Popiół i inny naturalny nawóz

Choroby i pasożyty roślin, preparaty ekologiczne, nawożenie, kompostowanie, gleba, ściółkowanie, rośliny trujące, szambo...

Postautor: Baś_22 » sob mar 06, 2010 4:45 pm

Alu z liściastej :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Anamaria » sob mar 06, 2010 4:49 pm

Baś_22 pisze:Alu z liściastej :)

Dzięki, tak myślałam. Tylko, że u mnie najczęściej pija się expressową.
Trzeba wrócić do starego sposobu i "odkopać" imbryczek [lol]
Awatar użytkownika
Anamaria
Weterani
 
Posty: 3178
Rejestracja: ndz sty 28, 2007 2:36 pm

Postautor: Baś_22 » sob mar 06, 2010 6:36 pm

Anamaria pisze:
Baś_22 pisze:Alu z liściastej :)

Dzięki, tak myślałam. Tylko, że u mnie najczęściej pija się expressową.
Trzeba wrócić do starego sposobu i "odkopać" imbryczek [lol]

Co jakiś czas warto przypomnieć sobie smak prawdziwej herbaty. Ja mam takie rzuty, co jakiś czas wracam do lisciastej :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Onaela » sob mar 06, 2010 10:06 pm

Myślę,że te "zmiotki" z torebek też mozna zastosować .
Oczywiście,po rozpruciu torebki. :)
Onaela
Weterani
 
Posty: 3761
Rejestracja: pn cze 14, 2010 12:02 pm

Postautor: Emmi » wt kwie 13, 2010 2:56 pm

Znalazłam w temacie porzeczek
Anamaria pisze: Pod krzaki wysypuję popiół drzewny żeby odkwasić, co mogę jeszcze zrobić?

i tak się zastanawiam nad tym odkwaszaniem [skrob]
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: amita » śr kwie 14, 2010 9:38 am

Kurcze,z kawy to dawałam azalce,ale z herbaty? to mi się tyle dobra marnuje [skrob]
Basia,pod wszystkie kwiaty?
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Baś_22 » śr kwie 14, 2010 11:48 am

amita pisze:Kurcze,z kawy to dawałam azalce,ale z herbaty? to mi się tyle dobra marnuje [skrob]
Basia,pod wszystkie kwiaty?

Ja daję pod wszystkie, ale tylko z prawdziwej herbaty liściastej :) żadne torebkowe nie wchodzą w rachubę, no tak już mam i co na to poradzę :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: amita » śr kwie 14, 2010 9:38 pm

Wypróbuję na pewno,tylko muszę sobie wyrobić nawyk wylewania do kwiata a nie zlewu.Na działce to siup! i pod azalkę albo iglaczka i po krzyku.W domu to jednak z troszkę mniejszą fantazją trza będzie to robić :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Baś_22 » śr kwie 14, 2010 9:54 pm

amita pisze:Wypróbuję na pewno,tylko muszę sobie wyrobić nawyk wylewania do kwiata a nie zlewu.


Ami, ale ja nic nie wylewam [!] ja daje te fusy, które zostaną po zaparzaniu esencji herbacianej w imbryczku. Wyjmuje je z imbryczka i nakładam do doniczek :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: amita » śr kwie 14, 2010 10:45 pm

Wiesz Basiu,jak doleję trochę wody to i przy okazji je podleję :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Baś_22 » czw kwie 15, 2010 9:51 am

amita pisze:Wiesz Basiu,jak doleję trochę wody to i przy okazji je podleję :)


no też racja :)
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Emmi » śr wrz 08, 2010 7:51 am

Sezon grzewczy się u mnie już zaczął i próbowałam zgłębić tak bardziej dokładnie kwestie popiołu mieszanego, ale nigdzie nic sensowego nie trafiłam prócz ciągłej informacji, że tylko popiół drzewny jest bezpieczny do ogrodu, wszelki inny wręcz trujący :? I bądź tu mądry...
A gdzie nie wysypałam swój węgiel to widziałam poprawę [skrob] Tylko zapomniałam, że rzeczywiście odkwasza i mało brakowało a uśmierciłabym dwa iglaki :O A tak to spoko.
A jak z Waszymi, tegorocznymi obserwacjami?
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: amita » śr wrz 08, 2010 2:17 pm

Emmi,węglowy też jest ok,tyko nie zbadano wpływu na warzywa.A pod ozdobne śmiało syp.Ja z grilla też wysypuję pod rośliny i nie protestują ;)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Emmi » pt wrz 10, 2010 5:45 pm

Amitko [tuli] dzięki za duchowe wsparcie. Zrobiłam test tego mojego popiołu i za głupia jestem w ocenie :( Bo z jednej strony wsadziłam tam zdechnięte bulwy dalii ... no i, urosły nawet całkiem ładnie, ale prócz obfitych liści to kwiat mizerny. Więc coś jednak jest nie tak [skrob]
Trawa i chwasty lubią ten popiół, tam gdzie miałam puste dziury i dałam popiołu to samo zrobiło się zielone.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: amita » ndz wrz 12, 2010 9:15 pm

Wiesz Emmi,ja też mam dużo zielska a mało kwiatów na daliach.A u sąsiadki wprost odwrotnie proprorcjonalnie.Jeśli nie jesteś przekonana to syp na kompost.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: tomicron » ndz wrz 12, 2010 9:29 pm

Dużo zielska = dużo azotu, a popiół zawiera niewiele azotu [rol] za to sporo potasu i wapnia - to raczej dobry nawóz pod kwiaty [kciuk2]
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: amita » ndz wrz 12, 2010 9:46 pm

Ja akurat pod dalie nie sypałam,tylko substral do kwitnących i pokrzywiak.Ale skoro taką masz teorię Tomi,to w przyszłym roku spróbuję.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Emmi » sob wrz 18, 2010 6:57 am

amita pisze:Jeśli nie jesteś przekonana to syp na kompost.


Podobno na kompost nie wolno :?

tomicron pisze:Dużo zielska = dużo azotu, a popiół zawiera niewiele azotu [rol] za to sporo potasu i wapnia - to raczej dobry nawóz pod kwiaty [kciuk2]


hymmm... [skrob]
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: amita » sob wrz 18, 2010 9:31 am

Tommi,ja pod te dalie wysypałam trociny od chomika,czyli teoretycznie powinny zabrać roślinom azot.No i bądź człowieku mądry :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: tomicron » sob wrz 18, 2010 7:37 pm

A czy Mości Chomik robił w te trociny Qpę [?] Jeśli tak, to mogły być bogate w azot ;)
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: amita » sob wrz 18, 2010 9:34 pm

Qrde,Tommi,jeden chomik to ile może walnąć tej kupki?Dziecki mu żarcia nie żałują,ale to raczej nie tylko nie przetrawione ale wręcz nie napoczęte w tych trocinach.A chomuś miniaturka a nie syryjski byk :D
Emmi,a dlaczego nie w kompost? wszak w kompost nie wolno tylko z ziarnami i chorych!Tfu,z nasionami :D Moim zdaniem powinnaś spróbować poprawić jakość swojej gliny normalnie sypiąc popiół pod rośliny.Emmi,więcej ułańskiej fantazji!U Lucyśki rosną jak wściekłe,u Ciebie też muszą zacząć :) Zawsze możesz podsypać azotu.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: tomicron » ndz wrz 19, 2010 8:16 pm

amita pisze:Qrde,Tommi,jeden chomik to ile może walnąć tej kupki?

Ty mi powiedz - ja w życiu nie miałem chomika [lol]
A w cyrku to tylko słonie się wypróżniały... ;)
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: amita » ndz wrz 19, 2010 8:47 pm

Tommi,nie przeginaj :D Toż kupka słonia jest...,tfu! Ty se jeja robisz a ja daję się wkręcać ;) ale na poważnie,teoretycznie:sypiąc popiół i /zwłaszcza /trociny/które blokują azot/ powinnam mieć w cholerę kwiatów.A nie mam.Mam gęstwinę zielonej masy,nigdy tak nie miałam.No i teraz cwaniaczku :* się ustosunkuj.O co kaman?
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: tomicron » ndz wrz 19, 2010 9:10 pm

Oki - załóżmy, że to nie azot tylko nadmiar wody w glebie powoduje, że roślinkom się wszystko popierwiastkowało i olewają tematy generatywne bo czują że wegetatywnie mogą rosnąć do końca świata i o 1 dzień dłużej [lol] 8) [rol]
Sprowokowałaś to wykombinowalem [diabel]
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: amita » ndz wrz 19, 2010 9:29 pm

Chyba nawet nie głupio [skrob] kombnujesz :D Mając na myśli wierzbę i jej wymagania to ja tam ciągle leję wodę.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Emmi » wt sie 23, 2011 5:28 pm

tomicron pisze:Dużo zielska = dużo azotu, a popiół zawiera niewiele azotu [rol] za to sporo potasu i wapnia - to raczej dobry nawóz pod kwiaty [kciuk2]


Potwierdzam pod kwiaty :) Zdecydowanie odradzam pod iglaki [rol] Nie to, że tego tam tego, po prostu sam się eksperyment zrobił :lol: . To tak akurat co podczytałam z ostatnich dyskusji.

Ale ja z czym innym przyszłam. Kombinuję i kombinuję i nic nie wykombinuję, więc Was się doradzę.
Moi sąsiedzi mający ziemię piaszczystą (nie wnikamy w odmienność glebową) kopią dół (niemalże fosę) w warzywniku. Tak na 40 cm? W niego walą wszystkie odpady z kuchni, papier, zakopują i na to sadzą rośliny. A efekt uprawy przechodzi najśmielsze wyobrażenia. Giganty!!!
Mnie się to też spodobało, bo są odpady, które zwierzęta nie zjadają i akurat by było, ale mam wątpliwość, czy taki manewr nie przyciągnie kretów, nornic itd [skrob]
Na kompost nie zaleca się odpadów kuchennych, mąż znów mówi, że to nie kompost a zakopane w ziemi, no ale... kret czy nornica żyją właśnie w ziemi. Co Wy o tym sądzicie?
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: cicho_borowska » czw wrz 08, 2011 11:39 am

Też mam piaszczystą ziemię i generalnie pomysł się mi podoba. Myszy owszem w moich "górkach kompostowych" siedzą, ale siedzą też tam, gdzie górek nie ma. Ostatnio zaniepokoiło mnie, że są norki w pobliżu drzewek owocowych.

[shock]

Może Emmi podpytaj po prostu sąsiadów.
"Najtrudniejsze dzieło świata od łatwego trzeba rozpocząć, a największe dokonania od drobiazgów"
Lao Tsy
Awatar użytkownika
cicho_borowska
Weterani
 
Posty: 3355
Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:36 pm

Postautor: Cebulka » czw wrz 08, 2011 11:59 am

Generalnie mówi się żeby nie kompostowac odpadków mięsnych - ale ile znów ich jest tak na codzień? Czasem jakieś resztki z kurczaka czy coś z rosołu, ale skoro Emmi masz koty, to pewnie pochłaniają wszystkie miękkie części, więc zostają tylko kości. Nie sądzę żeby tego było jakoś dużo więc myślę że generalnie też możesz dawac "wszystko" z kuchni :)
Kret o ile mi wiadomo żywi się tylko żywym mięskiem, ewentualnie myszy mogą byc problemem - ale przecież masz koty :D
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Emmi » czw wrz 08, 2011 2:12 pm

cicho_borowska pisze:
Może Emmi podpytaj po prostu sąsiadów.


Tak, tak, podpytywałam i podpytują. Ja jestem laik ogrodowy oni w ogóle ogrodnikami nie są, tyle co ,,sztuka dla sztuki,, i stąd u nich takie pomysły :)
Cebulko :) na przykład wrzucam zjedzonego słonecznika, pestki z niego, skorupki z orzechów, elementy roślin doniczkowych, obierki z cebuli, jakieś nadgniłe elementy z jedzenia, torebki po herbatkach, czasami takie typowe odpadki jak się komuś pomyli.. No w każdym razie zawsze się coś uzbiera. Czyli rozumiem, że do takich typowo warzywnych odpadów krety i nornice nie zaglądają :)
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Emmi » śr lis 30, 2011 10:52 am

Emmi pisze:
Ale ja z czym innym przyszłam. Kombinuję i kombinuję i nic nie wykombinuję, więc Was się doradzę.
Moi sąsiedzi mający ziemię piaszczystą (nie wnikamy w odmienność glebową) kopią dół (niemalże fosę) w warzywniku. Tak na 40 cm? W niego walą wszystkie odpady z kuchni, papier, zakopują i na to sadzą rośliny. A efekt uprawy przechodzi najśmielsze wyobrażenia. Giganty!!!
Mnie się to też spodobało, bo są odpady, które zwierzęta nie zjadają i akurat by było, ale mam wątpliwość, czy taki manewr nie przyciągnie kretów, nornic itd [skrob]
Na kompost nie zaleca się odpadów kuchennych, mąż znów mówi, że to nie kompost a zakopane w ziemi, no ale... kret czy nornica żyją właśnie w ziemi. Co Wy o tym sądzicie?


ODRADZAM !!!
Nigdy nie miałam problemów z kretowiskami, a jeśli nawet były to w porównaniu z obecnym księzycowym wyglądem działki ich nie miałam. Może i krety nie żywią się odpadami, ale odpadki ściągają żyjątka za którymi przychodzą krety. Mam jedno wielkie wykopalisko...
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Popiół i inny naturalny nawóz

Postautor: Cebulka » ndz mar 10, 2013 11:17 pm

Szperam w temacie zielonych nawozów żeby coś sobie zasiać na mojej górze ziemi, niech karmi pszczółki i sobie rośnie, a co tam :D

Znalazłam fajny i chyba najbardziej wyczerpujący artykuł o facelii to wklejam:

Facelia – królowa roślin miododajnych

Postaramy się krótko opisać facelię, którą możemy śmiało nazwać królową roślin miododajnych. W Ameryce Północnej występuje kilkadziesiąt gatunków roślin należących do tego rodzaju. W Polsce najbardziej znana jest facelia błękitna, charakteryzująca się ważną dla każdego pszczelarza wydajnością nektarową i pyłkową oraz krótkim okresem wegetacji – kwitnie po około sześciu tygodniach od siewu przez 5-6 tygodni.
Wysiew facelii

Facelia może być wysiewana na każdym rodzaju gleby, chociaż najobficiej kwitnie na glebach żyznych. Nie ma również specjalnych wymagań klimatycznych, ale rośnie lepiej w latach ciepłych i niezbyt mokrych. Radzi sobie stosunkowo dobrze z chwastami, ale jeżeli chcemy samodzielnie uzyskać nasiona na własne potrzeby, musimy wybrać stanowisko jak najmiej zachwaszczone. Jest to ważne przy bardzo wczesnym wiosennym siewie, ponieważ, mimo że facelia potrafi przetrzymać przymrozki do minus pięciu stopni, to niestety jej wegetacja chwilowo zostaje wstrzymana, a chwasty sobie rosną. Wiele chwastów np. włośnica, rdesty, łoboda mają nasiona trudne do oddzielenia od facelii.

Glebę możemy nawozić, ale przy uprawie facelii wyłącznie na pożytek dla pszczół i na nasiona należy bardzo uważać na nawozy azotowe. Przedawkowanie azotu powoduje wyleganie roślin, a przede wszystkim słabe kwitnienie i nektarowanie. Ważną cechą facelii jest to, że może ona rosnąć po każdym przedplonie, nawet możemy ją wysiać samą po sobie.

Facelię można wysiewać od marca, jak tylko ziemia pozwoli na uprawę, aż do końca lipca. Można wysiewać nasiona również późną jesienią, tak aby nie zdążyły wykiełkować przed zimą, albo wczesną wiosną na zamarzniętą glebę. Jeżeli aura nie sprawi nam psikusa nasze roślinki zakwitną już końcem maja. Dla nas pszczelarzy najlepszym terminem siewu jest okres do końca czerwca. Należy pamiętać, że rośliny z siewu w końcu czerwca nie wydają nasion, ale ich wydajność miodowa jest jeszcze dość wysoka, co łagodzi występujący w sierpniu tzw. trzeci krytyczny okres w pożytkach pszczelich.

Nie ma ściśle określonej normy wysiewu nasion, gdyż ich ilość zależy od rodzaju gleby. Na glebach żyznych wystarcza 4-6 kg/ha dobrze kiełkujących nasion, na średnich 8-12 kg/ha, a na słabych aż 14-16 kg/ha. Siew, zwłaszcza na małych kawałkach gruntów, z jakim mamy najczęściej do czynienia w naszych pasiekach, możemy wykonywać rzutowo zwiększając trochę ilość nasion i stosując bronę po wysiewie, aby przykryć nasiona. Pamiętajmy, że nasiona facelii zachowują zdolność kiełkowania do 4 lat, a w suchych warunkach nawet do 6 lat.
Pielęgnacja

Przy odpowiedniej wilgotności gleby pierwsze roślinki pojawiają się na 6-8 dzień od daty siewu. Początkowo rosną dość wolno, dlatego ważny jest wspomniany wcześniej siew w glebę wolną od chwastów. Niestety jest to trudne w realizacji, toteż przy siewie siewnikiem można na niewielkich areałach zastosować po wschodach opielacz, a przy większych powierzchniach zastosować herbicydy. Ale jeżeli nie chcemy korzystać z żadnej z tych metod, to nasza facelia też sobie poradzi. Może nie zakwitnie nieskazitelnym fioletem, bo tu i ówdzie będzie z niej coś sterczało, ale przecież to też ma swój urok. Oczywiście, jeżeli chcemy mieć własne nasiona lepiej pozbyć się nieproszonych gości.

Źródło: http://pasieka24.pl/wszystkie-nr-pasiek ... jnych.html
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Popiół i inny naturalny nawóz

Postautor: Sz_elka » pn mar 11, 2013 12:32 am

Z tego co mi Farmerka mówiła o miodzie gryczanym z facelią, to jest to niekorzystna opcja - spaskudzony miód gryczany, tzn. o niższej wartości! Ale o szczegóły musiałabym dopytać Farmera, któremu sąsiad właśnie obsadził facelią swoje pole! :?
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

PoprzedniaNastępna

Wróć do Chemia czy ekologia - grunt żeby pomogło

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron