Strona 1 z 1

Zupy

Post: wt lut 01, 2011 10:18 am
autor: Cebulka
Zupy

[12.04] 18:56 Emmi
Miga specjalnie dla Ciebie, może nie znasz przepis niesprawdzony znalazłam go w gazecie
Zupa lubczykowa - dodaje energii
- cebulę zeszklić na maśle
- Wsypać 4 łyżki posiekanego lubczyku i 3 łyżki mąki
- Mieszając, wlać powoli 2 szklanki bulionu
- Gotować na wolnym ogniu 15 minut
-Dodać szklankę mleka, sól i pieprz.
******************************************************************************************
[24.11] 17:36 Onaela
Zupa z porów
3-5 duzych porów
pół kurczaka lub 2 udka
włoszczyzna jak do rosołu
masło
olej
smietana
mąka
przyprawy
Zupę można przyrzadzac na dwa sposoby-zupa-krem lub a la flaczki.Ja preferuje ten drugi wariant,bo wtedy mogę wykorzystac mięso z wywaru,a w wariancie zupa-krem mięso nie znajduje zastosowania. Z miesa i włoszczyzny ugotowac wywar,przecedzic. Pory umyć, pokroic w cienkie półplasterki i podsmazyc na masle lub oleju na odkrytej patelni.dać do wywaru. Mięso z rosołu pokroic w kostke,włoszczyzne zetrzec na grubej tarce jarzynowej-dać do wywaru. Doprawic do smaku solą ,pieprzem,curry(w/g uznania) na koniec zaprawic mąką ze śmietaną lub zasmazką z masła i mąki. Przed podaniem posypać zieleniną. Podawac z pieczywem.
Wersja zupa krem robi się tak samo ,tylko nie daje sie miesa.Przyprawiona zupke miksuje się,"zabiela w/g .uznania. Podaje się z drobnymi grzankami z bułki oraz można przed samym podanim dodac "łódeczki"-tzn parówka pokrojona w cienkie plasterki i podsmazona na tłuszczu (plasterki zwijają sie na patelni w takie śmieszne łódeczki)
W zwiazku z tym,że zupa nie zawiera ziemniaków może stac w lodówce 3 dni i nie traci smaku.Tylko zaraz po ugotowaniu trzeba schłodzić i wstawic do lodówki.Smacznego!!
******************************************************************************************
[24.11] 22:35 Mikros
Onaela - zupę z pora, ku mojemu zaskoczeniu gotuję tak samo z tym że na połowie porcji rosołowej /jest mniej tłusta i tańsza/. Podaję w wersji zupa krem z groszkiem ptysiowym, rzadziej z grzankami.
******************************************************************************************
[27.11] 23:38 *kati
Dla zainteresowanych podaję jak ja gotuję zupę mleczną z dynią:
Zagotowuję mleko (1 litr), do tego wrzucam zrobione wcześniej kluseczki „zacierkę” lub, jeśli nie mam czasu, gotowy makaron. Trzeba często mieszać, aby się nie przypaliło. Kawałek dyni obieram ze skórki, kroję w kostkę i gotuję do miękkości w małej ilości wody. Po ugotowaniu wylewam na sitko, aby odsączyć wodę, a dynię miksuję na papkę. Gdy mleko z kluseczkami już się ugotuje, wrzucam do tego zmiksowaną dynię – na litr mleka dodaję ok. szklanki tej papki, ale ilość tą można sobie ustalić według upodobań. Zagotowuję, a na koniec dodaję cukier (ilość według uznania) oraz trochę zapachu migdałowego – takiego do ciasta.
Ja zawsze robię to na oko. Kluseczek wrzucam raz więcej, raz mniej – od tego zależy gęstość zupy. Zmiksowaną dynię wekuję sobie w słoiki i mam już gotową do użycia. Najwięcej czasu zajmuje zrobienie zacierki, ale można się wprawić i wtedy idzie szybko. Nam ta zupa smakuje i dzieciom też – może dlatego że jest na słodko.
******************************************************************************************
[26.04] 13:04 Sz_elka
Farmerko63 przypominam raz jeszcze przepis, który podawalam na 89 str. a wzięty z :
http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,5404 ... EPISY.html
Podagrycznik w zupie
- 1/2 kg cielęciny
- pęczek włoszczyzny
- 2-3 liście laurowe
- 2-3 kulki ziela angielskiego
- sól
- pieprz
- 2 suszone prawdziwki
- cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3/4 szklanki pęczaku
- 3/4 szklanki posiekanych liści podagrycznika
Mięso płuczemy, zalewamy 1,5 l wody. Jarzyny obieramy i wrzucamy do mięsa, razem z zielem, liśćmi laurowymi, opłukanymi grzybami i jednym ząbkiem czosnku. Cebulę przecinamy na pół, przypalamy ok. 3 min na suchej patelni (musi zbrązowieć) i wrzucamy do zupy. Gotujemy razem ok. 40 min. Po tym czasie odcedzamy wywar i wrzucamy do niego opłukany pęczak. Gotujemy ok. 30 min. Mięso i jarzyny kroimy na drobne kawałki. Do zupy wrzucamy zmiażdżony drugi ząbek czosnku, posiekane mięso i jarzyny oraz podagrycznik. Już nie gotuje A Wy (ja zresztą też!!!) psy wieszacie na roślince (cóż za paskudztwo!!!), która- sami widzicie- posiada tyle walorów
******************************************************************************************
[06.06] 20:03 Słoneczko2006
Ola B dziękuję bardzo za stronkę o cukini ta zupka: „Do zeszklonej na maśle cebuli z czosnkiem dodaje się kilkadziesiąt kwiatów i gotuje z rosołem. Po zmiksowaniu zupę łączy się z kremówką i dla rozpusty dodaje kukurydzę lub paski pieczonej papryki.” to musi być poezja zwłaszcza, że kukurydzę też lubię i żałuję bardzo, że mam małą grządkę i nie mam miejsca by ją posadzić. Przyznam, że nie miałam pojęcie że można jeść kwiaty z cukini.
******************************************************************************************
[09.08] 17:28 Onaela
Mamy sezon na pomidory z gruntu,a jak pomidory-to koniecznie,bezapelacyjnie-
Zupa ze świezych pomidorów
Nastawiamy wywar z miesa(najlepsze wołowe z koscia,ale moga byc tez zeberka wieprzowe) i warzyw. Świeze,dojrzałe pomidory sparzamy wrzątkiem,obieramy ze skórki i dusimy w osobnym garnku z dodatkiem łyzki masła. Miłosnicy kuchni włoskiej mogą,a nawet powinni pod koniec duszenia dodac do pomidorów kilka listków świezej,posiekanej bazyli. Rozgotowane pomidory miksujemy lub przecieramy przez sito(dla tych co nie lubia z pestkami lub dla gosci wskazane sito) Kiedy mięsko jest miekkie do wywaru dodajemy pomidory,solimy. Na koniec zaprawiamy dobrą,gęstą smietana z dodatkiem mąki. Podajemy z makaronem(tak wolę)lub z ryzem. Na talerzu posypujemy posiekana natka pietruszki i ewentualnie do dekoracji kilkoma pomidorkami koktajlowymi
******************************************************************************************
[14.08] 21:51 Sz_elka
ZUPA SIEDMIU CHWASTÓW !!! - „Pokochajmy zielsko” Hanna Szymanderska
Włoszczyzna z kapusta, 3 duże cebule, gałazka macierzanki, 2-3 gałązki natki pietruszki, liść laurowy, po 2-3 ziarenka ziela angielskiego i pieprzu, sól, 1,5 szklanki usiekanych LISTKÓW PODAGRYCZNIKA (!!!), po łyżce usiekanych drobniutko listków babki lancetowatej, krwawnika, żywokostu lekarskiego, podbiału i lebiody (komosy) lub młodych listków rzodkiewek, 4 łyżki płatków owsianych, 2 łyżki oleju, sól, łyżka soku z cytryny.

Obraną i umytą włoszczyznę i nieobraną 1 cebulę włożyć do rondla, dodać natkę pietruszki, macierzankę, liść laurowy, ziarenka pieprzu i ziela angielskiego, zalać 6 szklankami gorącej wody, gotować na niewielkim ogniu. Przecedzić, przestudzić, zalać płatki owsiane i wymieszać. Pozostałę cebule obrać, drobniutko usiekać, zeszklić na rozgrzanym oleju, dodać drobniutko posiekane chwasty i chwilę smażyć na niewielkim ogniu. Doprawić solą i sokiem z cytryny, połączyć z zalanymi wywarem płatkami, gotować na niewielkim ogniu ok. 30 minut. Przed podaniem doprawić do smaku!
******************************************************************************************
[12.10] 11:19 Baś_22
Cebulka // myślę, że zasadę żywienia wg pięciu elementów najlepiej wyjaśniłaby cicho_borowska, bo chyba jest specjalistką w tej dziedzinie Ja amatorsko ( co prawda od wielu lat) interesuję się filozofią Dalekiego Wschodu (żywienie, medycyna itp.)

Najogólniej rzecz ujmując chodzi o to, by przyrządzane potrawy były zrównoważone.
Podstawową zasadą przyrządzania potraw zrównoważonych jest wykorzystanie w nich smaku produktów, reguły Pięciu Przemian oraz prawa jin - jang.

Aby to było możliwe, musimy nauczyć się smaków produktów i zgodnie z kolejnością Pięciu Przemian zestawiać je w konkretną potrawę.
W praktyce polega to na ściśle określonej kolejności dodawania produktów (smaków), z których ma powstać potrawa i odpowiednim czasie gotowania.

Składniki potrawy zestawiamy w kolejności smaków: gorzki (g) – słodki (sł) – ostry (o) – słony (sn) – kwaśny (k).
Pięć Przemian to pięć grup narządów przypisanych do odpowiedniego żywiołu (Drzewo, Ogień, Ziemia, Metal, Woda).

Dla przykładu podaję Ci przepis (z książki Anny Ciesielskiej „Filozofia zdrowia” na rosół wołowo-drobiowy (te literki z przodu i w nawiasach to oznaczenia smaków):

g - 4 l wrzącej wody, dodać:
g – 1/3 łyżeczki tymianku i/lub szczyptę kurkumy,
sł – 1/3 łyżeczki kminku,
sł – ½ kg wołowiny lub cielęciny z kością (np. gicz),
gotować 1,5 godz., a potem dodać:
sł – 4-5 średnich przekrojonych marchewek,
sł – dużą pietruszkę (przekrojoną wzdłuż),
o – 2 duże cebule lub por i kawałek selera,
o – 3 pokrojone ząbki czosnku,
o – ½ łyżki imbiru,
o – pieprz cayenne na czubku noża,
sn- łyżeczkę wegety, soli do smaku,
k – ½ kurczaka,
k – szczyptę bazylii, mały pęczek zielonej pietruszki, kilka liści selera i kopru związanych w pęczek.
Gotować około 1 godz.
Wyjąc mięso i jarzyny, uzupełnić wrzątkiem (g), dodać szczyptę majeranku (g), szczyptę kminku (sł), dopieprzyć do smaku pieprzem biały i czarnym (o), ewentualnie dosolić (sn).
Można podawać z makaronem, lanymi kluskami, ziemniakami, kasza ku-skus, kasza kukurydzianą.
Mięso użyć do farszu naleśnikowego.

Ten rosół jest bardzo energetyczny, rozgrzewający a przede wszystkim bardzo smaczny. W okresie jesienno-zimowym właściwie robię go na okrągło łącznie z naleśnikami. Jeśli będziesz zainteresowana jak robi się naleśniki i farsz to chętnie prześlę Ci przepis. Myślę, że warto spróbować
******************************************************************************************
[04.12] 10:24 Cebulkaa
Kisicie barszcz na Wigilię? Czy robicie normalny, na wywarze, najwyżej z kwaskiem cytrynowym?
****************************************************************************************** [04.12] 10:43 Onaela
..kisimy Cebulko.kisimy......barszcz wigilijny powinien byc wyjatkowy.jedyny w swoim rodzaju,aa nie taki jak na codzień.. Z kwaskiem???? w zadnym razie!!! Co najwyzej z sokiem z cytryny,albo z naturalnym octem winnym...ale na wigilie musi byc z kiszonych buraków.
******************************************************************************************
[04.12] 10:58 Cebulkaa
Hmm tak, wyjątkowy i nie taki jak na codzień... ale może przy okazji ...smaczny? Ile domów tyle smaków barszczy, ale u mnie barszczu nie robi się kwaśnego, natomiast mama mojego mężczyzny faktycznie kisi i robi taki kwaśny buraczano - grzybkowy soczek, który zupełnie różni się od moich wyobrażeń o barszczu... Nie mówię, że jest zły, ale jakoś tak właśnie wydaje mi się bardziej 'codzienny' Z góry przepraszam, bo nie chcę nikogo urazic, bo o gustach się nie dyskutuje, ale tak z ciekawości właśnie pytam, jak u Was wygląda wigilijny barszczyk...
******************************************************************************************
[04.12] 21:55 Onaela
Skoro tak siedzimy przy stole,to moze pogadamy o tym barszczyku wigilijnym wywołanym dzisiaj przez Cebulkę. Cebulko-barszcz z kiszonych buraków wcale nie musi byc bardziej kwasny od gotowanego na skróty,To wszystko zalezy od gustu gospodyni i domowników.Tym kwasem buraczanym zaprawia sie normalny barszcz ze świezych buraków gotowany na wywarze z warzyw.Zamiast rzeczonego kwasku(brrr-sama chemia) dodaje sie kwas z kiszonych buraków(ok 2 szkl).Sama nie lubie zbyt kwaśnych zup,ale samo słowo"barszcz"do czegoś zobowiązuje......W kazdym razie mój barszczyk ma smak lekko kwaskowato-winny .Wszyscy domownicy i goscie go uwielbiają,zwłaszcza,ze robie go tylko raz do roku
******************************************************************************************
[07.12] 13:06 Onaela
przypomniało mi sie,ze prosiłas o przepis na kiszony barszcz.Ja robie tak:
1 kg buraków umyc,obrac,pokroić w cienkie plastry Zalac letnią,przegotowaną wodą, dodac czubatą łyżke cukru i kromke chleba Obciazyc talerzykiem,zeby buraki nie wypływały na wierzch.Przykryć ściereczką.Nailepiej robic to w kamiennym garnku. Trzymac w ciepłym miejscu.Dobrze jest zamieszac raz dziennie drewniana łyzką.Po tygodniu gotowe.Zlac do butelek i trzymac w lodówce. A jak gotuję z tego barszcz,to pytaj przed wigilią
******************************************************************************************
[18.12] 20:07 Onaela
Lucysiu-nie stresuj się- składniki do ugotowania barszczyku kazda szanujaca sie gospodyni ma pod ręką (oprócz kwasu burakowego),ale dla Twojej spokojności podaję przepis.Znalazłam go kilka lat temu w jakiejś gazecie,wypróbowałam i od tamtej pory zawsze tak gotuje wigilijny barszczyk

BARSZCZ WIGILIJNY
1,5kg buraków
włoszczyzna(bez pora,ale ze srednia cebulą)
Kwas buraczany
ziele angielskie,liście laurowe,pieprz , sól,cukier
natka pietruszki

Buraki umyć,pokroic w cienkie plasterki,zalac zimną wodą,zagotować.W momencie zawrzenia dodac ok1/2 lub1 szkl(jesli mniej kwaśny)kwasu buraczanego,co pozwoli zachowac piękny kolor buraczanego wywaru.Dodac liście laurowe,kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu ziarnistego.Gotowac do miekkości buraczków.
Jak ktoś lubi grzybowy posmak,mozna wrzucić ze 3-4 suszone grzybki uprzednio namoczone.
W osobnym garnku ugotowac warzywa w niewielkiej ilości wody(1/2l )

Kiedy buraki będą miekkie,dodac do garnka wywar z warzyw(warzywa mozna uzyc do sałatki) i dolewac do smaku kwas buraczany.Jego ilośc zalezy od gustów kulinarnych i kwasnosci w/w. Mnie średnio,tak na oko wychodzi tyle kwasu,ile wywaru z buraków i warzyw.Barszcz ma miec smak winno-kwaśno-słodkawy .Na koniec doprawic do smaku solą,pieprzem, cukrem,ewentualnie zabkiem(lub wiecej) roztartego czosnku jak kto lubi.
Na koniec ,chociaz tego nie był w przepisie-ja dodaje łyzeczkę masła,zeby barszcz miał "oka"

Po wyłaczeniu,jak dobrze" naciagnie" smakiem i przestygnie nalezy barszcz przecedzic.Nie powinien stac z burakami,bo złapie lekkiej "goryczki". Podawać z uszkami ,posypac natka pietruszki i SMACZNEGO!!
******************************************************************************************
[19.12] 13:13 belva
Onaela a ja do wigilijnego barszczyku na koncu dodaje upieczona cebule. Zostawiam ja w nim na jakis czas zeby sie przegryzla . Acha i zamiast pietruszki dodaje koperek ( tak tez mozna)
******************************************************************************************
[23.12] 21:57 lucysia
Onaela-barszczyk wyszedł mi super.Duuuuża bużka ,w końcu mam dobry przepis.
******************************************************************************************
[23.12] 23:07 Onaela
Lucysiu-cieszę sie,ze sie udało!!!Ja tez dziś robiłam barszczyk-pychotka jak zawsze-dobrze ,że on prawie bez kalorii
******************************************************************************************