Rośliny pokojowe cieniolubne

Wszystko o ich pielęgnacji i uprawie

Rośliny pokojowe cieniolubne

Postautor: Samanta » śr maja 16, 2012 8:39 pm

Czyli Aspidistra, cissus, begonia bowera, bluszcz pospolity, brunfelsja, iksora szkarłatna, aeshynantus. Tyle teoria.

Wychodzi na to, że oprócz parapetów to ja mam tylko miejsca cieniste dla roślin. A rośliny tego nie lubią. Są jednak i takie, które lubią. I tych szukam. Co byście mi doradzili?
Kto jak kto, ale Wy wiecie napewno! [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: amita » śr maja 16, 2012 8:50 pm

Z doświadczenia powiem Ci, że to ściema z tym cieniem. Może i dzają radę ale marnieją i tak po pewnym czasie.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Cebulka » czw maja 17, 2012 9:59 am

Nie wymieniłaś jeszcze ostatnio tak modnego w przestrzeni publicznej zamiokulkasa - on wszystko znosi [lol]

Poza tym hoja i zygokaktus całkiem nieźle rosną w cieniu - tylko że nie będą kwitły. Ale do kwitnięcia to chyba wszystkie rośliny muszą mieć światło w ilości 'parapetowej' ;)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Samanta » czw maja 17, 2012 10:16 am

E, Cebulko ja nie lubie chyba zamiokulkasa, jakoś z pracą mi sie kojarzy niestety [lol]
Uważam, że te rośliny co mają kwitnąć, to mają kwitnąć, i nie ma co ich gnębić w cieniu.
Ami ja tez podejrzewałam że ściema.... ale i tak spróbuje [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: Cebulka » czw maja 17, 2012 12:50 pm

Ej tam od razu gnębić [lol]
Przeciez w naturze też im się różne warunki trafiają w zależności od tego gdzie akurat nasionko wykiełkuje i to normalna rzecz, że nie wszystkie mają idealne warunki :)
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: amita » pt maja 18, 2012 3:11 pm

Mój zamiokulkas marnie rośnie nawet na oknie a hoja też nigdy nie kwitła. Pewnie bioprądy jakieś [rol]
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: Samanta » pt maja 18, 2012 3:38 pm

U mnie w pracy są zamiokulkasy wszędzie gdzie tylko dały się wcisnąć. I też, jeden rosnie jak złoto w kącie a drugi w pobliżu okna marnieje. Prądy ani chybi! [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm


Wróć do Kwiaty w domu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości