Grusze.

Odmiany, cięcie itd.

Postautor: Onaela » pt paź 10, 2008 7:45 pm

amita pisze:Czego to ludzie nie wymyślą :)żeby sobie życie utrudnić.

ja bym powiedziała,ze raczej urozmaicić :D
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Cebulka » pt paź 10, 2008 7:48 pm

I zrobić wrażenie [lol]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: koliberek » ndz lis 23, 2008 8:26 am

Co sie robi z gruszami na zime ? Czy trzeba okrywać ? to samo pytanie o wiśnię ?
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Grosik » ndz lis 23, 2008 2:27 pm

koliberek pisze:Co sie robi z gruszami na zime ? Czy trzeba okrywać ? to samo pytanie o wiśnię ?

Wystarczy usypać kopczyki z ziemi wokół nich i owinąć papierem falistym lub geowłókniną pień i najgrubsze gałązki ;)
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: koliberek » pn lis 24, 2008 6:40 am

o dzieki Grosik, no to teraz Qrcze z tymi kopczykami bedzie ciężko, ale gałązki poowijam :)
ale tak z ciekawości (tylko nie spadnij ze stołka za to pytanie) - dlaczego najgrubsze? Skoro szanse na zmarzniecie wydaje się, ze maja te najcieńsze?
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Grosik » czw lis 27, 2008 7:13 pm

koliberek pisze:o dzieki Grosik, no to teraz Qrcze z tymi kopczykami bedzie ciężko, ale gałązki poowijam :)
ale tak z ciekawości (tylko nie spadnij ze stołka za to pytanie) - dlaczego najgrubsze? Skoro szanse na zmarzniecie wydaje się, ze maja te najcieńsze?

Oczywiście jeżeli jest możliwość owinięcia całych drzewek to można to zrobić, ale to minimum dla nowo posadzonych to kopczyki zabezpieczające korzenie oraz owinięcie pnia. [rol]
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: koliberek » czw lis 27, 2008 9:04 pm

dzieki Grosik :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: żabcia » wt mar 17, 2009 7:55 pm

I ja mam pytanko o gruszkę,zacznę tak: była sobie na wsi gruszka jak przejęłam działkę to został po niej tylko pień i kilka młodych w koło.Wycięłam wszystkie zostawiłam jedną bardzo ładnie dała się ukształtować ale trzeci rok ani jednego kwiatka nie ma,co z nią zrobić? czy to dziczka i wyciąć ją całkiem?doczytałam się że powinny być dwie żeby się zapylały,drugiej w pobliżu niestety nie ma u sąsiadów też nie.Ale drzewko jest wyjątkowo ładne i gałęzie mu nawet książkowo rosną ,troszkę szkoda.
Awatar użytkownika
żabcia
Weterani
 
Posty: 849
Rejestracja: wt lut 03, 2009 10:22 am

Postautor: mietek » wt mar 17, 2009 8:09 pm

Powiem Tak: moje doświadczenia z drzewami i nie tylko to raczej porażka
A że cierpliwości mi nie brak.... Grucha kupiona w szkółce dała owoce dopiero po sześciu latach (no ale ja mam szczególne warunki), za to po pierwszym owocowaniu w następnych latach owocowała tak obficie i co roku, że pociołem ją okrutnie zostawiając coś na kształt kija od miotły i znowu przerwa.
Nie mniej jednak to moje coś było szczepione i tym się bawię. Twoje jak rozumię wyrasta z ziemi czyli podkładki ( o ile to było szczepione) to znów inna para kaloszy i tu pewnie grosik coś mądrego doradzi (oczywiście jak dokładnie napiszesz co to jest, a najlepiej foto)
Wiem jedno: i sześć sąsiadek zapylających nie pomoże jak to to nie ma kwiatów.

M.
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: tomicron » wt mar 17, 2009 8:11 pm

Może to być jakaś samosieja albo podkładka. Niestety w obu przypadkach kwitnienie pewnie gdzieś po 8-10 latach na danym stanowisku :( I jeszcze owoce tego drzewka mogą być niemiłą niespodzianką.
Szczepiona grusza po 3-4 latach powinna chociaż symbolicznie zakwitnąć - więc poobserwuj ją jeszcze tej wiosny. Może to jednak odmiana szlachetna? Pozdr.
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: żabcia » wt mar 17, 2009 8:31 pm

Ona wyrasta raczej z korzenia a macierzyste drzewko mogło być wsadzone ze 30 lat wcześniej,jak nie więcej.Myślałam że jest jakiś sposób żeby spróbować zmusić ją do kwitnienia? a może jakaś bombka kaloryczna teraz na wiosnę?
Awatar użytkownika
żabcia
Weterani
 
Posty: 849
Rejestracja: wt lut 03, 2009 10:22 am

Postautor: Grosik » wt mar 17, 2009 9:26 pm

żabcia pisze:Ona wyrasta raczej z korzenia a macierzyste drzewko mogło być wsadzone ze 30 lat wcześniej,jak nie więcej.Myślałam że jest jakiś sposób żeby spróbować zmusić ją do kwitnienia? a może jakaś bombka kaloryczna teraz na wiosnę?


Można ubrać ją bombkami choinkowymi i wmówić jej żeby udawała choinkę [lol]
Koledzy wcześniej wyjaśnili Ci dokładnie co z tego wyniknie po okresie około 8-10lat. Szkoda Twojej pracy, naostrz siekierę wypij piwo i zrób co masz zrobić. I tak zyskałaś wiedzę, że w tym miejscu przez najbliższe 10 lat nie należy sadzić gruszki, ani jabłonki. ;)
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: Anamaria » wt mar 17, 2009 9:38 pm

Grosik pisze: naostrz siekierę wypij piwo i zrób co masz zrobić. I tak zyskałaś wiedzę, że w tym miejscu przez najbliższe 10 lat nie należy sadzić gruszki, ani jabłonki. ;)

... i zasadź tu brzoskwinię albo winorośl [haha] [haha][haha]
Awatar użytkownika
Anamaria
Weterani
 
Posty: 3178
Rejestracja: ndz sty 28, 2007 2:36 pm

Postautor: żabcia » wt mar 17, 2009 10:15 pm

Ha Ha,OK,tak zrobię :P
Awatar użytkownika
żabcia
Weterani
 
Posty: 849
Rejestracja: wt lut 03, 2009 10:22 am

Postautor: Grosik » wt mar 17, 2009 10:23 pm

Żabciu po usunięciu starego drzewa ziarnkowego (grusza, jabłoń), nie należy w tym miejscu przez kika lat sadzić drzew ziarnkowych z powodu "zmęczenia gleby", ale można sadzić drzewa pestkowe (wiśnia, czereśnia, śliwa, brzoskwinia, morela) i analogicznie ;) [lol]
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: Roman » wt mar 17, 2009 10:36 pm

I winorośl Grosiku 8)
[lol]
pozdrawiam Roman
Awatar użytkownika
Roman
Weterani
 
Posty: 1627
Rejestracja: pt lip 13, 2007 9:03 pm

Postautor: Grosik » wt mar 17, 2009 10:42 pm

Sorrki, nie chciałem je spłoszyć ;)
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: Onaela » śr mar 18, 2009 12:00 am

[rotfl] [rotfl] [rotfl]
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Baś_22 » śr mar 18, 2009 10:42 am

Grosik pisze: naostrz siekierę wypij piwo i zrób co masz zrobić


[strach] ale jak tak bardzo nie wkurzyłam się na Ciebie [haha]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: beza » czw lip 30, 2009 9:41 am

Słuchajcie, czy jest teraz szansa na to aby zdobyć gruszę cukrówkę. To jest taka stara odmiana gruszy, słodziutka, kształt okrągły lekko spłaszczony, żółciutka i przepyszna. Pamiętam te drzewa z dziciństwa bo na nie wchodziłam [lol] Były to dość duże rozłożyste drzewa. Smaku tych gruszek też już nigdy nie spotkałam. Teraz podobno nigdzie ich w sprzedaży nie ma, ale mogą być jedynie u jakichś indywidualnych hodowców, pasjonujacych się odmianami.
Może ktoś ma taką gruszę ?
kwiaty kwitną nawet wtedy,
gdy nikt im się nie przygląda...

Phil Bosmans
Awatar użytkownika
beza
Weterani
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:36 am

Postautor: Grosik » czw lip 30, 2009 10:34 am

Ja nie mam takiej gruszy, ale wystarczy wgooglować grusza cukrówka, a ukazuję się hehnaście szkółek, które w swej ofercie mają tą odmianę. Sam tak często robię, myślę że koszt nie przekroczy 20zł wraz z dostawą ;)
Czy te oczy mogą kłamać...??
Awatar użytkownika
Grosik
Weterani
 
Posty: 719
Rejestracja: sob sty 26, 2008 7:56 pm

Postautor: Nina » pn sie 31, 2009 7:44 pm

Obrazek a do tych grusz kto sie przyzna? :D
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: cicho_borowska » wt wrz 01, 2009 6:54 am

Hmmm, mają tak profesjonalnie ukształtowane korony, że nie ma wątpliwości, iż należą do prawdziwego znawcy drzew owocowych...
"Najtrudniejsze dzieło świata od łatwego trzeba rozpocząć, a największe dokonania od drobiazgów"
Lao Tsy
Awatar użytkownika
cicho_borowska
Weterani
 
Posty: 3355
Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:36 pm

Postautor: Nina » wt wrz 01, 2009 4:39 pm

Tak to sa grusze Grosika i trzy odmiany na jednym drzewie :D
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: kotkaaa » wt wrz 01, 2009 5:05 pm

Jak to przepięknie wygląda ,no ale to trzeba być znawcą ja swoje posadziłam na jesieni to jeszcze małe
Awatar użytkownika
kotkaaa
Weterani
 
Posty: 575
Rejestracja: pn cze 04, 2007 8:02 pm

Postautor: saginata » wt wrz 01, 2009 5:20 pm

O jejku,jejku,jejku......
Jakie one s± cudne!!! [shock] [shock] [shock]
Moje maj± ju¿ pewnie 2-3 latka-i ani owocku [cry]
saginata
 

Postautor: Nina » wt wrz 01, 2009 7:11 pm

Moja grusza ma z pieć lat i ma 4 gruszki :D
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: cicho_borowska » wt wrz 01, 2009 7:55 pm

Z moich trzech gruszkowych dwulatek mam plon w ilości szt. 1. [lol]
"Najtrudniejsze dzieło świata od łatwego trzeba rozpocząć, a największe dokonania od drobiazgów"
Lao Tsy
Awatar użytkownika
cicho_borowska
Weterani
 
Posty: 3355
Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:36 pm

Postautor: Nina » wt wrz 01, 2009 8:10 pm

to prawie Borusiu tak jak u mnie :D
Awatar użytkownika
Nina
Weterani
 
Posty: 785
Rejestracja: sob sty 27, 2007 6:03 pm

Postautor: Anamaria » śr wrz 02, 2009 12:03 pm

Moja "grusza domowa" (tak stało na "metce") miała 10 owocków.
Jak wróciłam z wakacji większość zastałam pod drzewkiem - nie wiem dlaczego opadły [shock],
a tych kilka, które jeszcze wisiało miało grubą i popękaną skórkę i były tak twarde, że nie dały się ugryźć :(
Awatar użytkownika
Anamaria
Weterani
 
Posty: 3178
Rejestracja: ndz sty 28, 2007 2:36 pm

Postautor: tomicron » czw wrz 03, 2009 6:41 pm

Wygląda na to, że gruszki nie wytrzymały spotkania z parchem :(
Jeśli masz wrażliwą odmianę to bez profilaktycznej chemii gospodarczej (Miedzian, Kaptan lub coś jeszcze innego) się niestety nie obejdzie... Oczywiście w przyszłym sezonie, bo teraz to już za późno.
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: ewalukas » pn mar 29, 2010 9:08 pm

a cóż to jest?

Obrazek

to akurat fotka z czerwca, ale gruszki póki nie dojrzeją całkowicie (tak w sierpniu), to są takiego właśnie koloru i twarde jak kamień. dojrzałe są wielkie, czerwone i bardzo soczyste.
ewalukas
Ekoludki
 
Posty: 192
Rejestracja: śr mar 17, 2010 9:35 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Drzewa i krzewy owocowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości

cron