Oczko wodne

Choroby i pasożyty roślin, preparaty ekologiczne, nawożenie, kompostowanie, gleba, ściółkowanie, rośliny trujące, szambo...

Oczko wodne

Postautor: tomicron » ndz mar 10, 2013 12:18 pm

Postanowiłem założyć taki temat żeby zbierać jakieś podpatrzone, zasłyszane, przekopiowane info o zabiegach fitosanitarnych w oczkach, stawach, sadzawkach.
Maja w ogrodzie mnie dzisiaj zmotywowała - akurat temat żywotnie mnie ciekawiący był - GLONY. Usłyszałem coś co mnie zszokowało i postanowiłem to sprawdzić - woda utleniona zabija glony obniżając pH [rol] [shock]
No to bardziej systematycznie - z innego forum...

Przyczyny powstawania glonów w oczkach
-------------------------------------------------
Pierwszą przyczyną, jest jakość wody jaką napełniamy, a potem uzupełniamy nasze oczka. Wydaje nam się, że napełniając je wodą np. wodociągową, jest ona krystalicznie czysta. Okazuje się jednak, że niestety nie, w tej wodzie jest cała "tablica Mendelejewa", są tam chlorki, żelazo, wapń, siarczany, fosforany, azotany i cała fura innych związków i pierwiastków, wytworów naszej cywilizacji i w zależności od rejonu, w jakim jest pobierana, tego świństwa jest więcej lub mniej. Przekonać się o jakości wody, jaką pobieramy do naszych jeziorek. Można takie badanie wody wykonać w najbliższej stacji sanepidu. Koszty nie są wysokie, a zwrócą nam się szybko jak będziemy wiedzieli z czym mamy do czynienia. Jest również możliwość zakupienia testerów do badań wody na zawartość azotanów, twardości węglanowej, oraz pH, w sklepach zoologicznych. Są one mniej dokładne niż badanie w laboratorium, lecz na nasze potrzeby w zupełności wystarczą. Można wtedy eliminować związki które odpowiadają glonom i nie dopuścić zawczasu do nadmiernego ich zakwitu i rozrostu. Badanie takie przyśpieszy proces dojrzewania do równowagi biologicznej naszej "Żywej wody". Poza tym np. twarda woda (powyżej 15° zawartości węglanu wapnia) trudno się zakwasza, w naszych oczkach twardość węglanowa powinna wynosić od 5° - 14°, czym niższa ta wartość tym lepiej się zakwasza.
Woda deszczowa ma niskie pH (brak w niej bufora pH, czyli węglanu wapnia), jak również jest wodą miękką (zdemineralizowana). Można ją z powodzeniem wykorzystać do napełniania i uzupełniania sadzawki w celu obniżenia twardości wody w oczku, jak i jej zakwaszenia.
Woda studzienna i źródlana (szczególnie z płytkich studni) zawierać może duże ilości np. żelaza, manganu czy azotanów i często również jest za kwaśna. Dopiero po przepuszczeniu jej przez filtr glebowo - korzeniowy, może być użyta do naszych celów.
Drugą przyczyną jest brak równowagi biologicznej w oczku, tzn. składniki pokarmowe zawarte w wodzie (azotany), występują w nadmiarze i nie są wykorzystywane przez rośliny (zakłócony cykl azotowy), jeśli roślin jest za mało w stosunku do wielkości oczka. Glony nie mając konkurencji pokarmowej, rozwijają się znakomicie.
Trzecią przyczyną jest tzw. odczyn pH wody (gdzie wartość: 0 - oznacza odczyn skrajnie kwaśny, 7 - odczyn obojętny, 14 - odczyn skrajnie zasadowy). Proste zestawy do badania jakości wody można nabyć w sklepach ogrodniczych lub zoologicznych. Uwaga! Zestawy do mierzenia pH wody, a nie pH gleby (w opakowaniach znajdują się inne elementy zestawu), z ich pomocą łatwo można określić odczyn pH wody i ingerować w odpowiednim momencie. Dla naszych oczek i sadzawek najlepszą jest wartość pH od 6.5 do 7.5.
Czwartą przyczyną jest nasłonecznienie.

Metody walki z glonami
---------------------------------
Rośliny
Najważniejsza i zarazem najskuteczniejszą, choć rozciągniętą w czasie metodą, ze względu na rozwój roślin, jest nasadzenie w oczku, dużej ilości roślin w strefie wody płytkiej i w toni oczka, im więcej tym lepiej.
Dlatego powinno się sadzić na każdy m2 powierzchni oczka minimum od 5 do 7 szt. roślin takich jak : sity (gatunki Juncus), pałki (gatunki Typhia), mięta wodna (Mentha aquatica), oczeret jeziorny (Schoenoplectus lacustris), grzybienie (Nymphea), rdestnica (gatunki Potamogeton), moczarka kanadyjska (Elodea canadensis) i inne np. rosliny pływające. Wszystkie te rośliny najlepiej sadzić w pojemnikach - są bardzo ekspansywne, oczywiście poza roślinami pływającymi.
[Do tej listy dopisałbym jeszcze: tatarak i trzcinę]
----------------------------------
Torf o wartości pH 3,2 - 4,5 (Cebulko miałaś rację [kciuk1] tylko trza dość szybko go usuwać zanim zacznie butwieć !!!!!)
Wsypany do sizalowego 80 litrowego worka np. po ziemniakach, dociążony włożonymi do środka kilkoma kamieniami i dobrze związany, zostaje zatopiony (na uwięzi, łatwiej go później wyjąć), w oczku i tam pozostaje od 2 do 4 tygodni. UWAGA!!! Nie dłużej!!! Zależy to od temperatury wody i otoczenia. Chodzi o to, aby nie dopuścić do rozkładania się i gnicia torfu, co niechybnie następuje wcześniej lub później, szczególnie latem, kiedy temperatury są wyższe. Torf stosuję w proporcji 80 l na 10 000 litrów wody. Tak zatopiony torf, uwalnia do wody, kwasy humusowe, które zakwaszając wodę, zmniejszają ilość glonów, (glony nie tolerują kwaśnego odczynu wody), a są dla innych roślin wodnych zupełnie nie szkodliwe, w przeciwieństwie do różnych, algicydów, które swego czasu stosowałem, z mizernym zresztą skutkiem.
Głównym powodem braku konkretnych efektów z używaniem algicydów jest nieznajomość przez właścicieli oczek, dokładnej ilości wody, jaka się znajduje w ich oczkach. Idę o zakład, że 90% właściciel, nie ma zielonego pojęcia, ile ma wody w oczku, mierząc w m3 lub litrach. Nie liczę tutaj tych właścicieli, których oczka mają kształt geometryczny taka "większa wanna" o prostokątnym obrysie i stałej głębokości, bo ci mogą bez problemu obliczyć pojemność oczka.
Drugim powodem jest to, że właściciele reagują już za późno, kiedy to glony tworzą gęstą warstwę wałkowatych kłębków lub długich gęstych "włosów" albo niebieskozielony do czarnego nalot na liściach roślin wodnych, folii czy kamieniach. Po zastosowaniu tej chemicznej "bomby" zapominają również o usunięciu martwych glonów z oczka, które w efekcie po rozkładzie użyźniają oczko jeszcze bardziej i po paru tygodniach następuje ponowny tyle, że większy, ich zakwit.
Trzeba pamiętać również, że użycie chemii w oczku powoduje zlikwidowanie nie tylko glonów, lecz i pożytecznych mikroorganizmów i bakterii. Żaden środek chemiczny nie działa wybiórczo jedynie na glony.
Torf zastosowany odpowiednio wcześniej, już wczesną wiosną, zaraz po zejściu lodów, nie dopuszcza do zasiedlenia się glonów w oczku, zarówno tych pływających jak i nitkowych. Nie mając konkurencji pokarmowej w postaci roślin, które nie zaczęły jeszcze wegetacji, rozwijają się jako pierwsze. Torf jest również pożyteczny dla ryb (infekcje grzybicze na skórze ryb)...Ryby bardziej preferują wodę o pH. od 6,5 do 7,5.
Pewna ilość glonów powinna jednak pozostać w wodzie jako pokarm dla ryb (glony nitkowate), a nie pływające tzw. "zakwit wody", nie mylić ich z planktonem, który jest bardzo pożyteczny, ponieważ sam żywi się glonami pływającymi, oraz stanowi pokarm dla ryb.

------------------
Słoma jęczmienna
Innym sposobem na usunięcia glonów z oczka jest zastosowanie słomy jęczmiennej, a najlepiej sieczki ze słomy jęczmiennej, z którą postępujemy podobnie jak z torfem pakując ją w worek, a najlepiej w … grubą pończochę i zatapiamy w oczku, lub wkładamy do filtra, na okres od 6 do 16 tygodni, w zależności od pory roku (wiosną i latem krócej, jesienią dłużej). Słomę stosujemy w proporcjach minimum 10 gramów słomy, na 1m2 powierzchni oczka. Można więcej, słomą się nie przedawkuje. Słoma zanurzona nie głębiej niż 90 cm, to ważne, wydziela w czasie swego rozkładu dioksydan (nadtlenek wodoru), który powoduje spadek pH, co w efekcie niweluje glony w oczku. I tu ciekawostka, słoma jęczmienna najlepszy skutek osiąga, dopiero wtedy, kiedy zaczyna się rozkładać wtedy uwalnianie dioksydanu jest największe.

-------------------
Szyszki olchowe
Jeszcze innym sposobem jest zastosowanie szyszek olchowych, które również wsypujemy do worka i zatapiamy w oczku, podobne jak torf. Pamiętajmy, aby zatopione worki z torfem i szyszkami, nie przebywały w oczku dłużej niż 2 do 4 tygodni, po tym czasie zaczną gnić, i użyźnią wodę, a nie o to nam chodzi.
Ostatnio zmieniony ndz mar 10, 2013 7:26 pm przez tomicron, łącznie zmieniany 1 raz
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tereklo » ndz mar 10, 2013 1:27 pm

Na temat oczka to się nie wypowiem, chciało mi się mieć taki ze strumienia (miałam na działce), ale to se ne vrati.....
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Oczko wodne

Postautor: Cebulka » ndz mar 10, 2013 9:03 pm

Kurczę im więcej czytam o glonach w oczku tym mniejszą ochotę mam na posiadanie zbiornika wodnego [lol]

Aktualnie jestem na etapie dużej drewnianej beczki :D

Aż mnie ciekawi co się będzie działo w tym sezonie w naszym przeźroczystym 1000-litrowym zbiorniku na deszczówkę... [rol] [rol] [rol]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » ndz mar 10, 2013 11:13 pm

1000-litrowym ? [rol] aaaa to przecież 1 m3, przez moment wyobrazilem sobie coś przeogromnego [glupek]
Co do glonów to zobaczę jak to będzie jak się rośliny rozrosną w tym sezonie - może wygrają konkurencję z glutoplazmą 8)
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » pn mar 11, 2013 1:03 pm

Tomi :)... usiąć wygodnie [wstydzi]

Więc tak... Wykopaliśmy w naszej glinie dół pod staw i nic... jedne opady, drugie opady i nic. Potem inne prace i w sumie, ja z przeświadczeniem, że jak woda się nie ukarze to tej wiosny dół zasypiemy i temat stawu zostanie definitywnie zakończony. Więc mam pełen staw wody, ogromnego stawu i głębokiego. Woda mętna, bo gliniaste podłoże i możesz mi powiedzieć co możemy z tym zrobić?
Dodam, że nie wygląda na to aby miała zniknąć, wchłonąć się w glebę jak robi to nasze inne rozlewisko naturalne.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » pn mar 11, 2013 2:01 pm

OK, Emmi najpierw musimy ustalić podstawowe kwestie:

1. jak głęboko kopaliście ten staw - czy dotarliście do warstwy piasku (pod gliną) ?
2. po jakim czasie od wykopania ta woda się pojawiła i czy można ją wiązać np. z wyższym poziomem wód grunt./z większa ilością wody opadowej ?
3. woda zupełnie pewnie nie zaniknie jednak jej poziom na pewno bedzie się wahać i bedzie bardzo niski w okresach suszy i obniżonych wód grunt.
4. jeśli nic nie bedzie jej mącić to woda i w gliniance będzie przejrzysta kiedy osady osiądą na dnie.
5. różne poziomy wód w wyrobiskach, studniach, itp. to zupełnie naturalne - jeśli woda nie pochodzi z przesiąkania wody opadowej to i tak na Waszym terenie mogą być różne "żyły wodne" i tylko w przypadku trafienia w tę samą lustro wody będzie na tym samym poziomie.
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » pn mar 11, 2013 2:24 pm

od1.
Głęboko, mógłby czołg tam wjechać i nie jestem pewna czy byłoby go widać :/ Miało być inaczej, miał być to bezpieczny staw na 1,5 metra głębokości ale jakoś tak wyszło koparce równając dno... Nie wiem jak jest z dnem, zapytam się małżonka, ale na dnie była grząska glina... ale może się mylę...
od2
Pierwsza woda zaczęła się pojawiać z tydzień po wykopaniu ale była to raczej taka większa kałuża przybierająca na wielkości bądź malejąca. Poważny ślad bytności wody zaobserwowaliśmy późną jesienią, ale nadal była to jakby już wielka kałuża, no można powiedzieć, że większa ,,plama" wody. Potem przyszła zima, spadł śnieg i był tego mało, nawet zastanawiałam się czy by dzieci nie mogły zjeżdzać do tego stawu na sankach bo w sumie taka mała ilość wody, do tego zamarznięta... taka kałuża maksymalizując do łydek dorosłego. Zapełniała się tak na poważnie gdzieś w lutym, jak rozpoczynają się roztopy i za naszą działką teren jest wyżej, więc my zawsze mogliśmy uprawiać ryż, obecnie jest szuszej, chociaż ciężko określić bo leży śnieg.

No to podłoże jest glinaste, ziemię mamy warstwową, ziemia, glina, piasek, glina... więc zostało tak wybrane, że jest glina, ale czy kolejną warstwą byłby piach to nie wiem...
Mąż wykopał z myślą o hodowli ryb.Czarno to widzę.
Może foto pomoże...
Obrazekogólnie brzegi i dno bardziej zostało wyrównane
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » czw mar 14, 2013 10:01 am

Emmi, wydaje się, że ta woda, która się zebrała w zagłębieniu pochodzi wyłącznie z opadów atm. Woda po roztopach zawsze długo wiosną utrzymuje się w takich miejscach. Jednak skoro tyle czasu w ubiegłym sezonie nie chciało się tam pojawić żadne lustro (poza tą "kałużą") to chyba nie dokopaliście się niestety do żadnej wody podskórnej (żyły) - gdyby tak było woda podsiąkałaby przez warstwę piachu spod spodu.
Na oko wydaje się też, że głębokość wyrobiska nie jest zbyt duża - 1,5 m to chyba max ?
Staw hodowlany miałby rację bytu gdyby w pobliżu było jakieś źródło wody, z którego byłoby przesiąkanie do Waszego stawu, np. rzeka, jakiś zbiornik wodny. Stawy hodowlane kopie się też w najniższych obszarach mokradeł, itp. Na samej wodzie opadowej nie da się bazować...
Trzeba obserwować co się stanie z wodą gdy będzie już naprawdę ciepło i sucho, ale szczerze nie wiem czy coś z tego będzie...
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Alcyk » czw mar 14, 2013 12:24 pm

Emi, wprawdzie nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale parę lat temu też wykopaliśmy staw koparką, na początku było bagno na tej naszej glinie, później się uleżało, z roku na rok zarastały brzegi grobli. Tomek ma rację- musi być dopływ wody, mamy ten staw w pobliżu starorzecza małej rzeczki jest dopływ wody w razie spadku poziomu w stawie, bo inaczej ryby nie przeżyją, no i przy połowie wypuszczana woda ma gdzie uciec przez pidło. Jak wpuście karpie to i tak będą zamulać dno żyjąc w tej wodzie, zresztą trzeba je przecież karmić dwa razy w tygodniu. Małe stawy hodowlane nie mają przejrzystej wody, bo nie są to oczka wodne, które mają cieszyć oko tylko pełnią funkcję hodowlaną.
Pozdrawiam
Alicja

Úsměv trvá chvilku, ale někdy se na něj vzpomíná celý život.
Awatar użytkownika
Alcyk
Weterani
 
Posty: 433
Rejestracja: pt sie 22, 2008 9:37 am

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » czw mar 14, 2013 2:00 pm

tomicron pisze:Trzeba obserwować co się stanie z wodą gdy będzie już naprawdę ciepło i sucho, ale szczerze nie wiem czy coś z tego będzie...


No to będziemy czekać co się wydarzy w tym roku. Dopływu wody nie mamy i raczej mieć nie będziemy. Dzięki za info :*. Jak coś się wydarzy znaczącego to dam znać.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: Cebulka » czw mar 14, 2013 9:01 pm

Myślę że jeśli rzeczywiście chcecie piękny staw i ewentualnie ryby w nim to najlepiej wyłożyć to porządną folią do oczek :D
Nie wiem wprawdzie jak z hodowlą jadalnych ryb na folii - ale skoro karpiom koi to nie przeszkadza, to czemu innym by miało? :P
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » pt mar 15, 2013 12:23 am

Spox - folia do oczek nie "wbogaca" wody [lol]
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » pt mar 15, 2013 7:27 am

O właśnie! Wytłumaczcnie mi jak jest z tą folią. Bo folią okłada się cały wykopany dół i brzegi... i jak ma potem wpływać do takiego stawu woda gruntowa na przykład?
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » sob mar 16, 2013 6:32 pm

To jest najwazniejsza funkcja folii - IZOLOWANIE. Raz napuszczona woda pozostaje w oczku/stawie - niewielka jej część w upały wyparuje, ale przy opadach może trochę jej przybyć. Nie bedzie żadnego przesiąkania ani w jedną, ani w drugą stronę (chyba że dziura w folii [jezyk2] ).
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Cebulka » sob mar 16, 2013 10:06 pm

Gruntowa nie wpływa :) chyba że masz zrobione odwodnienie terenu i dren wpuszczony właśnie do stawu :) (tylko że to różnica poziomów gruntu by chyba musiała być)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » ndz mar 17, 2013 8:29 am

Acha [skrob]
Wykopaliśmy staw z myślą o ,,zlewaniu" w jedno miejsce wód gruntowych zalewających naszą działkę.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: Cebulka » ndz mar 17, 2013 12:28 pm

A no to jak ma spełniać funkcję użytkową, rzeczywiście nie może być wyłożony folią.
Z tym że on raczej nigdy nie będzie pięknym jeziorkiem (ewentualnie późną wiosną) tylko raczej zarośniętym bagienkiem :D Też oczywiście może to być ładne, jak nasadzisz irysów, pałki, tatarak, lobelie i co tam jeszcze :D

Trzeba by Tuurmę zmobilizować do wklejenia zdjęć swojego stawu z różnych miesięcy jednego sezonu :)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » ndz cze 23, 2013 11:05 am

Jak na złość ten rok obfituje w deszcze i niweluje wskaźnik wodny naszego stawu [mysli] Ale muszę przyznać, że miło posiedzieć nad tym stawem i popatrzeć na toczące się w nim życie. Mamy żaby, chyba właśnie mają okres godowy bo ostro ,,kukają" . Mąż mnie oświecił w tym temacie bo myślałam, że to jakaś dziwna kukułka kukająca wciąż pojedynczo [ku...ku...ku...itd] Cudne ważki niebieskie i żółtawo-złociste...wodne żuczki i inne pływaczki... i ani grama komara nad wodą. Koty próbujące palować na wazki i wygrzewające się na brzegu i Saba biegająca naokoło niego goniącą ważki i chyba własny cień :) I nie wiem jak to jest, ale jak rosła mi łąka traw na końcu działki i patrzyłam na nią z kuchennego okna, jak kołysała się na wietrze, to choroby morskiej dostawałam, tutaj nad wodą, kołysanie traw wręcz mnie uspakaja.
Fotka sprzed kilku dni...Obrazek
Przesadzam na brzeg trawy dla wzmocnienia brzegów, ale widzę, że na tej glinie samo się zazielenia... fotka z początku maja...Obrazek
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: Cebulka » ndz cze 23, 2013 10:38 pm

Ale pełno wody [!]
Też bym sie spodziewała, że o tej porze roku to juz znacznie nizej woda będzie :)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » ndz cze 23, 2013 10:48 pm

A ja dzisiaj rozmawiałem z jednym gościem z U.Marszałk. o potrzebie retencji wody na stepowiejących Kujawach. Widać, że na Mazowszu jest duuużo wilgotniej niż tutaj...
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tuurma » pt cze 28, 2013 9:24 pm

Myślę, że jesteśmy z Emmi mniej więcej w tej samej strefie klimatycznej (mamy ok 20 km do siebie). W tym roku mieliśmy obfite opady śniegu, które stopniały jakoś w połowie marca, potem znowu bardzo obfite i długotrwałe opady śniegu prawie miesiąc. Jak się roztopiły jakoś tak po Wielkiejnocy lustro wód gruntowych u nas bardzo się podniosło. Konkretnie do powierzchni gruntu a nawet nieco ponad [devil] Potem bywało chwilowo lepiej, ale nie było okresów bez opadów dłuższych niż ~10-14 dni, ale głównie to były deszcze i ulewy - i to obfite - przez cały maj i czerwiec. U nas staw występuje wręcz z brzegów i go odpompowujemy do rowu melioracyjnego - to nasze obecne rozwiązanie (oczywiście częściowe) problemu podmokłej gleby. I tak mamy podmokłą, ale przynajmniej coś ma szanse przeżyć (nie tylko derenie i kosaćce żółte [devil] ).

U Emmi, skoro staw miał rozwiązywać problem nadmiaru wody z opadów jest pewnie podobnie. Przy tym założeniu poziom wody w ciągu roku może się wahać bardzo znacznie wraz z wahaniami poziomu wód gruntowych. W mokre lata może mieć staw nawet i cały rok. W suche - staw może zniknąć już w czerwcu, a jak się złoży sucha jesień i wiosna, może go nawet nie być wcale. Z tym, że ostatnie 4 lata wszystkie były raczej mokre lub bardzo mokre. W zeszłym roku było nie najgorzej (było parę dni, że staw kompletnie wysechł), w tym póki co jest fatalnie, a lipiec, czyli statystycznie miesiąc największych opadów, jeszcze przed nami.

Dodam jeszcze, że staw w naturalny sposób będzie się wypłycał. Żeby był czystszy i ładniejszy warto posadzić na brzegu kosaćce żółte i syberyjskie, a także krwawnicę, tojeść, wiązówkę błotną - wszystko to u mnie bardzo dobrze rośnie i pomaga utrzymać skarpy. U Emmi będzie pewnie rosło jeszcze lepiej i wyglądało ładniej, bo dostanie więcej słońca. Większość z tych roślin rośnie na dziko, łatwo je zdobyć i nie wymagają po prostu niczego, będą rosły również, kiedy woda opadnie. Z pałką czy trzciną trzeba uważać, bo to strasznie ekspansywne cholerstwa, szybko dominują wszystko inne, a wyplenić się ich po prostu nie da, więc to decyzja na całe życie :) U mojego kuzyna trzcina po laniu 2 lata roundapem dalej odrasta. [shock]
Awatar użytkownika
tuurma
Administrator
 
Posty: 2159
Rejestracja: pt maja 18, 2007 9:58 am

Re: Oczko wodne

Postautor: tereklo » wt lip 02, 2013 6:46 am

Uwaga na rybki we własnym oczku wodnym czy stawie

http://artursikorski.natemat.pl/66557,w ... 2146620545
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Re: Oczko wodne

Postautor: Baś_22 » wt lip 02, 2013 8:10 am

[shock] [shock] [shock] [hahaha]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Oczko wodne

Postautor: Sz_elka » wt lip 02, 2013 10:05 am

To chyba tylko u Nas jest możliwe! [bezradny] [boisie] [szok] [diabel]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » śr lip 03, 2013 9:17 pm

dobrze, że nie mam rybek w oczku [rotfl]
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: zomarel » czw lip 04, 2013 9:02 pm

Nie masz rybek,bo jak zalewało to nie miałeś jeszcze oczka i rybki popłynęły dalej [lol] .
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: tomicron » czw lip 04, 2013 10:25 pm

a no racja - oczko jest od 2011 i powodzi na działce od tego czasu nie było :D
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Alcyk » czw sie 08, 2013 9:47 am

Po przeczytaniu tej rewelacji stwierdzam, że ja już mam parę lat w "zawieszeniu" [ubaw2] za współudział,
a mój tata dożywocie, albo nawet dwa dożywocia [mysli]
sumując ile ryb zjedliśmy z naszego stawu, może już lepiej zamilknąć [milczy]
Pozdrawiam
Alicja

Úsměv trvá chvilku, ale někdy se na něj vzpomíná celý život.
Awatar użytkownika
Alcyk
Weterani
 
Posty: 433
Rejestracja: pt sie 22, 2008 9:37 am

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » czw sie 08, 2013 11:28 am

No to w moim stawie woda ostro zeszła, w najgłębszym miejscu może być do pół metra ale nie sprawdzaliśmy. Jak będę w pobliżu to może uda się kijem sprawdzić bo wchodzić tam nie zamierzam.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » sob sty 04, 2014 9:21 am

Woda w stawie nadal jest.
Zaprzyjaźniony znajomy, któremu stawik wysechł wpuścił jesienią do naszego swoje rybki i mają się dobrze, co jakiś czas ich czerwonawy korpusik wypływa na powierzchnię i daje nura w głębiny. Tuż przed świętami zakupiliśmy kg małych żywych karasi srebrzystych i zamiast na patelnię wpuściliśmy do stawu. Nie wszystkim się udało, jednak w tych transportach były mocno poobijane ale połowa ma się dobrze :)
Rozwiesiliśmy po szerokości stawu sznurki z mieniącymi się złotkami po cukierkach aby odstraszyć czaplę (i innych chętnych) do ,,kontroli" naszego stawu. W zeszłym roku mieliśmy takie odwiedziny czapli, mąż był pod wrażeniem, że jak się wyprostowała z tą swoją długą szyją i długimi nogami to była prawie jego wysokości [shock] Więc staw również ubrany w świąteczną szatę, z kuchennego okna jawi mi się, jakby ptaki przysiadły na drucie nad stawem i tak siedziały nad nim :)
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Oczko wodne

Postautor: amita » sob sty 04, 2014 10:47 pm

A macie zamiar je potem odławiać i jeść? Ja czapli nie widziałam, ale Twój mąż to przecież kawał "chłopa" jest więc to rzeczywiscie kawał ptaszyska.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Re: Oczko wodne

Postautor: Emmi » ndz sty 05, 2014 10:06 am

Śpieszę sprostować informacje na temat gatunku ptaka. Akurat dzisiaj powróciliśmy do tych wspomnień męża na temat ,,gości" naszego stawu. Więc przylatują również i żurawie. I zdaje się, że jednak nastąpiło pewne przekłamanie z mojej strony i tym wielkim ptakiem okazał się żuraw.

amita pisze:A macie zamiar je potem odławiać i jeść?


Staw jest za sprawą mych ciągłych westchnień za wodą ,,nad którą mogłabym sobie posiedzieć, popatrzeć na nią czy [...]" Przy okazji mąż postanowił zrealizować swoje marzenie hodowania ryb i ,,moczenia kija" ale czy te ryby trafią na stół to nie mam pojęcia.
__________________________________
Obrazek
Awatar użytkownika
Emmi
Weterani
 
Posty: 4627
Rejestracja: sob sty 27, 2007 5:45 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Następna

Wróć do Chemia czy ekologia - grunt żeby pomogło

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości