Strona 1 z 3

Prowadzenie leszczyny w formie drzewa.

Post: czw lut 15, 2007 7:50 pm
autor: lucysia
Obrazek

Obrazek

Wybieramy pęd główny i obcinamy resztę.Ustalamy wysokość która nam odpowiada(ja mam tak że w kucki mogę chodzić pod leszczyną) i puszczamy gałązki w formie korony jak u owocowych.Wycinamy krzyżujące i niepotrzebne oraz wyrastające z ziemi.Powodzenia.

Post: ndz lut 18, 2007 9:54 am
autor: saginata
A ja kiedy¶ chcia³am nawet posadziæ leszczynê-ale stwierdzi³am,¿e za do¿o miejsca zajmie w moim maleñkim sadku-ale gdyby tak w formie drzewa????Jeszcze siê zastanowiê. :)

Post: czw lut 22, 2007 12:34 pm
autor: Emmi
Miałam leszczynę w małym ogródku, fakt cień nieżle rzucała i sąsiadka się trochę denerwowała :( Bo ogródeczki jeden przy drugim... mnóstwo orzechów dawała, bez cięcia i kosmetyki ogrodniczej, nawet do głowy mi nie przyszło, że trzeba coś z nią robić... teraz też planuję posadzić leszczynę na działce, bo kocham te orzechy :) a cena jest ich wysoka, tylko muszę uważać znów na sąsiadów, bo leszczyna potrafi uczulać :(

Post: śr lut 28, 2007 7:13 pm
autor: Cebulka
Lucysiu - niesamowite te Twoje leszczyny!! Takie grube pnie? Wyglądaja jak wiśnie po prostu! Ile razy do roku wycinasz 'wilki' odrastające od ziemi? Myślałaś może nad położeniem czegoś wokół pnia (nie wiem - wykładziny, blachy) żeby nie odrastało, czy nie jest to aż tak uciążliwe?

Pozdrawiam! :D

Post: czw mar 01, 2007 10:25 am
autor: lucysia
Cebulko pewnie ze 3 razy.Nieraz to i do 1 m. urosną skunksy.Ale cóż,
ładniejsze są w formie drzewka niż krzaka.nawet nie myślałam żeby coś pod nimi rozłożyć.Mąż i tak się łapie za głowę ,ze mu wykładziny zakosiłam ,żeby pod winogrona położyć. [lol] Ale muszę coś wymyśleć.

Post: czw mar 22, 2007 12:16 pm
autor: saginata
Lucysiu-posadzili¶my jedn± leszczyne[z braku miejsca wiecej nie mogê].Powiedz kiedy zaczynaæ formowanie jej w drzewo?No i jak?-pryskaæ-czy nie-to tylko jeden malutki krzew :?

Post: czw mar 22, 2007 12:22 pm
autor: wac
Formowanie najłatwiej zacząć od młodych roślinek, nie trzeba wtedy ani pił, ani siekier niekiedy wystarczą paznokcie, ewentualnie sekator. [wac]

Post: czw mar 22, 2007 12:25 pm
autor: saginata
Dziêki,dzieki [lol] Przy takiej pomocy bêdzie jeszcze ze mnie ogrodnik [lol] [lol] [lol]

Post: czw mar 22, 2007 12:27 pm
autor: wac
Ogrodniczka . [wac]

Post: czw mar 22, 2007 12:30 pm
autor: saginata
[lol] [lol] [lol]
Rzeczywi¶cie-ogrodniczka
Zwyk³e przejêzyczenie :D

Post: czw mar 22, 2007 7:33 pm
autor: lucysia
Saginatko wycinaj po prostu to co ci przeszkadza u dołu.Jak puści coś do boku to zastaw na tej wysokości co chciałabyś mieć juz koronę.Powoli to idzie,oj powoli,ale doczekasz się [lol]

Post: pt mar 23, 2007 8:31 am
autor: saginata
Dziêki Lucysiu-moja leszczynka ma dopiero z pó³ metra [lol] -i od do³u jeszcze nic nie wypu¶ci³a-ale bardzo spodoba³y mi siê Twoje drzewa leszczynowe-wiêc pyta³am od razu- jak tylko posadzi³am :D

Post: pt mar 23, 2007 10:14 am
autor: lucysia
A jaką kupiłaś leszczynkę,zwykłą,zapylającą z bordowymi liśćmi i małymi owockami czy taką fajną kręconą.Bo jak masz tylko jedno miejsce to ta kręcona byłaby jeszcze ozdóbka.Ja załuję ,ze jej nie mam.

Post: pt mar 23, 2007 11:03 am
autor: saginata
Nie wiem-m±¿ kupowa³-a owoce ma mieæ olbrzymie :)

Post: śr kwie 11, 2007 6:21 pm
autor: Emmi
Czy jak wokół leszczyny pojawiają się ,,odnogi,, to na nich też będą potem owoce, czy to już nie to samo, co krzew ,,mateczny,,?

Post: czw kwie 12, 2007 6:38 pm
autor: lucysia
Leszczyna z zasady rośnie jak krzew.Więc owocuje na wszystkim co urośnie.
Nie wiem czy już wymyślili żeby szczepione były,ale jeżeli wymyślili i są zaszczepione to niestety poniżej szczepienia już nie będzie to samo co powyżej.Gorsze i mniejsze.Jeżeli pozwolimy rosnąć podkładce to osłabimy drzewo.

Post: śr maja 30, 2007 11:22 am
autor: Emmi
Mnie się bardzo spodobał Twój pomysł poporwadzenia leszczyny jako drzewa...ja akurat mam na razie u siebie mnóstwo miejsca, ale tak sobie myślę, że jak bym chciała go posadzić jakoś tak w zwartej grupie roślin to lepiej będzie się komponował jako drzewo...

Post: śr maja 30, 2007 7:00 pm
autor: lucysia
No to szalej kobieto [lol] .U nas w tym momencie to najlepiej ocienione miejsce do posiedzenia i zabawy małej: Obrazek Obrazek

Post: ndz sie 05, 2007 9:38 am
autor: lucysia
Powiem tak:co jak co ,ale wiewiórka to podła bestia [!] I bezczelna [!]
Tłum ludzi od strony leszczyn,stukają piłują i gra muzyka a ona na bezczela kradnie orzechy [!] Tutaj to tylko wac ze swoją śrutówką by poradził.
Przechodziłam sobie z taczką toorfu raz i słyszę chrobot,przechodzę drugi nadal to samo,zaglądam w leszczynę a tam.....RUDY ZŁODZIEJ [!] Toż to dzikie stworzenie a nic a nic się nie boi.Na drugi dzień to samo,podeszłam z córcia na ręku do drzewa a ona ma mnie w nosie .Oglądałyśmy ją dobre 5 minut.Jak podeszłyśmy to myślała że jesteśmy zagrożeniem ,więc orzech w zęby i patrzy,jak stwierdziła ,ze nie jesteśmy żadnym zagrożeniem to znowu zęby w ruch i jadła aż furczało.
Niestety żeby uchować trochę przed moim pomocnikiem to muszę juz trochę zrywać.Jak wyschną to będą smaczne [lol]
Ja to jeszcze mam sumienie i zawsze zostawiam trochę dla niej na zimę ,ale ona to nie ma sumienia i wszystko wyniesie jak tak dalej by poszło.

Post: ndz sie 05, 2007 1:53 pm
autor: Cebulka
Ale to ona że tak powiem "rąbie" jeszcze niedojrzałe?
Przecież dopiero początek sierpnia, to orzechy chyba jeszcze nie zbrązowiały - i będziesz musiała przez nią takie zielone teraz zrywac ?? [rol]

Post: ndz sie 05, 2007 2:19 pm
autor: lucysia
Cebulko sama już jadłam [shock] [shock] [shock] .Niektóre rzeczywiście są jeszcze mało dojrzałe,ale te drzewa co ona rąbie to mam wcześniejsze i jak rozłupię to już mają brązową łupinkę.Nawet są dobre [lol]

Post: wt sie 07, 2007 1:43 pm
autor: Badja
Lucysiu, świetny ten Twój opis współżycia z wiewiórą [lol] Jak byłam ostatnio na działce, to przyszło mi do głowy, że możesz się starać więcej drzew posadzić, może się w końcu podda. Jeden z naszych sąsiadów, największy vip w okolicy, ma obsadzone leszczynami parę hektarów. Nie wiem, czy na tym zarabia - ale raczej chodzi mu tylko o to żeby go nikt nie widział. Z pewnością w takich warunkach żadna wiewióra na nasze skromne dwie leszczynki nie przyjdzie. Może jakby Towjej z dziesięć leszczynek posadził, to odpuściłaby wtrusianie wszystkiego z powodu nadmiaru orzeszków do przerobienia. No chyba, że sprowadziłaby kuzynki. [lol]

Post: wt sie 07, 2007 6:57 pm
autor: lucysia
Badju u mnie jest 14 leszczyn(jak hurt to hurt [lol] )
Dziś też była,akurat byłam świadkiem.Psy były puszczone wiec jak Maks ją zbaczył to pogonił i dobre 10 minut siedziała na dębie bo do siatki nie dała rady dobiec ;)
Zrobiłam jej zdjecie więc wkleję.

Post: wt sie 07, 2007 8:38 pm
autor: cicho_borowska
A u mnie leszczyny nie ma /jeszcze/, ale rudą kitkę widziałam ostatnio. Puki co je chyba szyszki.

Post: śr sie 08, 2007 1:37 pm
autor: lucysia
cicho_borowska pisze:A u mnie leszczyny nie ma /jeszcze/, ale rudą kitkę widziałam ostatnio. Puki co je chyba szyszki.

Albo żołędzie [lol]
A to moja pogoniona przez psy wiewióra i orzechy (już smaczne [!] ):

Obrazek Obrazek

Post: śr sie 08, 2007 9:30 pm
autor: Cebulka
OJ! To jakiś mutant wiewiórowy! [shock]
Gdzie te pędzelki? Wysmukła główka? :shock:

To zdjęcia "naszej" wiewiórki (wprawdzie z wiosny, widac w tle kwitnący bez) i wygląda raczej inaczej... [skrob]


Obrazek Obrazek Obrazek

Post: czw sie 09, 2007 1:08 pm
autor: lucysia
Rzeczywiście Cebulko ,jakaś inna.Może moja nizinna a twoja górska [lol]

Post: czw wrz 20, 2007 9:01 am
autor: lucysia
To jest oczywiście około 1/10 z tego co uratowałam przed wiewiórką [lol] ,ale jak miło wygląda taka patera w kuchni na barku:

Obrazek

Post: czw maja 15, 2008 9:44 am
autor: madeelaine
Cebulko a mam pytanie odno¶nie leszczyny tej mojej, bo ma ona wprawdzie orzeszki ale wszystkie s± puste? czy jest wynik tego ¿e jest chora, ma jakiego¶ robala, a mo¿e jej orzeszki to tylko ozdoba?

Post: czw maja 15, 2008 10:14 am
autor: Cebulka
madeelaine - jak po porady praktyczne, to nie do mnie niestety :? (jeszcze [lol] )
A leszczyny nie są obcopylne? Tak mi się coś o uszy obiło... [skrob]
Tu masz fajny artykuł o leszczynach :) http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72161,1354214.html

To kto pomoże w sprawie pustych skorupek?

Post: czw maja 15, 2008 10:31 am
autor: madeelaine
Ale ja mam dwie leszczyny na ogrodzie, jedn± tak± du¿± drug± mniejsz± [rol]

Post: ndz maja 18, 2008 4:59 pm
autor: lucysia
madeelaine pisze:Cebulko a mam pytanie odnośnie leszczyny tej mojej, bo ma ona wprawdzie orzeszki ale wszystkie są puste? czy jest wynik tego że jest chora, ma jakiegoś robala, a może jej orzeszki to tylko ozdoba?


Podejrzewam,że się nie zapyla.My mamy taką specjalną zapylającą,na wiosnę jest bordowa a póżniej listki zielenieją.Z kolei jeżeli ma dziurkę w orzechu to będzie sympatyczny robaczek-czyli pryskanie.