zdjęcie.
Cieszy mnie to ogromnie bo mam widok lepszy jak w telewizorni,a radość że przyszły do karmnika jeszcze większa.Fakt że zjadają duzo słonecznika,ale widok za to bezcenny [lol]

Szkoda tylko że jastrząb już nie przychodzi,a i gili nie ma u mnie. [cry]

Post: wt lut 21, 2012 10:17 am
autor: Cebulka

Post: wt lut 21, 2012 1:27 pm
autor: Cebulka
Cholera - chyba przekarmiłam sikorki [skrob] ;>
Obrazek